<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><title>Po godzinach</title><description>Blog podróżniczo-literacki Jerzego Stawickiego: podróże bliskie i dalekie oraz recenzje książek, od 2004 roku.</description><link>https://pogodzinach.biz</link><language>pl</language><atom:link href="https://pogodzinach.biz/rss.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Giuseppe Tomasi di Lampedusa „Gepard”</title><link>https://pogodzinach.biz/mol-ksiazkowy/lampedusa-gepard</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/mol-ksiazkowy/lampedusa-gepard</guid><description>Dlaczego w epoce AI warto sięgnąć po „Geparda”: powieść o przemijaniu ludzi, epok i klas — i o nas samych. Do tego „Książę Lampedusy” Stevena Price’a.</description><pubDate>Sun, 30 Aug 2026 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;Dlaczego w epoce technologicznej rewolucji związanej z AI warto sięgnąć po „Geparda”, którego autorem jest Giuseppe Tomasi di Lampedusa? Co opisywana w tej powieści druga połowa XIX wieku we Włoszech ma wspólnego z naszą obecną epoką?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To proste.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„Gepard” opisuje w fantastyczny sposób czasy zmian społeczno-gospodarczych, zapoczątkowanych wyprawą Garibaldiego na Sycylię. Kres sycylijskiej arystokracji, pojawienie się nowych sił, czyli burżuazji. Pokazuje mechanizmy tych zmian, zachowania i motywacje nie tylko grup społecznych, lecz także indywidualnych ludzi. I tych odchodzących ze sceny, jak tytułowy bohater – książę Fabrizio Salina, jak i tych wchodzących na scenę, jak burmistrz Donnafugaty Calogero Sedara.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kostiumy i realia są XIX-wieczne, mechanizmy ponadczasowe. Opowieść Lampedusy to także obraz naszego, XXI-wiecznego świata. Zastąp bohaterów powieści osobami, które znasz – to ćwiczenie wymaga tylko nieco wyobraźni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czytałem drugie polskie wydanie (1963) pierwszego tłumaczenia powieści z 1962 roku, jeszcze pod tytułem „Lampart”. Taki też był tytuł filmu Viscontiego, w którym główne role grali: Burt Lancaster (książę Fabrizio Salina), Alain Delon (Tancredi) i Claudia Cardinale (Angelica).&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Okładka „Lampart”&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;1035&quot; height=&quot;1600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/okladka-lampart.4hKiL7jL_1Ap0wb.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Okładka „Gepard”&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;1014&quot; height=&quot;1600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/okladka-gepard.DjplcgSz_Z1VsF8s.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Okładka „Książę Lampedusy”&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;914&quot; height=&quot;1600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/okladka-ksiaze-lampedusy.Bcqw1p1K_2u5e8Q.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przeczytajcie, albo - tak jak ja - sięgnijcie wakacyjną porą ponownie po tę wspaniałą powieść. I obejrzyjcie serial na Netflixie, który – choć nieco modyfikuje fabułę powieści – świetnie pokazuje zmiany na Sycylii w drugiej połowie XIX wieku i nas współczesnych w XIX-wiecznych kostiumach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A zaraz po „Gepardzie”, lub nawet równolegle z nim przeczytajcie drugą książkę, której autorem jest Steven Price „Książę Lampedusy”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To niedawno wydana powieść przedstawiająca ostatnie lata życia autora „Geparda”, sięgająca retrospektywnie także do lat wcześniejszych. To opowieść o ostatnim przedstawicielu wielkiego sycylijskiego rodu, który nieuleczalnie chory, zastanawia się: cóż to takiego po sobie pozostawi. I to właśnie pytanie staje się impulsem do napisania przez niego „Geparda”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ta druga książka wyjaśnia, że tytułowy „Gepard” to zarówno pradziadek autora Giulio Tomasi di Lampedusa, jak i sam autor powieści Giuseppe Tomasi di Lampedusa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„Gepard” zaczyna się zdaniem: „Nunc et in hora mortis nostrae. Amen.”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kończy się zaś następująco:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„(…) można było zobaczyć tańczącego w powietrzu czworonoga z dużymi wąsami, którego podniesiona przednia łapa zdawała się komuś wygrażać. Potem wszystko spoczęło w pokoju, obrócone w garstkę sinego prochu”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo „Gepard” to tak naprawdę powieść o śmierci i o przemijaniu. Przemijaniu ludzi, epok, ale także klas społecznych i całych systemów społeczno-gospodarczych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To książka o nas samych bez względu na to w jakiej epoce i w jakich latach żyjemy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardzo, bardzo polecam obie książki: zarówno „Geparda”, jak i „Książę Lampedusy”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja do „Geparda” wracam bardzo często. Myślę, że i Ty też będziesz.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Mól książkowy</category></item><item><title>Kef na Bałkanach</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/kef-na-balkanach</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/kef-na-balkanach</guid><description>Kef, kayf, keif — bałkańsko-turecki sposób na spokój ducha, Epikur z garncem sera i pytanie, czy naprawdę trzeba jechać tak daleko.</description><pubDate>Sun, 30 Mar 2025 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/otwieracz.BwD28NQe_Z2c1SoW.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;534&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tym razem zapraszam w podróż geograficzno-filozoficzną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewnie nie wiecie, że mój ulubiony kierunek wyjazdów wakacyjnych to południowo-wschodnia Europa, Bałkany i Turcja. Nie ma bowiem nic przyjemniejszego od delektowania się kawą po turecku w kafejce obok medresy Ghazi Husrev Bega w Sarajewie, czy kontemplowania kolorowych kafelków w meczecie Rustema Paszy w Stambule. A to tylko dwa proste przykłady przyjemności, jakich można doświadczyć w tamtych rejonach. To także przykłady sposobu życia, nazywanego w języku arabskim kayf, w tureckim kef, a keif w językach słowiańskich. Sposobu życia prowadzącego do spokoju ducha, stanu błogości, dobrego nastroju i zadowolenia. Moi bułgarscy przyjaciele mówią: „naprawił se kefa”, czyli: sprawiłem sobie przyjemność.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Czekamy na Godota&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;1600&quot; height=&quot;1200&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/20250323_173555.DLVQIghX_kUyhT.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Którą herbatę wybrać&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;1600&quot; height=&quot;1200&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/20250325_143938.Cg_DqNMg_22gKru.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znalazłem gdzieś następujący opis tego sposobu życia: „kief oznacza przyjemność, a przyjemność to nic nierobienie w cieniu, nad płynącą wodą”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To teraz powędrujemy w czasie, do roku 306 p.n.e., do domu w ogrodzie, położonego kilka kilometrów od centrum Aten. Spotkamy tam Epikura, wraz z gronem przyjaciół, którzy praktykowali odpowiedzi na pytanie: czym jest szczęśliwe życie. I w ten sposób dotarliśmy do epikureizmu, który opisywał przyjemności jako cel życia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„Przyślij mi mały garniec sera, bym mógł się uraczyć, gdy przyjdzie mi na to ochota”. To właśnie Epikur i jego urocza – moim zdaniem - kwintesencja epikureizmu. Wg epikurejczyków składniki szczęśliwego życia są bardzo proste. To: przyjaźń, wolność i myślenie. W Ogrodzie – jak nazywano ich siedzibę – praktykowali wszystkie te elementy.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Lektura na luzie&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;1600&quot; height=&quot;1200&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/20250328_095258.S3w9TleW_qpmDX.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wielki geniusz&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;1600&quot; height=&quot;1067&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/IMG_0341.CoRtw7sf_Z2wXxpR.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zróbmy kolejny skok w czasie i przestrzeni. 2300 lat wprzód, kierunek Zachód, albo i północ, na przykład całkiem spory kraj nad rzeką Wisłą. Próżno tu szukać keif’u, czy „nic nierobienia w cieniu, nad płynącą wodą”. Dominuje tam bowiem kultura harówki. Dominuje idea postępu, zwykle utożsamiana z efektywnym poddawaniem natury ludzkiemu władztwu (jak napisał profesor Andrzej Szahaj). Funkcjonuje triada: praca – posiadanie – konsumpcja, a szczęście utożsamiane jest z dwoma ostatnimi składnikami tej triady.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powyższe przeciwstawienie tych dwóch bardzo rożnych modeli życia, modeli funkcjonowania skłania do refleksji dotyczących najważniejszych wartości i najistotniejszych celów. A także do refleksji o konsekwencjach obu tych podejść, o ich praktycznych rezultatach dla indywidualnych osób, większych społeczności, a nawet … cywilizacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mamy z jednej strony ten „garniec sera”, z drugiej zaś coraz bardziej wyrafinowane potrzeby materialne. Warzywa uprawiane w Ogrodzie i postęp technologiczny. Skromne potrzeby i wynikające z nich skromne zasoby oraz coraz większe potrzeby i coraz większe bogactwo. Szczęście i narastające problemy psychiczne. Współpracę w grupie i dominację jednych grup ludzi nad innymi. Taką wyliczankę można jeszcze długo kontynuować. Oba podejścia mają daleko idące konsekwencje i prowadzą do różnych rezultatów. Mają swoje blaski i cienie. Jakie? Wystarczy użyć jednego z elementów epikurejskiego szczęścia, czyli myślenia, by odpowiedzieć na to pytanie. Udzielając odpowiedzi trzeba jednak uważać, by nie zgubić sedna pytania i podstawowej kwestii, dotyczącej tego, czym jest dobre życie.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zaczynamy partyjkę&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;1600&quot; height=&quot;1200&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/20250325_130038.BxV7Vr2y_Z1jtUEF.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Praktykuję kef&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;1600&quot; height=&quot;1067&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/IMG_8847.97ssOa7K_HMfbr.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co dalej? Powrót do epikureizmu chyba nie jest możliwy. Maszyneria współczesności jest za bardzo rozpędzona. Ale może można znaleźć swój Ogród i od czasu do czasu „uraczyć się tym garncem sera”? Albo pojechać „gdzieś” na Bałkany, by zobaczyć i doświadczyć kef?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A może … wcale nie trzeba podróżować tak daleko?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja za chwilę - by sprawić sobie kef – wraz z najbliższymi wyruszam do wiejskiej chałupy na podlaskiej wsi, gdzie w sobotę odbędzie się Święto ziemniaka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Będą więc pieczone ziemniaki, domowe ciasto od Koła Gospodyń Wiejskich, pogawędki z sąsiadami i oczywiście występy lokalnych zespołów śpiewaczych. Czy naprawdę potrzeba czegoś więcej?&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Szlakiem Wieloryba nad Wisłą</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/nad-wisla</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/nad-wisla</guid><description>Spacer z Fundacją Ja Wisła szlakiem Wieloryba nad Wisłą</description><pubDate>Tue, 05 Mar 2013 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla12.BQqFS11w_Z1XsLMW.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pierwsza marcowa niedziela sprzyjała pieszym wędrówkom. Więc wybraliśmy się na spacer nad Wisłą, razem z Fundacją „Ja Wisła” (&lt;a href=&quot;http://www.jawisla.pl/&quot;&gt;http://www.jawisla.pl/&lt;/a&gt; ) od Mostu Siekierkowskiego do ronda łączącego Trakt Lubelski z Wałem Miedzeszyńskim. Ta stosunkowo łatwa trasa liczy około 10 kilometrów i wiedzie albo bezpośrednio na prawym brzegu Wisły, albo też w jego pobliżu. Krajobraz na trasie bardziej przypomina brzegi Amazonki i naprawdę trudno byłoby sobie wyobrazić, że spacerujemy w granicach miasta, gdyby nie odległy od 30 do 400 metrów – i czasami widoczny – Wał Miedzeszyński oraz kominy Elektrociepłowni Siekierki na drugim brzegu.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla3.B7Zz_-qn_ZH5W4W.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;399&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla9.BT1P3W0w_Z5s62P.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po drodze spotykamy i lecące lub spływające z biegiem Wisły kaczki, samotnego łabędzia, i samotnego kajakarza, a także orła bielika. Wędrujemy także wzdłuż okopów Armii Czerwonej z drugiej połowy 1944 roku. Na drugim brzegu Wisły podziwiamy uroczo dymiące kominy Siekierek oraz … rowerzystów jadących wałem na Kępie Zawadowskiej.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla.DHWWKNql_Z1e1YjK.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;399&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla5.BZM71snv_Z1Ty3zE.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla11.BszbkLF5_2pXbK5.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla10.B3NAq2tH_1clsct.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla2.B59xxaVT_1Blog7.