Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Lewis Caroll "Alicja w krainie czarów" i "Po drugiej stronie lustra"

Mól książkowy

Mamy dalej upalne wakacje, więc dalej pozostajemy w kręgu lżejszych lektur. Tym razem dwie książki - pozornie dla dzieci - Lewisa Carrolla.

Lewis Carroll to naprawdę Charles Lutwidge Dodgson, pastor, wykładowca matematyki i logiki na Christ Chuch College w Oksfordzie. Jego dwie książki o przygodach Alicji uznaje się powszechnie za arcydzieła literatury dla dzieci. Tylko że - jak pisał G. K. Chesterton - “nie dzieci powinny czytać Lewisa Carrolla … Absurd Carrolla powinni czytać mędrcy i posiwiali filozofowie .. aby badać ten najciemniejszy z problemów metafizyki, jakim jest pogranicze rozumu i nierozumności oraz naturę tej najbardziej kapryśnej z sił duchowych, jaką jest humor..”.

Zgadzam się w pełni z Chestertonem. To naprawdę książki dla dorosłych, tych zwłaszcza, którzy uwielbiają absurd, fantazyjny humor i igraszki językowe. Po prostu trzeba je posmakować. Polecam zwłaszcza dwujęzyczne (angielskie i polskie) wydanie wydawnictwa Lettrex z 1991 roku w tłumaczeniu Roberta Stillera. To po prostu cudo: na jednej stronie oryginalny tekst Carrolla, na sąsiedniej tłumaczenie Stillera.

Oddaję więc głos Lewisowi Carrollowi w moich ulubionych fragmentach:

“Bardzo chętnie cię przyjmę - rzekła Królowa. - Dwa pensy tygodniowo i dżem co drugi dzień”.
Alicja odpowiedziała, nie mogąc powstrzymać śmiechu: “Ja wcale nie szukam pracy - i nie lubię dżemu.”
“To bardzo dobry dżem,” rzekła Królowa.
“W każdym razie dziś nie mam na niego ochoty”
“Dziś nie dostałabyś go, choćbyś i chciała - odrzekła Królowa. - Zasada jest taka, że jutro będzie dżem i wczoraj był dżem, ale nigdy dzisiaj”.

Przypomnijcie sobie także logikę Kota z Chesire:
“A skąd ty wiesz, że jesteś obłąkany?”
“Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?”
“Chyba tak” odpowiedziała Alicja.
“No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa, a kiedy jest zadowolony, macha ogonem.
Otóż ja warczę, kiedy jestem zadowolony, a macham ogonem, jak się rozgniewam. I dlatego jestem wariat”

A na koniec jeszcze zagadka Kapelusznika:
“Dlaczego kruk jest podobny do biurka?”

No właśnie - dlaczego?