Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Grzegorz Kołodko "Wędrujący świat"

Mól książkowy

Kryzys i załamanie światowych giełd to oczywiście temat numer jeden w październiku 2008. Banki bankrutują, indeksy giełdowe lecą w dół, coraz głośniej mówi się o bankructwie neo-liberalnego podejścia do gospodarki. Czy to zupełne zaskoczenie, czy naprawdę nikt nie widział co grozi światowej ekonomii? Oczywiście tak nie jest. Wystarczy sięgnąć po wydaną w kwietniu tego roku książkę Grzegorza Kołodko “Wędrujący świat”.

Ta gruba - ponad 400 stron tekstu - książka, to w gruncie rzeczy coś w rodzaju przewodnika po współczesnym świecie i jego gospodarce. Ba, nie tylko współczesnego, gdyż autor w jednym z pierwszych rozdziałów kreśli - zgodnie z jego tytułem: “krótką historię świata i co z niej wynika”. Kolejny rozdział “Globalizacja” opowiada o tym skąd wzięła się globalizacja - podstawowa cecha współczesnej gospodarki światowej i jakie jest jej praktyczne znaczenie i dla świata i dla poszczególnych narodowych gospodarek. Ciekawy jest nie tylko opis mechanizmów globalizacyjnych, ale przede wszystkim próba odpowiedzi na pytanie jak należałoby sobie z nią radzić. Kołodko stwierdza “Globalizacja musi stawać się coraz mniej spontaniczna i chaotyczna, a coraz bardziej koordynowana i sterowana”. A nieco dalej rozważa powstanie “globalnej państwowości i światowego społeczeństwa”, kończąc konkluzją, że “na taki zespolony wysiłek i racjonalne w skali globalnej postępowanie wciąż jeszcze ludzkości nie stać”. Bliższa urzeczywistnienia jest idea tzw. czystych dóbr publicznych. A na czym ona polega - przeczytajcie już sami.

W rozdziale o znamiennym tytule “Upadający neoliberalizm i jego marna spuścizna” G. Kołodko rozprawia się wręcz z dominującą przez ostanie 20 lat doktryną neoliberalizmu. Rozprawia to zresztą zbyt łagodne słowo: nie zostawia na niej po prostu suchej nitki. Zwraca uwagę na negatywne konsekwencje przyjęcia neoliberalizmu jako podstawy zmian gospodarczych w Polsce, stwierdzając nawet, że w przypadku innego podejścia “Polska mogłaby mieć obecnie PKB na głowę wyższy nie o około 70%, lecz o 170% w porównaniu z rokiem 1989”. Pokazuje też sytuację większości Amerykanów, którzy zarabiają obecnie mniej niż w latach 70-tych i 80-tych, bo stworzone mechanizmy podziału dochodów, pozbawiają ich możliwości korzystania z owoców wzrostu gospodarczego.

W książce G. Kołodki natrafiłem także na wątek chiński, właśnie w rozdziale o “upadającym neoliberalizmie”. Autor stwierdza na wstępie tej części swoich rozważań, że “najsilniejszy cios zadany neoliberalizmowi przyszedł ze strony zupełnie przezeń nieoczekiwanej” - właśnie ze strony Chin. Chiny bowiem poszły własną drogą, tworząc własny model polityczno-gospodarczy, biorąc z różnych modeli to co dla nich było dobre i odrzucając to, co uznano za złe, w tym właśnie doktrynę neoliberalną. Jeśli więc chcecie poznać cechy chińskiej drogi rozwoju gospodarczego sięgnijcie w okolice strony 231.

I jeszcze jedno pytanie “jak to się dzieje - jak biegną procesy gospodarcze?” Odpowiedź autora jest prosta i zarazem złożona. “Rzeczy dzieją się tak, jak się dzieją, ponieważ wiele rzeczy dzieje się naraz”. Profesor Kołodko proponuje nam teorię koincydencji - interdyscyplinarne podejście, łączące zagadnienia gospodarcze, społeczne, demograficzne i kulturowe.

I na koniec dwie ciekawostki. Po pierwsze: książce towarzyszy pod adresem www.wedrujacyswiat.pl portal internetowy pod nazwą Nawigator. Zawiera on m.in. wiele danych statystycznych w postaci tabel i wykresów, uzupełniających książkę. Tam też znaleźć można recenzje książki, a także debaty i dyskusje oraz wywiady z profesorem G. Kołodko. I właśnie z listą recenzji związana jest druga ciekawostka. Na liście recenzji zamieszczonych w polskiej prasie znaleźć można 31 pozycji. Nie ma tam jednak ani największego - pod względem nakładu - polskiego dziennika, ani też tygodnika! Nie zauważyli 440-stronicowej książki najczęściej cytowanego za granicą polskiego ekonomisty? Dla kogoś, kto chciałby zrozumieć współczesny świat to wręcz lektura obowiązkowa.