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;399&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla4.e_vyOCOt_ZX6KVD.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wszystko dobrze – powiecie. Ale gdzie ten tytułowy Wieloryb? Wystarczy spojrzeć na plan Warszawy i wszystko będzie jasne. Wędrujemy bowiem bokiem Kępy na rzece, rozciągającej się od Gocławia do Wawra mającej właśnie kształt …Wieloryba.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;601&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla6.o8NkiTBu_BYkm2.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla8.D1jXcYt0_2vRV8h.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wisła&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/wisla7.D8QD6VQG_Z1u49MB.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zobaczcie kilka zdjęć zrobionych w trakcie naszej niedzielnej wędrówki. A jeśli trasa Wam się spodoba, to nie pozostaje nic innego, jak powtórzyć tę wędrówkę w inną niedzielę. Wierzcie mi – warto.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Najlepsze ciastka na świecie, czyli .. teneryfiańskie NAJ</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/the-best-of-teneryfa</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/the-best-of-teneryfa</guid><description>Wracam – zgodnie z obietnicą – na Teneryfę. Obiecałem przecież trop do najlepszych ciastek na wyspie, a może i…na świecie.</description><pubDate>Tue, 15 Jan 2013 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa29.CxHcg39L_OkoJU.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wracam – zgodnie z obietnicą – na Teneryfę. Obiecałem przecież trop do najlepszych ciastek na wyspie, a może i…na świecie. I te najlepsze ciastka stały się punktem wyjścia do opisu kilku teneryfiańskich NAJ.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaczynamy oczywiście od … ciastek. Cukiernia znajduje się w Buenavista del Norte, na ulicy prowadzącej na główny placyk miasteczka i nazywa się El Aderno. A istnieje ponad 10 lat. Znaleźć tam i oczywiście skosztować można i trzeba przeróżne smakołyki. Myśmy najpierw skusili się na ciastka z mango i innymi południowymi owocami, a za następną bytnością na ciastko pomarańczowe. Były też specjalne ciasta przygotowane na święto Trzech Króli. Jak te ciastka i ciasto wyglądają – możecie zobaczyć na zdjęciach. A jak smakują? Tego się po prostu nie da opisać. Musicie przyjechać do cukierni El Aderno.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Ciastka w El Aderno&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa28.D62CH4e4_2mgHJP.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Cukiernia El Aderno&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa34.hvEZNx60_Z2hUn4F.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz: najdziksza górska trasa piesza. Jak pisałem wcześniej: na Teneryfie, zwłaszcza w górach Teno i płaskowyżu La Caldera jest wiele, naprawdę wspaniałych szlaków pieszych wędrówek. Jednak najdzikszy szlak napotkaliśmy w pobliżu miejscowości Adeje w południowo-zachodniej części wyspy. Szlak wokół Adeje zaczyna się dość niewinnie. Najpierw trzeba podejść z wysokości około 300 metrów na blisko 1000 metrów na szczyty górujące nad Adeje. Widoki przy tym są naprawdę pyszne.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa38.DheInJXw_Z1CoenP.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa26.CBIZOXwJ_28rinp.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa24.DJczkSDE_ZiygEF.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Druga część szlaku wiedzie ścieżkami na szczytach, wśród nieco nadpalonego lasu. Wspaniale widać, jak przyroda nie daje się żywiołowi. Nadpalone sosny piniowe zaczynają bowiem wypuszczać zielone odrosty, a drzewa czarne na dole od pożaru, zielenią się w swoich górnych częściach.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa27.BKiCVtN6_Z2cxPf.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa33.DG4dJnki_1kz0Qu.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa36.B_Kgcje0_21Stwx.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„Schody zaczynają się„ – jak mawiał generał Wieniawa-Długoszowski przy trzeciej części trasy, tj. podczas powrotu do Adeje. Szlak wiedzie bowiem mocno zarośniętą ścieżką trawersem nad głębokimi i przepaścistymi wąwozami, potem granią. Potem zaś znowu trawersami, gdzie kawałki ścieżki są po prostu … urwane. No naprawdę niezła zabawa, choć czasami wieje grozą. Szlak wygląda tak, jakby nie szedł nim nikt przynajmniej od 5 lat. Czasem tylko znajdujemy podeszwy butów turystycznych i konsekwentnie malowany zielono-biały znak szlaku. Kilka zdjęć z tego ostatniego odcinka pokazuje, jak wygląda ten najdzikszy teneryfiański szlak. Na końcu zaś, już w pobliżu Adeje wita nas tabliczka, informująca o szlaku natura. Kochacie takie wędrówki? To szlak wokół Adeje dostarczy Wam przyjemności przez blisko 7 godzin.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa30.CFHSl00U_7lUA1.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa25.Bb9bkIuO_Z2qR4lR.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa32.ZluUkHd5_Z2wRz8k.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa37._Abjojh0_Z2wIe2Q.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa31.CqVECAD1_2t5dMo.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejne NAJ, to najpiękniejsza droga na Teneryfie. Wiedzie ona z El Portillo (na wysokości blisko 1800 m npm), położonego na skraju płaskowyżu La Caldera do miejscowości La Esperanza. Myśmy przejechali tylko górski odcinek drogi, skręcając w połowie drogi do Candelarii. Droga wiedzie w zasadzie samym szczytem pasma górskiego oddzielającego północną i południową, obie nadmorskie części wyspy. Widoki i z wysokości blisko 2000 m n.p. m. na północ i na południe, na położone na brzegu oceanu miasteczka są niesamowite. A po drodze, prócz kilkunastu punktów widokowych, mijamy także obserwatorium astronomiczne, fantastyczne przekroje skalne (w tym pumeks) i lasy piniowe. Razem to coś wspaniałego!&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa obserwatorium astronomiczne&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa40.D55IpyhC_8W83h.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa przekrój skalny&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa39.BjJAB8uU_Zpimhi.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa41.6GGNFOn6_ZqS3tV.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W miasteczku Candelaria, do którego zjechaliśmy z opisanej powyżej najpiękniejszej drogi, w tutejszej bazylice przechowywana jest figurka Matki Boskiej z Cadelarii, uważana za patronkę Wysp Kanaryjskich. I w ten sposób trafiliśmy do najbardziej świętego miejsca na wyspie.  Niesamowita jest historia oryginalnej figurki Virgen de Candelaria. Została ona znaleziona w 1392 roku na brzegu morza, w czasach,  gdy Teneryfa była podzielona na 9 królestw pierwotnych mieszkańców wyspy – Guanczów. Przez blisko 600 lat figurka znajdowała się w grocie położonej w pobliżu brzegu morza. Po czym w 1826 morze, w trakcie sztormu, postanowiło zabrać mieszkańcom Teneryfy cudowną figurkę. W bazylice przechowywana jest więc tylko współczesna kopia. Bardzo mistyczne miejsce.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa Candelaria&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa43.NgVyqUpi_2lG1gz.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Patronka Teneryfy&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;564&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa44.Dj8tZ_ZY_4ynvt.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa bazylika w Candelarii&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa42.C1GrKXfE_25jKsE.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Teneryfa dla wędrowców</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/teneryfa-dla-wedrowcow</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/teneryfa-dla-wedrowcow</guid><description>Kanaryjska Teneryfa kojarzy się z wypoczynkiem na plaży i słoneczną pogodą przez cały rok.</description><pubDate>Mon, 14 Jan 2013 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa2.CRfZ8yZ2_vnWGX.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kanaryjska Teneryfa kojarzy się z wypoczynkiem na plaży i słoneczną pogodą przez cały rok. Wyspa jest też wspaniałym miejscem na górskie piesze, jak i samochodowe wędrówki, zwłaszcza, gdy w Polsce panują styczniowe mrozy. Oto krótki przewodnik dla wędrowców, z sugestiami kilku miejsc na Teneryfie, do których koniecznie trzeba dotrzeć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po pierwsze jest to kaldera Las Canadas i leżący na niej wulkan Teide. Dla wyjaśnienia: kaldera to wgłębienie w szczytowej części wulkanu powstałe na skutek jego eksplozji. Kaldera Las Canadas to praktycznie wielki płaskowyż położony na wysokości 2200-2300 metrów. Z niego wyrasta wulkan Teide o wysokości 3700 metrów, będący najwyższą górą Hiszpanii. Kaldera ma średnicę ponad 17 km, a jej wnętrze wypełniają różne typy lawy. Jest i czarna lawa z ostatniego wybuchu w 1768 roku, jak i lawa znacznie starsza. Płaskowyż mieni się różnymi odcieniami brązu i czerni. Jest też obszar w kolorze … zielono-niebieskim, nazywany azulejos, czyli kafelki. No a dodatkowo ten iście księżycowy krajobraz.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa3.C6XYm8wR_1zhhgK.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa.BmIBndnC_iNxhX.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa4.D8yvsVvJ_Z2rFRmk.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa6.Bg1urjLO_fFF8w.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa7.BasBlAbw_1AcgkN.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa12.zQiIoQNy_1CrmTF.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa11.CTIoV4yG_Z2eeNW3.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa14.DlCYFJOU_ZdJj2X.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może Amerykanie lądowali w lipcu 1969 właśnie tutaj, a nie na Księżycu? Kto wie? Po prostu niesamowite miejsce !&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można je po prostu objechać samochodem, zatrzymując się w wytyczonych punktach widokowych, będących często także początkiem dłuższego lub krótszego szlaku; można także wjechać kolejką na Teide, na wysokość 3555 metrów i stamtąd zrobić dwie niezbyt długie trasy wokół stacji kolejki, lub … wejść jeszcze 150 metrów w górę na sam szczyt (potrzebne jest jednak specjalne pozwolenie). Ja jednak polecam wędrówki piesze kilkugodzinnymi szlakami wzdłuż i w poprzek kaldery. Dopiero podczas tych wędrówek można poznać cały ten płaskowyż i nasycić się niesamowitą kolorystyką i księżycowym krajobrazem. Czyli: dla każdego coś miłego!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po drugie koniecznie trzeba powędrować po górach Teno w północno-zachodniej części wyspy. Góry nie są wysokie, gdyż sięgają 1500 metrów, jednak bardzo urokliwe: szczyty i grzbiety górują nad głębokimi dolinami, a w tle widać Ocean Atlantycki. Najbardziej znany szlak to wędrówka wąwozem Masca: z wioski o tej samej nazwie położonej na wysokości około 1000 metrów schodzi się głębokim wąwozem na sam brzeg morza. A zejście zajmuje blisko 3 godziny. Można więc wrócić pod górę, można tez wrócić – wcześniej zorganizowana łodzią. Kreteński wąwóz Samaria, to wobec wąwozu Masca – „mały Pikuś”. Fantastyczne widokowo i przyrodniczo są tez trasy wiodące na północ, do miasteczek położonych na brzegu morza: Los Silos i Buenavista del Norte. Trasy te są stosunkowo łatwe, prowadzą czy to przez lasy laurowe, czy to przez typową roślinność gór Teneryfy; podczas wędrówki towarzyszą nam i kaktusy, i lawenda, i różne rodzaje ptaków, z których niektóre wręcz ustawiają się do zdjęcia.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa5.rWHEz8HJ_Zum0sy.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa22.D1SubJSl_naGjt.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa8.COLbVKJW_Z1tQ3jV.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa20.Zy9RyjJ4_15ixY1.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa17.ClqFwr8o_2kXHm7.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa16.B83z7nhY_1EWwKq.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa13.Ct9VTwDU_Z1bia10.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa21.Cu7wfvfx_dy0QD.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa15.C23zEQmi_ZGtc7x.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa18.D54ZnDsH_ZxCjzz.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejne miejsce, do którego koniecznie trzeba dotrzeć będąc na Teneryfie, to … koniec świata, czyli przylądek Teno Alto. Przylądek jest naprawdę na końcu Teneryfy, w jej północno-zachodnim rogu. Dotrzeć tam można albo pieszo przez góry Teno, albo drogą od strony miasteczka Buenavista del Norte. Droga przy której – za miasteczkiem - stoi wielka tablica informująca, że … droga jest zamknięta dla ruchu ze względu na spadające kamienie, a dalsza jazda odbywa się na odpowiedzialność kierowcy. Mimo tych ostrzeżeń na przylądek dociera całkiem sporo samochodów. Na przylądku jest tylko latarnia morska, malutka zatoczka z kamienista plażą i krótka ścieżka wokół przylądka. Czasami przepływają lodzie rybackie, lub … skutery wodne. Najwspanialsze są jednak widoki: i na góry Teno i nadmorskie klify oraz na morze i sąsiednią wyspę La Gomerę. A dalej? Dalej jest już tylko horyzont, sylwetki karaweli Kolumba podążających do Indii oraz marzenia o kolejnych wyprawach.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa Teno Alto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa10.DT5ymcbh_21dVyf.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa Teno Alto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa23.BWGziM6y_Zek10c.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Teneryfa Teno Alto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/teneryfa9.DnNqPUgz_Z1oDEeP.