Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

John le Carre "Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg"

Mól książkowy

Po blisko 10 latach znowu sięgnąłem po jedną z moich ulubionych powieści Johna le Carre “Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg”. Okazją była polska premiera – kapitalnie zrealizowanego; absolutnie polecam - filmu “Szpieg” z Gary Oldmanem w roli Georga Smileya. Film jest świetny, lecz książka – jeszcze lepsza.

John le Carre, to naprawdę David Cornwell, pracujący w latach 50-tych i 60-tych dla MI5 oraz MI6 – instytucji brytyjskiego wywiadu. Sukces jego pierwszej szpiegowskiej powieści “Ze śmiertelnego zimna” z 1963 roku spowodował, że zrezygnował z kariery w wywiadzie i zajął się pisaniem powieści. Opublikowany w 1974 roku “Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg” jest jedną z jego najbardziej znanych i – moim zdaniem – najlepszych powieści. Jej kanwą jest prawdziwa historia tzw. “piątki z Cambridge” – rosyjskich szpiegów, ulokowanych bardzo wysoko w strukturach wywiadu brytyjskiego w latach 50-tych. Powieść opowiada o śledztwie, jakie prowadzi w sprawie “kreta” – czyli rosyjskiej wtyczki w SIS (Secret Intelligence Service) odwołany z emerytury po wielu latach pracy w SIS, George Smiley, bohater także innych powieści le Carrego. Jest to też opowieść o walce Smileya z Karlą, rosyjskim super szpiegiem, który umieścił swoich agentów w SIS.

Powieść jest świetnie napisana: wspaniale oddaje atmosferę i metody pracy wywiadu angielskiego, a także atmosferę lat “zimnej wojny”. Akcja dzieje się w Londynie, jednak sceny retrospekcji prowadzą nas do Hongkongu, Czech i New Delhi, gdzie obserwujemy kolejne epizody walki wywiadów. Mamy też okazję – dzięki książce – poznać specyficzny żargon świata wywiadu. Cyrk – od siedziby przy ulicy Circus Cambridge w Londynie – to wewnętrzna nazwa MI6, czyli Secret Intelligence Service. W świecie wywiadu spotykamy także łowców skalpów, inkwizytorów, a także latarników i krawężników. Jest także persil oraz wydział śrubek i nakrętek. To jednak tylko “technikalia”, choć odgrywają w książce istotą rolę. Najważniejsze jest jednak dochodzenie w sprawie “kreta” i jego główni bohaterowie. Le Carre wspaniale przedstawił sylwetkę Georga Smileya i czwórki podejrzanych. To właśnie im poprzedni szef Cyrku, zwany Kontrolą, nadał pseudonimy: druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg. Także fabuła jest mistrzowsko skonstruowana, trzymająca w napięciu; książka napisana jest świetnym językiem. Kilka fragmentów, m.in. rozmowa Smileya z Karlą w więzieniu w New Delhi, to literatura z najwyższej półki.

A skąd te pseudonimy i tytuł książki? To proste: z angielskiej, dziecięcej rymowanki - wyliczanki: “Tinker, Tailor, Soldier, Sailor, Rich Man, Poor Man, Beggar Man, Thief”. Tą samą rymowankę wykorzystał amerykański pisarz Irwin Shaw w tytule swojej powieści “Rich Man, Poor Man”, znanej w Polsce pod tytułem “Pogoda dla bogaczy”.

Polecam więc zarówno powieść, jak i film, który od tygodnia gości na ekranach warszawskich kin. Ja zaś za chwilę sięgnę po kolejną powieść le Carrego z Georgem Smileyem w roli głównej: po “Jego uczniowską mość”. Potem zaś po “Ludzi Smileya”. “Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg” oraz te dwie powieści składają się na tzw. trylogię Karli – serię trzech książek opowiadających o pościgu Smileya za Karlą. Jeśli polubiliście Georga Smileya, to z pewnością pójdziecie w moje ślady i sięgnięcie po kolejne tomy trylogii.