Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Dom nad Łąkami

Obieżyświat

Tym razem czeka nas krótka (kilometrowo) podróż, bo tylko na skraj podwarszawskiego Wołomina. Będzie to jednak zarówno podróż w czasie, podróż w historię, jak i podróż do krainy jeografiji (tak właśnie - proszę nie poprawiać), jak i świata pięknych kobiet, literatury i polityki. Właśnie na przedmieściach Wołomina stoi “Dom nad Łąkami”, znany z tytułu powieści Zofii Nałkowskiej, mieszczący obecnie niewielkie muzeum imienia Zofii i Wacława Nałkowskich.

Zacznijmy od podróży w czasie i w historię. Dom ten zbudowany w połowie lat 90-tych XIX wieku należał do rodziny Nałkowskich. Tu pracował Wacław Nałkowski, znakomity geograf, twórca jednego z pierwszych polskich atlasów świta (zdjęcie), pedagog i publicysta społeczny i jego żona Anna, pisząca podręczniki geografii dla dzieci i młodzieży. Tu także dzieciństwo i młodość spędziła piękna Zofia Nałkowska i jej równie piękna siostra Hanna - znana rzeźbiarka. To w tym domu odbywały się - zakazane przez carat - lekcje dla chłopskich dzieci, prowadzone w języku polskim. Dom pełnił także rolę salonu literackiego, odwiedzanego przez przyjaciół rodziny.

To typowy dom przedwojennej (sprzed I Wojny Światowej) i międzywojennej postępowej inteligencji polskiej. Przez losy zarówno samego domu, jak i jego mieszkańców obserwować można historię kraju, od walki o język i wiedzę, poprzez okres międzywojenny oraz dramaty II Wojny Światowej, przemieszczenia ludności bezpośrednio po II Wojnie, aż po lata nam współczesne z charakterystycznymi długoletnimi staraniami o przejęcie domu Nałkowskich i utworzenie w nim muzeum.

Świat sztuki i literatury prezentują liczne wydania dzieł Zofii Nałkowskiej, jedna z nielicznych ocalałych rzeźb Hanny, fortepian, pochodzący z oryginalnego wyposażenia domu oraz liczne zdjęcia pisarzy okresu międzywojennego.

Ten świat pozostał już tylko w dziennikach i na kartach innych książek Zofii Nałkowskiej: “I jeżeli stanie się, ze umrę gdzie indziej, to jednak o tym właśnie pomyślę w ostatniej godzinie, pomyślę tymi samymi słowami, które powiedziałam już raz: dom swój i przystań ostania”. Ale, choć od czasu do czasu, warto odbyć taką, trochę nostalgiczną wędrówkę w czasie.

Dom nad ŁąkamiDom nad Łąkami