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To tyle na początek mini przewodnika po Teneryfie. Jest oczywiście jeszcze kilka innych fantastycznych miejsc, jak na przykład cukiernia z najlepszymi na wyspie, a może i w Europie, ciastami i ciastami. Ale o nich opowiem w kolejnym tekście, już niedługo.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Warszawskie neony i neonowe zagadki</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/warszawskie-neony</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/warszawskie-neony</guid><description>Wizyta w warszawskim Neon Muzeum (czy wiedzieliście, że istnieje takie muzeum?) była dla nas nostalgiczną wycieczką w czasie.</description><pubDate>Sun, 30 Dec 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/neon6.Bv0oQPsf_Z1UIICd.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wizyta w warszawskim Neon Muzeum (czy wiedzieliście, że istnieje takie muzeum?) była dla nas nostalgiczną wycieczką w czasie. M.in. i z tego powodu, że kilka z tych neonów znajdowało się w tej dzielnicy Warszawy, gdzie spędziliśmy dzieciństwo i młodość. Także i z tego powodu, że w „dawnych czasach”, czyli w latach 60-80-tych te neony były wręcz wizytówką Warszawy. Wizyta zainspirowała nas do zadania Wam kilk&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;u zagadek dotyczących miejsc i obiektów w Warszawie, na których się pierwotnie znajdowały. Ciekaw jestem ile z tych zagadek, a niektóre z nich są naprawdę trudne, także dla mnie – Warszawiaka od urodzenia zdołacie rozwiązać.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Muzeum neonów&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/neon5.Cxu_POa4_Z10sQdX.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na początek prosta zagadka: na terenie jakiej warszawskiej fabryki znajduje się Neon Muzeum oraz jakie znane produkty były tam wcześniej wytwarzane? Proste prawda?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I kolejna prosta zagadka: pod jakim adresem znajdował się neon „Warszawa Wschodnia” i co gości ten neon obecnie?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Neon biblioteki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;529&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/neon.DnsBhO1S_ZSHvsh.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz zaś – jak mawiał generał Wieniawa Długoszowski: „Żarty się skończyły, zaczęły się schody”. Na kolejnym zdjęciu widzicie autora bloga „Pogodzinach” wraz z neonem dwóch warszawskich bibliotek publicznych. W jednej z nich kilkadziesiąt lat temu, w czasach szkoły podstawowej i liceum – byłem częstym gościem. W jakiej dzielnicy znajdowały się te dwa neony, przy jakiej ulicy neon jeszcze działa (choć biblioteki już tam nie ma), a przy jakim placu znajdował się ten drugi neon – przy bibliotece do której tak często chodziłem?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Neon Szanghaj&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;544&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/neon9.D6sy2N1__rxqso.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejna zagadka dotyczy neonu „Szanghaj”. Dla ułatwienia podam cztery odpowiedzi, z których tylko jednak jest prawdziwa. Neon „Szanghaj” znajdował się na:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a. Gmachu Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Chińskiej&lt;br&gt;
b. Restauracji o nazwie „Szanghaj”&lt;br&gt;
c. Sklepie z wyrobami chińskimi o nazwie „Szanghaj”&lt;br&gt;
d. Parowcu pływającym w latach 60-tych po Wiśle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I dodatkowo: na jakiej ulicy był ten budynek lub przystań?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Kino Ochota&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;521&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/neon3.CZZIO3vc_ZBSWac.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na jednej z ulic, na której byłem częstym gościem znajdowały się, w dodatku bardzo blisko siebie, dwa neony. Jeden z nich - kolejne zdjęcie, przedstawiające neon przygotowany do odnowienia i instalacji w pierwotnym miejscu - znajdował się na budynku, w którym widziałem m.in. „Gdzie jest generał” i „Fanfan Tulipan”. Jak nazywało się to kino i co znajduje się w nim w chwili obecnej?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Bar Biedronka&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;557&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/neon4.DC_IMDYC_Z1d9ngx.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A kilkadziesiąt metrów dalej znajdował się bar „Biedronka”, w którym serwowano pyszne kremy, galaretki i naleśniki z jabłkami lub serem. Proszę podać adres baru „Biedronka”.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;neon&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/neon7.B_N63ENc_2gphQK.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I ostatnia, najtrudniejsza zagadka. Na zdjęciu widzicie tajemnicze litery „JRSRY”. Co to takiego, a może brakuje w neonie jakiejś litery? Gdzie znajdował się ten neon?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jak: ile zagadek rozwiązaliście? Dajcie więc znać drogą mailową.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Cmentarz Powązkowski w zimowej szacie</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/powazki-zima</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/powazki-zima</guid><description>Powązki w zimowej szacie</description><pubDate>Fri, 28 Dec 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki25.DjbiHEE0_13jquv.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki16.k-S2TEQx_Z12o3pt.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki17.C3z9zIqJ_Z16XqRc.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki19.ZF8VXan-_2uGXbW.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki29.D-1W9tvM_25pH43.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki22.DivGaZ7Z_Z2wyoOI.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki20.3Tl7cv6A_Z21ImX.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki18.DRxuRPhv_Z8rovC.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki27.iYXYxxMb_pVkc9.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki24.Bg7EoKmV_Z2x3mjf.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki21.CVcruJ5u_1mW64p.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Boże Narodzenie 2012</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/boze-narodzenie</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/boze-narodzenie</guid><description>Jak wyglądają podczas Świąt Bożego Narodzenia 2012: Plac Zamkowy, Zamek, Kolumna Zygmunta, a także - w oddali - Stadion Narodowy - zobaczycie w naszym fotoreportażu.</description><pubDate>Wed, 26 Dec 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zamek2.CVBEcJxl_aCHCp.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jak wyglądają podczas Świąt Bożego Narodzenia 2012: Plac Zamkowy, Zamek, Kolumna Zygmunta, a także - w oddali - Stadion Narodowy - zobaczycie w naszym fotoreportażu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ciąg dalszy nastąpi … wkrótce.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Plac Zamkowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zamek3.HOdJAMa1_1UOtSp.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Plac Zamkowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zamek4.DZg5YgN-_2kv232.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Plac Zamkowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zamek7.BeNoPxIf_ZbHxcG.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Plac Zamkowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zamek6.Dgop4L6y_FjpX0.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Plac Zamkowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zamek5.CBNcwvn8_Z1D618A.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Plac Zamkowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zamek8.DyL7PXYH_1K3AeK.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Plac Zamkowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zamek9.Cwc-TRyY_2m8ep3.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion Narodowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion20.DakJKvlU_Z15mIcV.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Stadion Narodowy i jego poprzednik</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/stadion-narodowy</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/stadion-narodowy</guid><description>Jedną z atrakcji Kongresu PMI Poland w listopadzie 2012 była wieczorna wycieczka po Stadionie Narodowym.</description><pubDate>Mon, 19 Nov 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion4.C-O6Vm4R_mG0En.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jedną z atrakcji Kongresu PMI Poland w listopadzie 2012 była wieczorna wycieczka po Stadionie Narodowym. Była tak interesująca, że trafiła jako kolejny tekst do mojego „Obieżyświata”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cofnijmy się na początek w przeszłość. Od 1955 roku w miejscu obecnego Stadionu Narodowego stał Stadion Dziesięciolecia. Jego pełna nazwa brzmiała Stadion Dziesięciolecia Manifestu Lipcowego, a oficjalny skrót: Stadion X-lecia. Powstał błyskawicznie w ciągu 11 miesięcy, a jego otwarcie nastąpiło 22 lipca 1955. Także w 1955 roku Stadion był miejscem V Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów. A w czerwcu 1983 r. na Stadionie X-lecia Mszę św. odprawił papież Jan Paweł II.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jako Warszawiak od urodzenia darzyłem Stadion X-lecia dużym sentymentem. To na nim kibicowałem Legii podczas meczu z Tottenham Londyn, zakończonym zwycięstwem Legii; kibicowałem Ryszardowi Szurkowskiemu na ostatnich metrach Wyścigu Pokoju. Pierwsza zagadka: w którym roku Szurkowski wygrał Wyścig Pokoju kończący się na Stadionie Dziesięciolecia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na zdjęciach zobaczycie opis stadionu z “Małego przewodnika po Warszawie” z 1963 roku oraz lokalizację Stadionu Dziesięciolecia na planie z 1973 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion X-lecia&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;298&quot; height=&quot;408&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion18.Gfjki6dG_Z231LOx.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion X-lecia&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion19.CkW8P-r9_b1LFA.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I szczerze mówiąc nieco sceptycznie zapatrywałem się na pomysł zbudowania w tym akurat miejscu nowego obiektu. Teraz jednak – po wizycie na Stadionie Narodowym stałem się wielkim fanem nowego obiektu. Stadion Narodowy naprawdę prezentuje się wspaniale, jest też bardzo funkcjonalny. No i – jak informowała w ostatnich dniach prasa – Stadion po pierwszym roku jest na małym plusie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wróćmy jednak do wycieczki po Stadionie. Zaczęliśmy od centrum konferencyjnego, gdzie odbywał się Kongres PMI. My obradowaliśmy na 2-gim piętrze, centrum jest dużo większe. W ten weekend – na przykład odbywały się tutaj Targi Turystyczne. W maju 2013 na pewno odwiedzę Stadion podczas Targów Książki (dawniej odbywających się w PKiN). Potem nasza trasa wiodła przez trybuny, płytę stadionu (na której nie było już oczywiście śladu trawiastej murawy po ostatnim meczu, leży tylko beton) do szatni drużyn piłkarskich i położonych w ich obrębie łazienek oraz pomieszczenia z wannami jacuzzi. Wychodziliśmy z szatni przez pomieszczenie, gdzie dziennikarze rozmawiają – po meczu – z piłkarzami i trenerami. Wychodziliśmy z tego pomieszczenia przez szklane drzwi, których jedna połówka była mocno rozbita. Okazało się, że „była to robota” jednej z gwiazd Euro 2012: po jego kopnięciu szyba po prostu pękła. To teraz druga zagadka: jak brzmi nazwisko tego piłkarza?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion Narodowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion6.DfBvnInd_26kSQW.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion Narodowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion9.BKIE3Pct_EzaSg.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion Narodowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion7.BkCVj_O-_lOxp4.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion Narodowy&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion11.DK1O-R0S_Z21nxTm.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejnym celem naszej wędrówki była Loża Platynowa, czyli główna loża dla VIP-ów. Miała się nazywać Prezydencką, ale nazwę jednak zmieniono. Podobno w tej loży rezydował w trakcie Euro 2012 Roman Abramowicz. Loża ma zarówno część zamkniętą, w której oczywiście znajduje spory bar, jak i część zewnętrzną, z fotelami do obserwowania meczu. Całkiem wygodnymi – muszę przyznać.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion Narodowy - Loża Platynowa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion12.jxmumKak_ZshiCr.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem wspinaliśmy się na koronę Stadionu, na najwyższy punkt na trybunach. Wejście jest naprawdę strome; widoczność z każdego punktu, także tych najwyższych naprawdę wyśmienita.&lt;br&gt;
