Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Huang Shan - Żółte Góry

Obieżyświat

Raz jeszcze wracamy do Chin; tym razem w Żółte Góry - Huang Shan, uważane przez wielu za najpiękniejsze góry świata. Leżą one w środkowych Chinach, w południowej części prowincji Anhui. My dotarliśmy do Huang Shan jadąc 18 godzin pociągiem, tzw. twardymi kuszetkami, z Jinanu do miejscowości Huang Shan (Tunxi), leżącej około 70-80 kilometrów od samych gór, a następnie samochodem już do miejscowości u podnóża gór. W najwyższe partie gór, położone na wysokości 1600-1800 metrów dotarliśmy kolejką linową. Inna możliwość to 2-3 godzinna wspinaczka po kamiennych schodach. W 2006 roku mieliśmy okazję policzyć te schody - jest ich około 7000 tysięcy: od dolnej, do górnej stacji kolejki.

Huang Shan faktycznie oferują fantastyczne widoki. Ich górne partie to skaliste iglice skierowane prosto w niebo, porośnięte lasami sosnowymi, poprzecinane głębokimi kanionami. W górnych partiach wytyczonych jest wiele kamiennych ścieżek, którymi można dotrzeć na poszczególne szczyty, z których podziwiać można fantastyczną panoramę gór. Równie fantastyczne są nazwy poszczególnych miejsc: “Sosna witająca podróżnych”, “Skała, która przyleciała z daleka” oraz “Pawilon rozwiewający chmury”, czy “Małpa oglądająca morze”.

Miejscem robiącym szczególne wrażenie, a dodatkowo przyprawiającym o dreszcz emocji jest tzw. Wielki Kanion. Ma on głębokość 1000 metrów, a najwyższe szczyty nad kanionem sięgają około 1600 m. n.p.m. I w zasadzie są tam tylko i wyłącznie skały, do których dobudowane są półki, którymi wiedzie szlak. Można więc zejść aż na samo dno kanionu, obchodząc poszczególne skały różnymi drogami, tworzącymi pętle. A właściwie przez cały czas poruszamy się po tych kładkach doczepionych do pionowych skał. Po drugiej zaś stronie kanionu widać sterczącą “Skałę, która przyleciała z daleka”, a także budynki obserwatorium astronomicznego. Kanion jest też jedynym chyba miejscem, gdzie można uniknąć tłumu chińskich turystów, często wędrujących w grupach z hałaśliwym przewodnikiem, wyposażonym w mikrofon i nagłośnienie. Wszystkie inne główne szlaki są niestety bardzo zatłoczone, a turyści w kolorowych pelerynach (gdy zaczyna mżyć lub padać) poruszający się kamiennymi dróżkami, obserwowani z góry przypominają nieco wijącą się kolorową stonogę.

Zobaczcie więc zdjęcia z Haung Shan i sami oceńcie, czy faktycznie zasługują na miano najpiękniejszych gór świata.