Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Kanał i Puszcza Augustowska

Obieżyświat

Jedziemy na północno-wschodni kraniec Polski - na ziemię Augustowską. To dla mnie także sentymentalna podróż w czasie, gdyż jeszcze jako dziecko szereg kolejnych wakacji spędzałem właśnie w Augustowie nad jeziorem Białym.

Głównym miastem regionu jest Augustów, ufundowany w połowie 16 wieku przez króla Zygmunta Augusta, od którego oczywiście pochodzi jego nazwa. Miasto jest niezłą bazą wypadową w okolice, lepiej jednak zamieszkać w jednej z licznych kwater agroturystycznych nad Kanałem Augustowskim i stamtąd wędrować pieszo, rowerem lub kajakiem po okolicy.

Zanim wyruszymy do kilku niezwykłych miejsc parę słów o samej Puszczy i Kanale. Puszcza jest jednym z największych zwartych kompleksów leśnych w Polsce, a gdy dodatkowo uwzględnimy obszary Litwy i Białorusi to staje się jednym z największych kompleksów puszczańskich Europy. Jej powierzchnia to około 1100 km2. Puszcza zachowana jest w świetnym stanie: można krążyć leśnymi duktami nie napotykając nikogo, poza leśną zwierzyną. Niewiele tam też wsi i osad, dominują lasy i woda: liczne jeziora, rzeczki, no i sam Kanał Augustowski. Kanał jest ewenementem budownictwa wodnego na skalę światową. Powstał w pierwszej połowie 19 wieku, jako połączenie dorzecza Wisły i Niemna. Liczy sobie 101 kilometrów, ma 18 śluz (w tym 3 na terenie Białorusi) i jeszcze dziś zadziwia wspaniałym poziomem myśli technicznej.

I właśnie Kanał i jego śluzy są chyba największą atrakcją tego rejonu. Koniecznie trzeba pożyczyć kajak i pływając Kanałem i Czarną Hańczą prześluzować się przez śluzy, z różnicą poziomów przekraczającą nawet 3 metry. Warto także zrobić wycieczkę rowerową do ostatnich śluz na terenie Polski: Kudrynek i Kurzyńca. Kurzyniec leży na samej granicy z Białorusią i choć gdy tam byłem śluza nie znajdowała się w najlepszym stanie, to jednak można było zauważyć fragmenty pierwotnej ceramicznej licówki oraz słupy nośne oryginalnego mostu zwodzonego. Samo miejsce jest bardzo urokliwe: nad zalewem Czarnej Hańczy, w środku starodrzewu.

Inne fascynujące miejsce to Sztabin - wieś gminna położona nad Biebrzą, na południe od Augustowa. To właśnie tu hrabia Karol Brzostowski stworzył tzw. Rzeczpospolitą Sztabińską - rodzaj społeczności lokalnej z niezwykle postępowymi jak na owe czasy zasadami. Mieszkańcy dóbr sztabińskich byli wolnymi ludźmi (uwolnieni od pańszczyzny), ze swobodą gospodarowania i opieką lekarską i systemem zabezpieczeń socjalnych. Objęci byli także nauką elementarną. Hrabia walczył także z pijaństwem (!). W testamencie przekazał swoje dobra Fundacji Sztabińskiej, dzięki czemu powstały m.in. szkoły w okolicznych miejscowościach. Dziś jeszcze można oglądać dworek Karola Brzostowskiego w Cisowie, a w szkole podstawowej w Sztabinie - noszącej zresztą imię Karola Brzostowskiego - można oglądać ekspozycję związaną z twórcą Rzeczpospolitej Sztabińskiej.

I wreszcie jeszcze jedno miejsce - Biały Domek nad jeziorem Białym na krańcach Augustowa. To właśnie tu wiele lat temu spędzałem wakacje, skacząc do jeziora z tzw. “desek”, czyli pomostu zbudowanego przy Białym Domku. To stąd płynąłem na drugi brzeg jeziora do WDW, to stąd wyruszaliśmy na wyprawy kajakowe po okolicznych jeziorach.

Wiele jest jeszcze innych urokliwych miejsc na Ziemi Augustowskiej: jezioro Długie z gniazdami czapli, uroczysko Powstańce, związane z epizodem Powstania Styczniowego, odcinek Czarnej Hańczy od Głębokiego Brodu do Mikaszówki, czy wreszcie barokowy klasztor kamedułów nad Wigrami, nad którym unosi się kamedulskie przywitanie “Memento Mori”.

Do zobaczenia więc na puszczańskim szlaku.