A na koniec jeszcze kilka ciekawostek liczbowych: na Stadionie jest 58 000 miejsc na trybunach; 4-ry ekrany LED o łącznej powierzchni ponad 200 m&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt; oraz 65 lóż dla VIP-ów. Na stadionie jest 965 toalet, podczas gdy na Stadionie X-lecia były 2 toalety! Kubatura stadionu to 1 000 000 m3 (bez dachu), czyli więcej niż Pałac Kultury i Nauki. Jest też około 10 km różnego typu schodów.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion Narodowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/kongres4.Bn1cRoV0_ZHhNNN.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion Narodowy&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;800&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion15.Bp4aOGk8_Z1M3LrB.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Stadion Narodowy&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/stadion17.BqNtuqrD_Z1QKczO.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najgorszy element stadionu – wg byłego szefa NCS – to garaż pod murawą: okazał się bardzo drogi i niepraktyczny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zobaczcie zdjęcia z naszej wycieczki. Stadion Narodowy organizuje oczywiście wycieczki zarówno dla grup zorganizowanych, jak i osób indywidualnych (informacje znajdziecie na: &lt;a href=&quot;http://www.stadionnarodowy.org.pl/stadion/zwiedzanie-stadionu&quot;&gt;http://www.stadionnarodowy.org.pl/stadion/zwiedzanie-stadionu&lt;/a&gt;). Polecam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze rozwiązania zagadek: Ryszard Szurkowski wygrał Wyścig Pokoju w 1975 roku, a rozbita szyba jest dziełem Cristiano Ronaldo.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Powązki i zagadki literackie</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/powazki</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/powazki</guid><description>Zapraszam na trochę nietypowy spacer po warszawskich Powązkach: Starych i Wojskowych.</description><pubDate>Thu, 01 Nov 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki12.DGNsgeuL_ZMgnS.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zapraszam na trochę nietypowy spacer po warszawskich Powązkach: Starych i Wojskowych. Będziemy wędrowali śladami specyficznych grobów literatów. Specyficznych, bo zdobionych cytatami lub bardzo charakterystycznymi ich tekstami, lub tekstami z nimi związanymi. A zagadki? No właśnie: nasza wędrówka będzie miała dwie – oczywiście ilustrowane zdjęciami - części: w pierwszej będą zagadki, w drugiej zaś rozwiązania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W południe 1 listopada 2012 roku pogoda sprzyja spacerom po cmentarzu. Jest i trochę słońca, i trochę jesieni, no i całkiem sporo ludzi. W dodatku jest też trochę ptaków, które towarzyszyć będą nam w trakcie spaceru. Zaczynamy nasz zagadkowy spacer na Starych Powązkach przy dużym grobowcu z napisem „Serce serc”. Jak widać na zdjęciu do napisu wspina się małe dziecko. W pogrzebie tego pisarza wzięła udział cała Warszawa: sklepy były pozamykane, a latarnie owinięte kirem. A zdarzyło się to w roku … No i mamy pierwszą zagadkę: jaki to pisarz i kiedy odbył się jego pogrzeb?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki.BSym5yAb_Z1kqR9z.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki10.DVQ0dbZV_xyo4f.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zanim powędrujemy dalej szlakiem zagadek spotkanie z … sikorkami bogatkami, buszującymi w liściach drzew nad sąsiednimi grobami. Niektóre przyglądają się nam z zainteresowaniem, inne zajęte są gimnastyką i różnymi akrobatycznymi figurami.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki9.UbC24b-H_ZdjlaF.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dalej wędrujemy po Starych Powązkach, w stronę Katakumb i Alei Zasłużonych. Tam właśnie napotykamy kolejny grób z napisem: „Poeta , notariusz” (foto) . Pochowany tu jest poeta, dramaturg, eseista i właśnie … notariusz. I to właśnie notariusze, a nie poeci w 2000 roku odrestaurowali nagrobek. Zagadka numer dwa: kim jest ten „Poeta, notariusz”?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W sąsiedztwie natraficie na groby Stefana Kisielewskiego i jego syna Wacława, aktorów: Mieczysława Voigta (grającego m.in. w „Matce Joannie od aniołów”) i Mieczysława Czechowicza. Natomiast bardzo blisko Alei Zasłużonych natraficie na kolejny grób naszego zagadkowego spaceru. U podnóża nagrobka widnieje tekst: „I to by było na tyle”. Tekst pewnie wyda się Wam znajomy. No tak, nie mylicie się; w tym grobie pochowany jest … Pewnie już znacie nazwisko autora tej frazy, ale aby upewnić się, czy jest to prawdziwa odpowiedź na trzecią zagadkę przeczytajcie tekst do końca.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki7.6jZ9LBHX_Z1ze8HJ.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki13.a7Ve-sWt_Z2booov.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze jedno spotkanie z ptakami. Tym razem są to wrony. Niektóre z nich wyjadają jarzębinę z wieńców położonych na groby, inne – myśląc, że to jesienne owoce - próbują dobrać się do plastykowych kulek w wieńcach. Inne wreszcie obserwują nas ze stoickim spokojem, aż zastanawiamy się: co też sobie one myślą?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz przenosimy się na Powązki Wojskowe. Tu także znajdziemy kilka grobów z charakterystycznymi cytatami. Najpierw pod wysoką brzozą znajdujemy kamień, na którym wykute są liście i słowa jednego z jego wierszy: „Chciałbym i mój ślad na drogach ocalić od zapomnienia”. Poniżej na kamieniu znajdziemy nazwisko autora, daty jego urodzin i śmierci, a także imię i datę śmierci żony. Zagadka czwarta: kto jest autorem powyższej frazy i jak miała na imię jego żona?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki Wojskowe&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki5.CgPWaH3A_1XGYkP.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki Wojskowe&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki2.3QGJzCfT_Z1T2uXz.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A całkiem blisko tego grobu poety i jego żony natrafimy na grób innego literata. Na jego płycie nagrobnej odczytać można aforyzm: „Niełatwo jest żyć po śmierci. Czasem trzeba na to stracić całe życie”. Powyżej zaś daty: 1909 – 1966 oraz imiona i nazwisko. Czy wy też – tak, jak ja - często sięgacie po tom jego aforyzmów i odczytujecie, co celniejsze z nich. Dla ułatwienia powiem, że jakiś czas temu pisałem o tych aforyzmach w jednym z tekstów „Mola książkowego” (w drugiej części tego bloga, poświęconego książkom). Jak brzmią imiona i nazwisko tego literata – to zagadka piąta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A na koniec: jeszcze jeden grób literata, także jednego z moich ulubionych autorów. Więc także pisałem o nim (a właściwie o jego głośnej biografii, wydanej parę lat temu) w jednym z tekstów „Mola książkowego”. Tym razem jednak na płycie grobu nie ma żadnego fragmentu jego utworów; jest za to rysunek globusa. Zagadka szósta i ostatnia: jakie nazwisko i jakie daty znajdują się na tej płycie nagrobnej i kiedy pisałem o biografii tego autora w „Molu książkowym”?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki Wojskowe&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki15.FNXa8VEE_1BQ5DV.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ciekaw jestem, jak poradziliście sobie z powyższymi zagadkami. A może skomentowalibyście i zagadki i swoje odpowiedzi poniżej tego tekstu, w części „komentarze”?&lt;br&gt;
Czas więc na rozwiązania zagadek i .. zdjęcia przedstawionych grobów. Kliknij więc “więcej” poniżej&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„Serce serc” to oczywiście napis na grobowcu Bolesława Prusa (kwatera 209.) Jego pogrzeb odbył się 100 lat temu, w maju 1912 roku. Grobowiec zbudowany został jednak nieco później, już w czasach międzywojennych.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki grób Bolesława Prusa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki11.B0ls75B7_ZwDuIp.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„Poeta, notariusz” to Bolesław Leśmian. Poeta, m.in. z racji niewielkiej postury był bohaterem wielu anegdot. Oto jedna z nich autorstwa Franca Fiszera: „Wyobraźcie sobie, siedzę w „Ziemiańskiej”, a tu zajeżdża pusta dorożka i wyskakuje z niej Leśmian”.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki grób Bolesława Leśmiana&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki8.B4oLB9u1_Z225qQv.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Autorem frazy „I to by było na tyle” jest zmarły w 2007 roku Jan Tadeusz Stanisławski. Satyryk, radiowiec, aktor i autor tekstów piosenek. Znany przede wszystkim z wykładów radiowych z “mniemanologii stosowanej” pt. “O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia”.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Poważki grób Jana Tadeusza Stanisławskiego&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki6.CSNW3J8J_ZDk19X.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zagadka czwarta była – jak sądzę - najłatwiejsza. Autorem frazy „Chciałbym i mój ślad na drogach ocalić od zapomnienia” jest Konstanty Ildefons Gałczyński, żyjący w latach 1905 - 1953. A pochodzi ona z wiersza … A to niech będzie extra zagadka dla Was. Gałczyński pochowany jest wraz z żoną Natalią.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki Wojskowe grób Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki4.BQr0kEtt_CvENv.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„Niełatwo jest żyć po śmierci. Czasem trzeba na to stracić całe życie” to jedna z „myśli nieuczesanych” Stanisława Jerzego Leca. Kilka innych, moich ulubionych aforyzmów S.J. Leca, jak na przykład: „Czyn dogania myśl. Biada, gdy ją przegoni” znajdziecie na: &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/mol-ksiazkowy/lec-mysli-nieuczesane&quot;&gt;Stanisław Jerzy Lec “Myśli nieuczesane”&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki Wojskowe grób Stanisława Jerzego Leca&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki3.BwMPyZkp_ZqKi3G.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A na płycie nagrobnej z rysunkiem globusa znajdziecie nazwisko: Ryszard Kapuściński i daty: 1932–2007. A w 2010 na blogu „Mol książkowy” pisałem o biografii Kapuścińskiego autorstwa Artura Domosławskiego w: &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/mol-ksiazkowy/domoslawsk-kapuscinski-non-fiction&quot;&gt;Artur Domosławski “Kapuściński  non-fiction”&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sześć zagadek rozwiązanych. Dla tych z Was, którzy doczytali do tego miejsca mam jeszcze zagadkę na deser. W trakcie zagadkowego spaceru po Powązkach odwiedziłem także i zapaliłem świeczkę na grobie jeszcze jednego literata, poety, z którym „zaprzyjaźniłem się” dawno, dawno temu, jeszcze w czasach szkolnych, recytując jego wiersze na szkolnych akademiach. Popatrzcie na poniższe zdjęcie – celowe nieco przyciemnione – i powiedzcie: kto jest tym poetą?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powązki Wijskowe&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;399&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/powazki14.nXEZmBSB_o1Xc0.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Spacer po „Księżym Młynie” i okolicach</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/ksiezy-mlyn</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/ksiezy-mlyn</guid><description>„Księży Młyn” - tzw. „królestwo Scheiblerów”, czyli zespół fabryczno-pałacowo-mieszkalny z drugiej polowy XIX wieku, to jedna z ikon łódzkiej Ziemi Obiecanej.</description><pubDate>Thu, 18 Oct 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/przedzalnia.V24RKRdf_Z1vaS9S.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;„Księży Młyn” - tzw. „królestwo Scheiblerów”, czyli zespół fabryczno-pałacowo-mieszkalny z drugiej polowy XIX wieku, to jedna z ikon łódzkiej Ziemi Obiecanej. Ten zwarty obszar, położony w pobliżu centrum miasta, na którym powstały gmachy o różnorodnym przeznaczeniu, a jednocześnie jednolite architektonicznie i bardzo funkcjonalne, już od dawna był uważany za wzór nowoczesnej dzielnicy przemysłowej. „Księży Młyn” był także przykładem takiego rozwoju kapitalizmu fabrycznego, w którym chodziło nie tylko o zyski, lecz także dbano – oczywiście w sposób dostosowany do ówczesnych standardów – o pracowników i ich rodziny. To także historia wspaniałych ludzi. Zapraszam więc na spacer po XIX-wiecznym i współczesnym XXI-wiecznym „Księżym Młynie”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spacer zaczynamy przed wielkim budynkiem z czerwonej cegły przy ulicy Tymienieckiego. To 5-cio kondygnacyjny budynek przędzalni, o wymiarach 207 na 35.5 metra, pochodzący z lat 70-tych XIX wieku. Pracowało tu 54 tysiące wrzecion. Był to przez wiele, wiele lat największy budynek przemysłowy Łodzi. Budynek zapoczątkował nowy styl architektoniczny, nawiązujący do architektury obronnej: ośmioboczne wieże i blanki. Po drugiej Wojnie Światowej były tam Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego nr 1, potem zakłady „Uniontex”. Lata 90-te XX wieku to kompletny upadek łódzkiego przemysłu włókienniczego. Obecnie w zmodernizowanym budynku przędzalni są lofty. A jedynym wspomnieniem – dość ironicznym – jest tablica upamiętniającą spotkanie Papieża JPII z pracownikami w 1987 roku. Warto obejść ten główny budynek, by odkryć za nim jeszcze dwa budynki. Pierwszy z nich, także przerobiony na lofty to kotłownia. Natomiast trzeci, to kolejna przędzalnia, tyle, że coraz bardziej popadająca w ruinę. Jeśli pójdziemy dalej na południe od przędzalni szybko trafimy na budynek szpitala przyfabrycznego, zbudowany na zlecenie żony Karola Scheiblera – Anny. Był to trzeci fabryczny szpital na ziemiach Królestwa Polskiego, posiadający 40 łózek. Obecnie szpital stanowi część Akademii Medycznej.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Przędzalnia Scheiblera&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/przedzalnia_3.Bf6t-ebL_Z1XMd5T.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Przędzalnia Scheiblera&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/przedzalnia_2.Ca7d6JV7_1d1YRq.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obok przędzalni, po drugiej stronie ulicy Przędzalnianej znajduje się willa Edwarda i Matyldy Herbstów. Matylda była najstarszą córką Karola Scheiblera, a Edward Herbst dyrektorem zarządzającym całą firmą. Obecnie willa, będąca siedzibą Oddziału Muzeum Sztuki, jest restaurowana. Zobaczyć ją, jak i park w którym jest położona, będzie można dopiero w 2013 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wracamy do bramy prowadzącej do wielkiej przędzalni i patrzymy na północ. Przed nami osiedle robotniczych domów mieszkalnych, zbudowane w latach 1873-1875 oraz położony na lewo budynek remizy strażackiej zakładów Scheiblera z lat 90-tych XIX wieku. Na jego wieży zachował się oryginalny gong alarmowy, natomiast z boku remizy ponad 100-letnia pompa.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Remiza Scheiblera&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/remiza.P7lM4hUx_2sYOBp.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Remiza Scheiblera&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/remiza_2.DxpdVqXS_1GNEJl.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wchodzimy na teren osiedla domów fabrycznych. Jego najstarsza część składa się z 3 rzędów domów po 6 budynków oraz zabudowań gospodarczych, komórek i ubikacji pomiędzy nimi. Typowy dom robotniczy składał się z 4 mieszkań jednoizbowych (po 25 m&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt;) i 4 dwuizbowych (około 40 m&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt;) na jednej kondygnacji. Na przełomie XIX i XX wieku w jednej izbie mieszkało przeciętnie 5-7 osób. Osiedle zachowało się po dziś dzień, nadal też jest zamieszkałe. Nie sprawdziliśmy, ile osób mieszka w jednej izbie na początku XXI wieku – mam nadzieję, że jednak przez te ponad 100 lat nastąpił jakiś postęp. Zachowała się też pompa między domami, choć obecnie nie jest już wykorzystywana. Na końcu alei przebiegającej między dwoma rzędami domów od bramy zakładów na północ dochodzimy do budynku dawnej szkoły fabrycznej. Była to trzyoddziałowa szkoła dla dzieci robotników, otwarta w 1876 roku, stopniowo rozbudowana o kolejne budynki. Najpierw uczniami mogli być tylko chłopcy, dopiero w 1882 roku powstała odrębna klasa dla dziewcząt. Językiem wykładowym był – jak się można domyślić – język rosyjski. Dziś w tych budynkach mieści się Zespół Szkół Handlowych.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Księży Młyn&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/ksiezy_mlyn_2.DLU9KxE4_20ROrq.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Księży Młyn&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/ksiezy_mlyn.B69glUKp_ZEfvsf.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Księży Młyn&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/ksiezy_mlyn_3.CqZt2otx_LSMqv.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tuż obok szkoły fabrycznej znajduje się jeszcze jeden nieduży obiekt z czerwonej cegły. To tzw. konsumy, czyli sklep dla robotników i urzędników firmy. W sklepie można było nabyć zarówno artykuły spożywcze, jak i resztki lub wybrakowane towary produkowane w fabryce. Zysk ze sprzedaży przeznaczony był na kasę zapomogową dla pracowników fabryki. Idziemy dalej, uliczką o wdzięcznej nazwie „Koci Szlak”, na której zresztą towarzyszą nam faktycznie trzy koty. Po kilku minutach dochodzimy do ulicy Fabrycznej, stanowiącej północną granicę Księżego Młyna.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Koci Szlak&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/ksiezy_mlyn_4.BGjRBWnT_1iqHdX.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po drugiej stronie ulicy zaczyna się Park Źródlisko, w którego sąsiedztwie znajdował się kolejny, choć chronologicznie wcześniejszy zespół fabryczny Karola Scheiblera, tzw. „Centrala”. Zgodnie z ówczesnym podejściem do takiego zespołu fabrycznego należał także pałac właściciela. Dziś w Pałacu Scheiblera po drugiej stronie parku mieści się – dziwnie moim zdaniem urządzone – Muzeum Kinematografii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wędrując ulicą Fabryczną na zachód dochodzimy do kolejnego kompleksu fabrycznego, należącego do rodziny Ludwika Grohmana. Jego najbardziej charakterystycznym punktem jest monumentalna brama, prowadząca do dawnej tkalni. U jej podstawy znajdują się dwie szerokie kolumny, przypominające szpule nici stosowane w fabryce. Nazywane są one przez Łodzian „Beczkami Grohmana”; lokalne opowieści mówią o wielkim skarbie ukrytym w tych właśnie „beczkach”. Parę kroków od nich znajdują się skromne domy właściciela firmy, a także olbrzymia willa. O ile jednak domy zostały odrestaurowane z pomocą niemieckiej fundacji, to wielka willa jest bardzo zaniedbana. Została ostatnio zakupiona przez przedsiębiorcę łódzkiego, więc może jednak i ona odzyska dawną świetność. W innej willi, wzniesionej przez syna Ludwika Grohmana – Henryka mieści się obecnie Muzeum Książki Artystycznej. To Muzeum to temat na zupełnie odrębną opowieść.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Beczki Grohmana&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/beczki_grohmana.CU-IJ_dW_Z1l5GO2.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Domy Grohmana&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/domy_grohmana.BrcQOFkm_6Vnyb.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Przędzalnia Grohmana&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/przedzalnia_5.V79c8OBB_2wXH7M.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze parę kroków od muzeum ulicą Tymienieckiego: przechodzimy obok remizy i dochodzimy do bramy przędzalni, gdzie rozpoczęliśmy naszą wędrówkę po „Księżym Młynie”.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Ziemia Obiecana – od imperium tekstylnego Izraela Poznańskiego do kompleksu „Manufaktura”</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/manufaktura</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/manufaktura</guid><description>To, że Łódź była w drugiej połowie XIX wieku Ziemią Obiecaną, wiemy chyba wszyscy.</description><pubDate>Sat, 13 Oct 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura8.DThpuSTK_IEhXA.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To, że Łódź była w drugiej połowie XIX wieku Ziemią Obiecaną, wiemy chyba wszyscy. O tym, że Łódź była wtedy najszybciej – obok Nowego Yorku – rozwijającym się miastem świata, wiedzą tylko nieliczni. Na początku XX wieku Łódź liczyła blisko pół miliona mieszkańców, a w 1830 roku – na początku jej rozwoju - zaledwie 737 mieszkańców! To właśnie w Łodzi uruchomiono w 1839 roku pierwszą w Królestwie Polskim maszynę parową. To w Łodzi powstały fortuny Karola Scheiblera, posiadacza największej w Europie fabryki bawełnianej, Ludwika Grohmana oraz Izraela Poznańskiego. Izrael Kalmanowicz Poznański i jego imperium to jeden z symboli Ziemi Obiecanej. I o tym imperium i jego historii opowiada ten tekst, a okazją do jego powstania były kilkakrotne moje odwiedziny w Łodzi w październiku 2012.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Imperium Poznańskiego jest fascynującym przykładem wzlotu, upadku i przekształceń wielkich fortun i wielkich fabryk na przestrzeni ostatnich 150 lat. Jest też wspaniałą egzemplifikacją przebiegu na ziemiach polskich – kolejno: rozwoju kapitalizmu, kryzysu lat I Wojny Światowej oraz Wielkiego Kryzysu lat 30-tych, budowy i rozwoju socjalizmu oraz ponownego nadejścia kapitalizmu. Szybkiemu powstaniu zakładu w XIX wieku, towarzyszył równie szybki upadek w latach 90-tych XX wieku. Na szczęście jednak historia zakładów dopisała jeszcze jeden, równie fascynujący rozdział na początku XXI wieku. Dziś na terenach zakładu Poznańskiego, w części dawnych budynków fabrycznych mieści się największy w Europie kompleks handlowo-rozrywkowy „Manufaktura”, uznana zresztą przez mieszkańców Łodzi, za główną atrakcję miasta. Opowiedzmy jednak tę historię po kolei.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;manufaktura&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura10.txPOhdQm_Z19624i.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;manufaktura&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura.CkEhZt2U_Z1CvXtu.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwsza tkalnia Poznańskiego powstała na terenach przy ulicy Ogrodowej w 1872 roku. W ciągu następnych 20 lat powstał wielki kompleks przemysłowy obejmujący tkalnie, przędzalnie, bielnik, farbiarnie, magazyny, sklep firmowy. W skład kompleksu wchodził także pałac rodziny Poznańskich, kantor fabryczny, a także osiedle dla tysięcy zatrudnionych w zakładach robotników oraz szkoła i szpital. Charakterystycznym elementem kompleksu była wielka ceglana brama fabryczna od ulicy Ogrodowej, z zegarem oraz wspaniałą żelazną bramą z ozdobną literą P, symbolizującą właściciela. Sam Poznański pracował zresztą na początku u Karola Scheiblera, potem stał się jego największym konkurentem. Ta rywalizacja przeniosła się także na … cmentarze - mauzoleum Poznańskiego na cmentarzu żydowskim jeszcze większe od grobowca Scheiblera na cmentarzu ewangelickim.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zakłady rozwijały się szybko do początku XX wieku. Jednak rewolucja 1905 roku, z licznymi strajkami i lokoutami oraz I Wojna Światowa, okupacja niemiecka oraz zmiany polityczne w Rosji (Rewolucja Październikowa) spowodowały i zniszczenia i utratę głównego rynku zbytu. Firma popadła w długi i została przejęta przez udziałowców włoskich.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;manufaktura&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura2.BVnl5hUh_Z2v9dgp.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;manufaktura&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura4.DRl0wPgY_Z2cDaY8.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;manufaktura&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura3.BXQ7vt5Z_ZJDdTa.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli bywaliście – tak jak ja - w Łodzi w latach 80-tych i 90-tych XX wieku, to pewnie trafiliście na ulicę Ogrodową, wzdłuż której z jednej strony stał wielki, 5-cio piętrowy budynek przędzalni z czerwonej cegły, z drugiej zaś 2-piętrowe budynki osiedla robotniczego. To właśnie w tym wielkim budynku i w wielu innych, położonych za nim znajdowały Zakłady Przemysłu Bawełnianego Poltex, wcześniej noszące imię Juliana Marchlewskiego. Bo – podobno – Marchlewski przez jakiś czas był zatrudniony w zakładach. Marchlewski przyczynił się też do uratowania rozbieranej już słynnej bramy od ulicy Ogrodowej. Brama miała być zniszczona jako symbol „zgniłego” kapitalizmu, jednak gdy okazało się, ze przechodził przez nią właśnie Marchlewski rozbiórka została wstrzymana!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zakłady Poltex, jak i inne łódzkie fabryki przemysłu włókienniczego nie przetrwały zmiany ustrojowej w Polsce w latach 90-tych XX wieku. Produkcję najpierw ograniczano, potem wstrzymano; wielki kompleks stał i niszczał. Dopiero w 1999 roku teren zakupiła francuska firma Apsys i rozpoczęła się budowa wielkiego kompleksu handlowo-rozrywkowego, który rozpoczął działalność w 2006 roku pod nazwą „Manufaktura”. Większość budynków fabryki Poznańskiego została zachowana i zmodernizowana. W dawnej przędzalni przy ulicy Ogrodowej mieści się ekskluzywny hotel; w tkalni wysokiej - Muzeum Sztuki – MS2; tak jak 100 lat temu do Manufaktury prowadzi brama z zegarem i kutą żelazną bramą z literą P. W innych budynkach mieszczą się restauracje, sklepy, kawiarnie, a także kluby, kręgielnie. W budynku drukarni mieści się m.in. malutkie Muzeum Fabryki, gdzie zobaczyć można działające krosna mechaniczne, poznać cykl produkcyjny materiałów bawełnianych, a także zobaczyć sztandary, legitymacje i różne przedmioty z czasów dawnych Zakładów Przemysłu Bawełnianego z okresu PRL.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;manufaktura&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura5.D_5Jhbry_Z16vrtw.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Manufaktura w Łodzi&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura9.BX-Ogoe1_1ctBKi.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;manufaktura&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura6.BlIMqx9I_sm3Em.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Manufaktura – jako kompleks handlowo-rozrywkowy – prezentuje się naprawdę wspaniale. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Świetnym pomysłem było stworzenie tzw. Rynku, w środkowej części kompleksu fabrycznego, tam gdzie dawniej były stawy. Na Rynku odbywają się różnego typu imprezy i koncerty, latem jest tam m.in. boisko do piłki plażowej, zimą lodowisko. Z Rynkiem sąsiaduje wielki eklektyczny pałac rodziny Poznańskich, w którym obecnie mieści się Muzeum Historii Miasta Łodzi. Klatkę schodową pałacu z pewnością pamiętacie z filmu Andrzeja Wajdy.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;pałac Poznańskiego&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/manufaktura11.CHGFBrlz_Zuk3XS.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W punkcie informacji turystycznej na Rynku wypożyczyć można audioguide, opisujący ponad 2 godzinną trasę spacerową po obiektach fabryki Poznańskiego, dziś stanowiących obiekty „Manufaktury”. Wędrując po „Manufakturze” wśród ceglanych XIX wiecznych budynków czujemy się niemal, jak w XIX Łodzi, tyle że nie towarzyszy nam hałas maszyn włókienniczych, tylko gwar i śmiech gości centrum handlowego. Polecam tą wycieczkę przez 150 lat fascynującej historii fabryki i ludzi z nią związanych.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Jesienne barwy i pejzaże</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/jesienne-barwy</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/jesienne-barwy</guid><description>Nie ma o czym pisać. Po prostu trzeba wziąć aparat, iść na spacer i podziwiać.</description><pubDate>Tue, 09 Oct 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien9.BwxNACk2_2sfQco.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;532&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nie ma o czym pisać. Po prostu trzeba wziąć aparat, iść na spacer i podziwiać.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien.BxknSvzq_Yl3tR.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien7.CqryKcW0_Z15oYm2.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;601&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien12.B2XE4Blg_BmAzM.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien3.BbQwO95A_13l1yc.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien16.xa94GukV_Z2471FU.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien15.D_hXELwi_2u7kn7.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;399&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien10.CklMSuqQ_ZKV2c4.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;399&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien8.BZ5PuHNZ_1zlvcJ.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;399&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien13.CU3jop2S_1nbI0L.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien4.BVbeF0sV_1PIU2j.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien18.PEJVlX_G_207PXc.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien5.3JL3KbOV_Z2w2LBO.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien17.BQGO9MCI_20MFmJ.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;601&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien6.DwVjAN8V_167rke.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;399&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien11.D6ECrkRQ_1MyJPA.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien2.BjJru-k3_Z1sPU6n.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Jesień&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;399&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/jesien14.CgcgHaje_IEAe8.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Zapomniane cmentarze Beskidu Niskiego z I-wszej Wojny Światowej</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/cmentarze-wojskowe-w-beskidach</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/cmentarze-wojskowe-w-beskidach</guid><description>Pewnie nie wszyscy z Was wiedzą, że obszar Beskidu Niskiego i okolic był terenem ciężkich walk w czasie 1-szej Wojny Światowej.</description><pubDate>Tue, 28 Aug 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/cmentarz18.B_eBsnvZ_Z1nK9sV.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pewnie nie wszyscy z Was wiedzą, że obszar Beskidu Niskiego i okolic był terenem ciężkich walk w czasie 1-szej Wojny Światowej. Tu przecież, w maju 1915 rozegrała się tzw. bitwa Gorlicka – wielka ofensywa wojsk niemieckich i austriackich. I dlatego w wielu miejscach Beskidu Niskiego i w jego okolicy można znaleźć cmentarze żołnierzy I Wojny Światowej, cmentarze budowane w końcowych latach wojny, na których spoczywają żołnierze wszystkich walczących stron. Niektóre z tych cmentarzy opisywałem parę lat temu na blogu w tekście: Cmentarze z I-ej Wojny Światowej w Beskidzie Niskim &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/cmentarze-i-wojny-w-beskidzie-niskim&quot;&gt;Cmentarze z I-ej Wojny Światowej w Beskidzie Niskim&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powrót w Beskid Niski w sierpniu tego roku był okazją do odwiedzenia kilku innych, pięknych, położonych z dala od utartych szlaków cmentarzy. Zapraszam więc do ich wirtualnego odwiedzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zacznijmy od – najpiękniejszego chyba cmentarza, położonego na wierzchołku Rotundy, niecałą godzinę wędrówki od Regietowa i bazy SKPB. Tego, o którym w 2009 pisałem: “Nigdy jednak nie byłem na - ponoć - najpiękniejszym cmentarzu (numer 51) na górze Rotunda o wysokości ponad 770 m. Na starych zdjęciach widać pięć wysokich drewnianych wież, zwieńczonych krzyżami, w środku kolistego cmentarza. Dziś - wg przewodników - z tych wież pozostały tylko ruiny, a sam szczyt Rotundy jest obecnie zalesiony. Jak więc cmentarz wygląda dziś? Może wkrótce będę miał okazję się o tym przekonać.” W 2012 roku mam dobrą wiadomość dla miłośników beskidzkich cmentarzy. Dwie z tych pięciu wież są już odnowione i wyglądają naprawdę imponująco, dając wyobrażenie jak może wyglądać cmentarz po pełnej restauracji. Szkoda tylko, że zarówno zbocza Rotundy, jaki jej szczyt porastają już wysokie drzewa. Nigdy więc nie będziemy już mieli okazji zobaczyć wież cmentarza z beskidzkich dolin. Gorąco polecam wędrówkę czerwonym szlakiem na szczyt Rotundy – wrażenie jest niezapomniane – zobaczcie zresztą zdjęcia.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Cmentarz na Rotundzie&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/cmentarz17.DuHIvf5L_Z2hxzrG.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W pobliżu Regietowa znajduje się jeszcze jeden piękny i naprawdę zagubiony w lesie cmentarz, cmentarz numer 48. Żeby do niego dotrzeć należy z doliny regietowskiej za bazą SKPB, a przed dawną czasownią (czyli małą kapliczką na starym łemkowskim cmentarzu) skierować się za drogowskazem wskazującym cmentarz wojenny przez łąki na południe, a potem – już w lesie – trzeba mieć po prostu nosa, gdyż znaków szlaku nie ma tam żadnych. Nam jednak bez problemu udało się dotrzeć i na ten cmentarz, który jest obecnie odnawiany. Położony na zboczu wygląda także naprawdę pięknie – zobaczcie zdjęcia.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Cmentarz koło Regietowa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/cmentarz14.DA_rBOiC_Z1HctyO.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Cmentarz koło Regietowa&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/cmentarz15.h6zC-7g5_nQ5wY.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Cmentarz koło Regietowa&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/cmentarz16.B_kYgsXc_ZT0WF8.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejny cmentarz, jaki odwiedziliśmy, położony jest na czerwonym granicznym szlaku, na stokach Beskidku, bardzo blisko od przejścia granicznego ze Słowacją w Koniecznej. Po remoncie w 1993 roku, także obecnie trwają na nim prace konserwatorskie. I mimo, że położony na szlaku granicznym, wydaje się być niemal w ogóle nie odwiedzany. Ten cmentarz, podobnie, jak i dwa poprzednie jest autorstwa słowackiego artysty Duszana Jurkowicza, który był kierownikiem artystycznym budowy cmentarzy w rejonie żmigrodzkim.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Cmentarz wojenny&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/cmentarz19.IYhtwDzQ_Z1h2nD7.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Cmentarz wojenny&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/cmentarz20.CZDWgl29_ZB4U1X.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najtrudniej było dotrzeć do cmentarza numer 50, położonego niemal na szczycie Wysoty (784 m n.pm.) w pobliżu Wysowej Zdroju. Najtrudniej, gdyż dojście jest słabo oznakowane, a ostatni odcinek to bardzo, bardzo strome podejście. Cmentarz numer 50 to chyba najrzadziej odwiedzany cmentarz beskidzki, najbardziej zapomniany. Na szczęście dotarł tam konserwator zabytków i zostawił mały szkic sytuacyjny cmentarza, a także dwa nowe krzyże postawione na mogiłach. Leży tam 10 żołnierzy austro-węgierskich oraz 50 żołnierzy rosyjskich. Jeśli więc kiedyś zawędrujecie do Wysowej odwiedźcie ten właśnie cmentarz; zapalcie też na nim lampkę.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Cmentarz wojenny na Wysocie&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/cmentarz21.DVWGHeMN_uv4av.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Cmentarz wojenny na Wysocie&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/cmentarz22.BRoOf-YC_UlOHY.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A za 3 lata obchodzić będziemy 100-lecie operacji gorlickiej z 1915 roku. Może do tego czasu uda się odnowić większość beskidzkich cmentarzy, w tym także te zapomniane?&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Zdobnictwo podlaskich domów</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/zdobnictwo-podlaskich-domow</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/zdobnictwo-podlaskich-domow</guid><description>Wracamy na moje ukochane Podlasie: pisałem już m.in. o 100-leciu cerkwi w Koterce, o bocianach i różnych kolorowych cerkiewkach 100-lecie cerkwi w Tokarach, Bociany przyleciały, Kolorowe cerkiewki na Podlasiu.</description><pubDate>Wed, 08 Aug 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia2.WOpIUsMb_ZqITm2.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wracamy na moje ukochane Podlasie: pisałem już m.in. o 100-leciu cerkwi w Koterce, o bocianach i różnych kolorowych cerkiewkach &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/100-lat-cerkwi-w-tokarach&quot;&gt;100-lecie cerkwi w Tokarach&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/bociany-przylecialy&quot;&gt;Bociany przyleciały&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/cerkwie-na-podlasiu&quot;&gt;Kolorowe cerkiewki na Podlasiu&lt;/a&gt;. Teraz więc czas na opowieść o … zdobionych podlaskich wiejskich domach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze teraz, w 2012 roku znaleźć można na podlaskich wsiach drewniane domy, z różnymi zdobieniami. Najczęściej zdobione są szczyty domów, gdyż domy były ustawiane – choć nie zawsze, czego przykładem jest nasz wiejski dom - właśnie szczytami do drogi przechodzącej przez wieś. Jak widzicie na zdjęciach powierzchnia szczytów może być dzielona na pola, w których deski układane są w różny sposób. Zdobione są także wiatrownice, czyli deski przybite wzdłuż krawędzi poszycia, a także niewielkie okienka zdobione nadokiennikami i podokiennikami.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia3.BW_N9Xae_FQeGp.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia.D80MQ6dS_1kCAA.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Fantastycznie prezentują się także zdobione okna domów ustawionych wzdłuż drogi. Pierwszym elementem ozdobnym są – kontrastujące kolorem w stosunku do bryły domu - okiennice, z charakterystycznym układem płycin: krótszych w układzie poziomym na górze i dole oraz dwóch dłuższych w pionie. Bardzo zmienia wygląd domu dodanie do okien nad i podokienników. Zobaczcie zresztą sami na kolejnych zdjęciach. Mają one czasem motyw geometryczny, czasem zaś motyw roślinny, lub zoomorficzny: jako motyw zdobniczy pojawiają się więc ptaszki lub żubry.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia6.D9uAahqP_Zxbu8F.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;450&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia13.DNapv3ff_Z1hDs7G.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia16.DDVQUi6C_Z1TdChT.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Innym elementem zdobniczym, jaki dziś można spotkać chyba stosunkowo najczęściej są naroża domów: deska z różnymi motywami zdobniczymi. Główną funkcją tych desek była oczywiście ochrona budynku przed deszczem i mrozem. Szybko jednak została wykorzystana jako ozdoba. Zdobienia naroży są najróżniejsze: od najprostszych rombów i kółek, aż po ażurowo wycinane elementy dekoracyjne. Czyż nie są urocze?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia4.bkNS99G6_2bRy89.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia5.BXLiPnCK_1f79rn.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia15.DZZj00z1_Zun8Fj.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A na deser mojej opowieści: drewniany ganek. Ganek – jak piszą fachowcy – jest jednym z najważniejszych detali architektonicznych, zmieniających bryłę budynku, a jednocześnie należących do najbardziej dekoracyjnych jego części. Ganek występował w osadach drobnoszlacheckich, wyróżniając je na tle wsi chłopskich. I choć generalna konstrukcja ganków jest bardzo podobna (dwuspadowy daszek, cztery pionowe słupki, szalowana dolna część), to zwykle różnią się one detalami. Należą do nich i same słupki (niektóre są toczone), jak i zdobienia szczytów ganku. Jak taki ganek może się prezentować zobaczcie na zdjęciu z autorem. Ptaszki w zdobieniu, jak i na samym szczycie nie są oczywiście przypadkowe. Przypominają – opisaną w dwóch tekstach blogu &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/kopciuszek&quot;&gt;Podglądanie przyrody: “Nasza rodzina kopciuszków”&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/nasza-rodzina-kopciuszkow-ciag-dalszy&quot;&gt;Nasza rodzina kopciuszków – ciąg dalszy&lt;/a&gt; ubiegłoroczną historię kopciuszków, które zbudowały gniazdo i wychowały młode właśnie na tym ganku, na jego wewnętrznej belce. Może więc w następnym roku kopciuszki powrócą na nasz ganek?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia17.CawcouQl_ZREjiX.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia7.O8hoK9sL_1OPFnw.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia12.Bg_Kb9GE_ZMsm7M.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spytacie pewnie: a kto wykonuje te drewniane ozdoby? W kilku podlaskich wsiach żyją jeszcze nieliczni fachowcy, potrafiący wykonać z sosny lub osiki te cuda. Trafialiśmy do takiego 82-letniego fachowca i jego warsztatu we wsi gdzieś niedaleko Narwi. To on wykonał nasze nadokienniki oraz zdobienia ganku.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia10.CzNIlxX__1HPQDs.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia11.BpI0FttA_KoUd1.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zdobienia podlaskich domów&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/zdobienia9.B3f0OMny_11qrbJ.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdzie więc można znaleźć tak pięknie zdobione domy? Gdzie mieszkają fachowcy wykonujący te ozdoby? Szczegółów nie zdradzę, przecież nie chcecie mieć wszystkiego „podanego na talerzu” – nieprawdaż? Powiem tylko, że wioski leżą całkiem niedaleko od Warszawy na wschodzie Polski, między Bugiem a Narwią. Dwie, trzy godziny jazdy i znajdziecie się w zupełnie innym świecie i czasie.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>100-lecie cerkwi w Tokarach</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/100-lat-cerkwi-w-tokarach</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/100-lat-cerkwi-w-tokarach</guid><description>Czy pamiętacie niebieską cerkiewkę, położoną w „Świętym Miejscu” na uroczysku Koterka, tuż przy granicy z Białorusią, oraz przyczyny jej powstania, opisane w tekście: Kolorowe cerkiewki na Podlasiu ?</description><pubDate>Tue, 31 Jul 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100_10.CdLzwI72_Z28ibPn.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Czy pamiętacie niebieską cerkiewkę, położoną w „Świętym Miejscu” na uroczysku Koterka, tuż przy granicy z Białorusią, oraz przyczyny jej powstania, opisane w tekście: &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/cerkwie-na-podlasiu&quot;&gt;Kolorowe cerkiewki na Podlasiu&lt;/a&gt; ? A pamiętacie przypadkiem tekst i datę znajdującą się nad wejściem do cerkwi? Ta data to rok 1912, rok powstania świątyni – dokładnie 100 lat temu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;29 lipca odbyła się uroczystość 100-lecia Cerkwi p.w. Ikony Matki Bożej Wszystkich Strapionych Radość. Głównym punktem uroczystości było nabożeństwo, któremu przewodniczył metropolita Sawa. Po nabożeństwie miało miejsce poświęcenie krzyża przy cerkwi, ufundowanego przez Nadleśnictwo Nurzec z okazji 100-lecia świątyni. Jeszcze przed nabożeństwem miało miejsce powitanie metropolity: przez zespół „Wrzosy” z Wilanowa oraz przedstawicieli władz gminy, powiatu i województwa.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Zespół Wrzosy wita arcybiskupa Sawę&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;409&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100.DipH717G_Z2g8Nbr.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Powitanie arcybiskupa Sawy przez lokalne władze&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100_9.BtByQsyg_1GtQez.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdybyście - przed uroczystościami – zajrzeli do środka cerkwi, to z pewnością byście jej nie poznali. Specjalnie na 100-lecie wykonano wewnątrz polichromie, której projektantem i wykonawcą był Jarosław Wiszenko z Mielnika, wnuk byłego proboszcza ks. Aleksandra Wiszenko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W uroczystościach w cerkwi uczestniczyło – mimo upału – wiele osób, w tym goście z Ukrainy i Białorusi. Tradycyjnie oblegana była studzienka ze „świętą wodą”, pomagającą na różne dolegliwości. Tradycyjnie także i my napełniliśmy butelkę „świętą wodą”. Załączone zdjęcia pokażą Wam cerkiew i jej gości w trakcie uroczystości.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;100 lecie cerwi w Tokarach&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100_3.DNnfPATu_WNQuH.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;100 lecie cerkwi w Tokarach&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100_12.2AK3TTQv_1YBVH0.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;100 lecie cerwi w Tokarach&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;407&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100_2.DlpXxf_g_ZCVx0x.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Druga część uroczystości odbyła się w Wilanowie, wsi odległej około 5 kilometrów od cerkwi, a należącej do parafii Tokary. Najpierw miało miejsce poświęcenie przez metropolitę Sawę krzyża na skrzyżowaniu dróg w Wilanowie; krzyża ufundowanego przez jego mieszkańców. Następnie goście przenieśli się do Wiejskiego Domu Kultury, Sportu i Rekreacji, gdzie po obiedzie miały miejsce występy zespołów ludowych z Podlasia i z zagranicy. Występy rozpoczął zespół „Wrzosy” z Wilanowa, po nim zaś na scenie śpiewały m.in. „Hiłoczka” i „Wasiloczki”. Muzyka i śpiewy rozbrzmiewały także na dziedzińcu domu kultury. Towarzyszyły im oczywiście tańce. A jak to wyglądało, możecie zobaczyć na zdjęciach.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Poświęcenie krzyża w Wilanowie&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100_8.CUQApdTP_ZzdpFH.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wilanowo - obchody 100 lecia cerkwi&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100_5.B-T-9ezO_2vKElJ.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wilanowo - obchody 100 lecia cerkwi&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100_6.BCgNNPs__1dHNgH.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Wilanowo - obchody 100 lecia cerkwi&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/tokary100_7.CWw1Yf6g_1LovxE.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zabrakło oczywiście także „czegoś dla ciała”. W rozstawionych za ośrodkiem namiotach czekały na gości upieczone: baran i dzik. Dzik był .. po prostu palce lizać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chcecie dowiedzieć się więcej o historii cerkwi? Zanurzyć sie w innym świecie, gdzie czas płynie inaczej, a i ludzie wydają się być zupełnie inni? Po prostu przyjedźcie do Koterki, nabądźcie w cerkwi książkę „Kronika Cerkwi na „Świętym Miejscu” w Tokarach – Koterce”, wydaną z okazji jej 100–lecia. A przede wszystkim zostańcie w tych stronach na dłużej, porozmawiajcie z mieszkańcami, skosztujcie niesamowitej śliwowicy, lub nalewki z aronii. A może gdzieś na podlaskich szlakach spotkacie autora tej opowieści?.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Sycylia  .. na luzie, na końcu świata</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/sycylia</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/sycylia</guid><description>Południowo-wschodnia Sycylia to nie tylko barokowe Noto Noto: perła baroku i … lody jaśminowe, Modica z czekoladą pepperoni i św. Jerzym Modica: barok, czekolada i …</description><pubDate>Thu, 26 Jul 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/correnti.BjnUOddA_2qes1g.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Południowo-wschodnia Sycylia to nie tylko barokowe Noto &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/noto-perla-baroku&quot;&gt;Noto: perła baroku i … lody jaśminowe&lt;/a&gt;, Modica z czekoladą pepperoni i św. Jerzym &lt;a href=&quot;https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/modica&quot;&gt;Modica: barok, czekolada i … Ottimo&lt;/a&gt;, czy też miasto Archimedesa, czyli Syrakuzy. To także wspaniałe miejsce na wakacje „na luzie”, jakby dla równowagi wobec niesamowitej historii wyspy, i jej zabytków z czasów greckich, rzymskich, normańskich, arabskich i .. tak dalej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwszy element Sycylii „na luzie”, o którym chciałbym opowiedzieć, to plaże i wyspy. Na początek udamy się na najdalej wysunięty na południe fragment Sycylii – na malutką wysepkę Isola delle Correnti. Spróbujcie znaleźć ją na mapie: leży ona na niemal tej samej szerokości geograficznej, co Tunis w Afryce, co skutkuje afrykańskimi temperaturami. Na Maltę zaś jest stąd tylko 100 kilometrów. Kiedyś był tu przysłowiowy „koniec świata”: kawałek plaży, wysepka z fortem i bezkresny horyzont. Co trzy lata pojawiały się tu żółwie, by składać jaja. Dziś dociera tu znacznie więcej ludzi, nadal jednak jest to przeuroczy zakątek „gdzieś na końcu świata”. Jedną z jego atrakcji jest przejście, albo – w zależności od stanu morza – przeprawa wpław, prawie po szyję na tę malutką wysepkę. Stały ląd jest połączony z wysepką resztkami kamiennej grobli, jednak podczas przypływu – a wtedy właśnie tam dotarliśmy - trzeba zanurzyć się niemal po szyję. Na wysepce czekają na śmiałka ruiny fortu oraz króliki, które naprawdę nie wiem jak zalęgły się na tym skrawku ziemi. To na plażach w okolicy w lipcu 1943 lądowały wojska amerykańskie w ramach operacji „Husky”, a generał Patton rozpoczął swój wyścig z marszałkiem Montgomerym do Messyny. Miało być „na luzie”: zostawmy więc i operację „Husky” i Garibaldiego, który także lądował na Sycylii, tyle, że w 1860 roku i bardziej na zachód, bo niedaleko Marsali.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Isola delle Correnti&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/correnti2.JDMgNU0y_28ym85.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Isola delle Correnti&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/correnti3.BEkEWcJz_2ndas3.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Całkiem niedaleko od Isola delle Correnti jest inne przeurocze miejsce: to miasteczko Portopallo, także położone na brzegu morza. Typowe wąskie uliczki, sklepiki pełne owoców i owoców morza, cisza i luz. I tylko na malutkiej kamienistej plaży nieduża grupka tubylców oraz łódź motorowa, którą można przepłynąć na nieodległą wyspę Capo Passero (5 Euro od „głowy”, zabierze nas z powrotem na ląd, gdy zamachamy z wyspy). Płyniemy więc i znowu jesteśmy na .. końcu świata. Ba, to chyba także koniec czasoprzestrzeni, gdzie czas naprawdę stanął w miejscu. Stary hangar rybacki ze szczątkami łodzi wygląda co najmniej na czasy Garibaldiego, stare kotwice na brzegu to pewnie czasy Burbonów, także XVII-wieczna strażnica wygląda jakby była opuszczona .. przed chwilą. I tylko schody z urządzeniem dla niepełnosprawnych, prowadzące – doprawdy nie wiadomo po co - do zamkniętej bramy strażnicy sugerują, że jednak czas nie stoi w miejscu. Także mewy z niedowierzaniem spoglądają na nas, przedzierających się – także nie wiadomo po co – do tej zamkniętej budowli. Ale: być „na końcu świata” i nie „zdobyć” takiej tajemniczej budowli? Tym bardziej, że obok niej wyrasta równie tajemnicza kolumna z postacią kobiety z dzieckiem na ręku. Czy to może jest Maria SS Scala del Paradiso - “strażniczka mórz Sycylii “?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Capo Passero&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/capo.wNTmHNg2_Wmq6j.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Capo Passero&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/capo2.D2Mm-AD6_Z1ebsbv.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Capo Passero&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/capo3.Bs_PL16S_Z1lxqFd.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Także niemal na końcu świata leży inne nadmorskie miasteczko Marzamemi. Niemal, bo dotarła tu i cywilizacja i .. europejskie pieniądze. Miasteczko jest zadbane, tubylcy sprzątają i pucują swoje domy, czekając chyba na sierpniowy napływ – także od strony morza, do wspaniałej mariny – turystów. Wieje z południa sirocco, więc upał staje się nie do zniesienia. Najwyższy czas na kolejne chwile „na luzie”: na kawę, na mandrolowe (czyli migdałowe) granite w cieniu pałacu Villadorata. Wiecie co to granite? To napój zrobiony z wody, cukru i zasadniczego składnika: owoców lub migdałów. Na upały – nie ma nic lepszego. „Na luzie” to także czas na lekturę kolejnej książki Andrea Camilleri z komisarzem Salvo Montalbano w roli głównej. „Una lama di luce”, właśnie opublikowanej we Włoszech. Tym razem komisarz .. o nie! Nie będę zdradzał szczegółów. Mogę tylko powiedzieć, że komisarz, podobnie, jak i my zachwycać się będzie sałatką z ośmiorniczek, przygotowaną przez jego gospodynię Adelinę. Wygląda wspaniale, a smakuje ….&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Granita w Marzamemi&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/marzamemi2.XRIK9BbY_ZBmV8w.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Portopallo&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/portopallo.B3qn9ara_Cifxu.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Montalbano w Marzamemi&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/marzamemi.Duo_SEWH_ZOSobV.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podoba się Wam taka Sycylia na luzie, „na końcu świata”? Mnie bardzo, bardzo: la bellisima Sicilia.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Modica: barok, czekolada i … Ottimo</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/modica</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/modica</guid><description>Jesteśmy nadal w południowo-wschodniej części Sycylii i wędrujemy szlakiem „Hill towns”, czyli niesamowitych barokowych miasteczek , z których każde jest .. inne!.</description><pubDate>Mon, 23 Jul 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/modica.Bcn8j0Oa_TPBSH.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jesteśmy nadal w południowo-wschodniej części Sycylii i wędrujemy szlakiem „Hill towns”, czyli niesamowitych barokowych miasteczek , z których każde jest .. inne!. Pamiętacie – z poprzedniej relacji - urocze stare miasto Noto, zabudowane siatką równo wytyczonych uliczek, wokół centralnego Corso Vittorio Emanuele?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Modica ma zupełnie odmienną topografię. Tak naprawdę są to trzy miasta: Modica Alta (Wysoka), Modica Bassa (Niska) i nowa – położona spory kawałek od nich (a dlaczego ma to znaczenie, opowiem później) - dzielnica Modica Sorda. Dwie pierwsze części leżą jakby wzdłuż ulic, stanowiących trzy części litery Y: Modica Alta w widłach, w dodatku na stromym zboczu, Bassa na dole i także na zboczach wzgórz. Pierwsze wrażenie przy wjeździe do Modici, do tej litery Y jest takie, jakby wjeżdżało się do koryta rzeki, do której za chwilę (drugie ramię Y) dochodzi druga. Ale to nie tylko wrażenie! Dawniej faktycznie płynęły tam dwie rzeki, jednak zostały zasypane po powodzi na początku xx wieku. Także – jak Noto – Modica została odbudowana po trzęsieniach zmieni w XVII wieku, także w stylu … baroku sycylijskiego. Drugie wrażenie, już przy spojrzeniu z dołu (z koryta dawnej rzeki), to jak byśmy znajdowali się w kanionie, na którego zboczach wyrosły dziesiątki kościołów, pałaców i najzwyklejsze domostwa. A wszystko to w jednolitym jasno-szarym odcieniu. No po prostu coś pysznego! Zobaczcie zresztą sami.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Modica&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/modica2.B0o4JErY_ZdW2ii.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Modica&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/modica4.BolIN6Fb_207Bq0.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze bardziej pyszna jest w Modice … czekolada! I to w dodatku specjalna czekolada: bez mleka, tylko z masy kakaowej, cukru – który ze względu na niższą temperaturę produkcji nie topi się – i różnych przypraw. Ta metoda „zimnej” produkcji czekolady pochodzi z … Meksyku, od Azteków, a przywędrowała do Modici wraz z Hiszpanami. W sklepiku najstarszej na Sycylii fabryki czekolady Antica Dolceria Bonajuto znaleźć można więc czekoladę pepperoni (tak, tak – z dodatkiem papryki), czekoladę z cynamonem i wanilią, a także bardziej tradycyjne: pomarańczową i waniliową. Także tam nabyliśmy inny przysmak Modici: ciastko nazywane aranciata. To po prostu kawałki skórki pomarańczowej, gotowanej w miodzie. Problem z nim jest tylko taki, że ciastka wielkości dużego pączka nie da się zjeść za jednym razem.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Modica&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/modica6.DtD_HBbu_Z1bBcML.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Modica&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/modica5.Dde_t_2K_2uQysP.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W Modice zresztą, żeby mieć siły wdrapywać się na strome zbocza Modica Alta, by podziwiać z bliska i w środku te widoczne z dołu dziesiątki kościołów i pałaców, trzeba naprawdę najpierw skupić się na czymś „dla ciała”, by później już spokojnie skoncentrować się na czymś „dla ducha”. I tym czymś dla ciała – oprócz czekolady – jest kawa. I to najlepsza kawa na świecie (jak napisałem w poście na Facebooku), kawa specjalna: caffe macchiato con scaglie di ciocolata modicana e canella. Po prostu cudo, z kawałkami modicańskiej czekolady i canellą. I właśnie w Caffe Macchiato, położonej zresztą cudownie w widłach litery Y, na Piazza Municipio spotkaliśmy Ottimo (z tytułu tej opowieści). Spotkać Włocha na Sycylii to naprawdę nic takiego. Ale spotkać Włocha, który jest miłośnikiem Mazur i Tatr (w ogóle jest miłośnikiem natury), który interesuje się historią współczesną Polski i Ukrainy, Solidarnością, zna Wałęsę (no nie osobiście) i z którym można porozmawiać także po … rosyjsku, i który serwował nam tą najlepszą kawę na świecie, to już coś! Mille grazie Ottimo, mille grazie!&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Modica&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/modica9.CP1R6h-6_uPCG9.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Modica&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/modica10.DIgwCBqT_1hjQa1.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Modica&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;415&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/modica12.CPfUADNb_rgU3E.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czas więc na „coś dla ducha” w Modice. Wspinamy się więc do katedry św. Jerzego, jednego z patronów miasta. A w niej jest nie tylko św. Jerzy walczący ze smokiem, ale także równoleżnik. No nie, nie zwariowałem od tego piekielnego, sycylijskiego upału. Autentyczny równoleżnik na podłodze kościoła – zobaczcie zresztą sami. Inne niesamowite miejsce w Modice to kościół San Nicolo Inferiore. Tak naprawdę, to ze starego kościółka – odkrytego przypadkiem w 1980 - zachowała się tylko nawa, ukryta w gąszczu modicańskich domów. W środku podziwiać można prawdziwe cuda: freski bizantyjskie z XII wieku: Chrystusa Pantokratora, w otoczeniu m.in. św. Piotra, św. Wita i św. Michała Archanioła. Niestety zdjęć w krypcie robić nie można, więc jeśli chcecie zobaczyć te freski, to musicie wybrać się do Modici.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze jedno spotkanie, tym razem współczesne – z komisarzem Salvo Montalbano. Bohaterem powieści kryminalnych Andrea Camilleri, których akcja rozgrywa się właśnie na południu Sycylii. Naprawdę – mimo upału – dalej zachowuję trzeźwość umysłu. Jak więc mogłem spotkać komisarza Montalbano? Rozwiązanie zagadki jest niezwykle proste: otóż w Modice kręcono wiele scen serialu telewizyjnego z Luca Zingaretti w roli głównej. I w tych właśnie miejscach znaleźć można tablice informacyjne, opisujące kręcone sceny. Dla miłośników komisarza – a więc i dla mnie – gratka niesamowita!&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Modica&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/modica7.DjqV4Aln_ZVOgRp.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale nawet komisarz Montalbano nie rozwiązałby zagadki przeniesionego - z okazji święta patrona miasta św. Piotra – przystanku autobusowego, z którego mieliśmy wracać do Noto. Dopiero z pomocą tubylców i Ottimo wyjaśniło się, że przystanek w tym właśnie tygodniu będzie w zupełnie innej części miasta, w Modica Sorda.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No tak, to właśnie Sycylia: tu wszystko może się zdarzyć, tu czas płynie zupełnie inaczej, tu wszystko jest „na luzie”. I między innymi dlatego tak uwielbiam tę wyspę.&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Noto: perła baroku i … lody jaśminowe</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/noto-perla-baroku</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/noto-perla-baroku</guid><description>Po pięciu latach wracamy znowu na ukochaną Sycylię, tym razem do jej południowo-wschodniej części, gdzie – poza krótkim pobytem w Syrakuzach, mieście Archimedesa – nie byliśmy jeszcze nigdy.</description><pubDate>Fri, 20 Jul 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto.CKGKqsEe_XhPPm.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po pięciu latach wracamy znowu na ukochaną Sycylię, tym razem do jej południowo-wschodniej części, gdzie – poza krótkim pobytem w Syrakuzach, mieście Archimedesa – nie byliśmy jeszcze nigdy. Będziemy mieszkali nad samym morzem, na wschodnim wybrzeżu, w Marina di Noto i stąd zaplanowaliśmy wycieczki po tym zakątku Sycylii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A najbliższy cel wycieczek to położone w odległości 7 kilometrów miasteczko Noto. Jak otworzycie przewodnik Lonely Planet “Sicily”, to na trzeciej stronie, na mapie wyspy z najciekawszymi miejscami wyspy zobaczycie tekst: “Hill towns. Head to the brilliantly baroque hilltop towns of Noto, Modica and Ragusa”. Dodatkowa zachęta do odwiedzenia Noto, to jego obecność na Liście Światowego dziedzictwa UNESCO. Jednak Anna Maria Goławska, równie zafascynowana Włochami, jak my, napisała w relacji z podróży po Sycylii, że “Noto jest zbyt jednolite, by wzbudzić autentyczne emocje”. Więc, jak to jest z tym Noto?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto7.CF2qvvQE_Z6L0cj.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;450&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto10.CHwIUNWJ_1CHOpA.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto5.xs6C_gwS_IAPFU.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto8.CuDjNIsB_aNrSt.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto6.DJ2R27rC_Z1YkVkR.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto3.au5hsoXN_Z17yTsC.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;533&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto11.Dk_GwqLr_ZCxvii.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;450&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto12.Cw_3YunK_Z24u3Wm.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest przeuroczo, ciepło – nie tylko z punktu widzenia Celsjusza, inaczej o różnych porach dnia, no i intrygująco pod względem smakowym. Urocze jest stare miasto, zabudowane siatką równo wytyczonych uliczek, wokół centralnego Corso Vittorio Emanuele. No tak naprawdę, jest to nowe miasto, zbudowane od nowa, w nowym miejscu po kompletnym zniszczeniu w roku 1693 w wyniku tragicznego trzęsienia zmieni “starego” Noto. Zbudowane w XVIII wieku – a więc w czasach baroku. Czy barok może być przeuroczy i ciepły? Ten, jaki zobaczycie w Noto – bardzo różniący się od “tradycyjnego” europejskiego baroku - nie tylko może, ale po prostu jest. To tzw. barok sycylijski, o którym przeczytacie w Wikipedii, że: “Styl ten z jednej strony posiada cechy charakterystyczne baroku, takie jak przesyt krzywizn i ornamentów, z drugiej strony wyróżnia się na tle ówczesnej architektury europejskiej wykorzystaniem masek czy uśmiechniętych aniołków (puttów) i generalnie dynamizmem niespotykanym nigdzie indziej”. Ten sycylijski barok jest po prostu lekki, wesoły i .. miodowy. Miodowy, gdyż jak zobaczycie na zdjęciach, budowle w Noto powstały ze szczególnego lokalnego piaskowca w kolorze miodowo-złotym. Wesoły, gdyż zarówno ten miodowy kolor, liczne uśmiechnięte aniołki, jak i wspaniale zdobione podpory balkonowe wywołują uśmiech radości na twarzach odwiedzających miasto. Tylko, że … trzeba mieć czas, żeby naprawdę zobaczyć Noto. Różne przewodniki sugerują, że na obejrzenie miasta wystarczy pół dnia. Ależ to kompletna bzdura! W Noto trzeba się po prostu zanurzyć, po pierwsze przyjeżdżając w różnych porach dnia: budowle i uliczki zupełnie inaczej wyglądają w godzinach porannych, inaczej w porze największego słońca i skwaru, a zupełnie inaczej w świetle zachodzącego słońca i w świetle gwiazd i księżyca. Po drugie oglądać nie tylko z poziomu Corso Vittorio Emanuele, lecz także … z góry, z balkonów i wież kościelnych. A po trzecie trzeba zajrzeć do różnych zaułków, różnych kościołów, podglądać balkony imponujących palazzo, wypatrzyć kapliczki – niby nie schowane na murach, czy wreszcie fontanny, z których raz zadziorne aniołki, a raz wesołe maszkarony wypluwają – lub nie – strumienie wody. Wystarczy odłożyć na bok mapę i przewodnik i zdać się na intuicję. Za każdym rogiem, albo za każdymi drzwiami natraficie na coś innego, zaskakującego, jak kapliczka na ścianie kościoła św. Michała, czy zegar nad sceną w teatrze – imienia oczywiście Vittorio Emanuele, jakże by inaczej – wyjęty, jak żywy z mediolańskiej La Scala. Po ulicach i zaułkach zarówno dolnego, jak i górnego – czyli Noto Alto – można włóczyć się godzinami, bez umiaru. No tak, ale czy ta strawa “dla ducha” na pewno wystarczy? Może przydałoby się coś dla ciała?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę bardzo. Zapraszam więc do kawiarni Corrado Costanzo na lody. I tak, jak barok jest tu inny niż na kontynencie, tak samo lody. Voila: lody jaśminowe - szokujące, nieprawdaż? To może bardziej tradycyjne: pistacjowe lub amaro?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto2.D3qgSiuK_24dUrq.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto4.BDmBm5hl_Z2fxyOS.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Noto&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/noto9.C1G0qNyG_Z1s5oRf.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto było zawędrować do Noto? To oczywiście pytanie retoryczne. Do Noto jeszcze wrócę w “Po godzinach” i to niedługo. Poproszę o chwilę cierpliwości. Najpierw czeka nas wyprawa do Modici – pamiętacie trzecią stronę Lonely Planet? – na … czekoladę (i to jaką!).&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item><item><title>Bociany przyleciały</title><link>https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/bociany-przylecialy</link><guid isPermaLink="true">https://pogodzinach.biz/obiezyswiat/bociany-przylecialy</guid><description>Tegoroczna wiosna nie dała nam – jak do tej pory - za wiele ciepłych i słonecznych dni.</description><pubDate>Sat, 07 Apr 2012 00:00:00 GMT</pubDate><content:encoded>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/bociany5.B4wkg_Qt_103CPs.webp&quot; alt=&quot;&quot; width=&quot;800&quot; height=&quot;533&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tegoroczna wiosna nie dała nam – jak do tej pory - za wiele ciepłych i słonecznych dni. Nie widać też zbyt wielu oznak nadchodzącej wiosny w przyrodzie. A co z bocianami, zwykle pojawiającymi się w końcu marca przy swoich starych gniazdach?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiadomość z ostatniej chwili (czyli z 6-tego kwietnia): bociany przyleciały. Przyleciały – przynajmniej na Podlasie – około 3-ego kwietnia i oczywiście zajęły swoje stare gniazda. W naszej podlaskiej wsi, gdzieś pod granicą z Białorusią jest ich naprawdę sporo. Mieszkają i w gnieździe naprzeciwko naszej chałupy, jak i w sąsiednich gniazdach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co zresztą będę pisał. Po prostu zobaczcie pierwsze bociany A.D. 2012.&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Bocian&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/bociany2.Cth4W0OJ_ZLggy8.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Bociany&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/bociany.eNbclypS_BUjmY.webp&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Bociany&quot; class=&quot;pion&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;600&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/bociany4.EZ4fQBQc_2kcLuh.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;galeria&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Bociany&quot; loading=&quot;lazy&quot; decoding=&quot;async&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://pogodzinach.biz/_astro/bociany3.DQpmEsU4_ZBKk8f.webp&quot;&gt;&lt;/p&gt;
</content:encoded><category>Obieżyświat</category></item></channel></rss>