Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Ziemia Obiecana – od imperium tekstylnego Izraela Poznańskiego do kompleksu „Manufaktura”

Obieżyświat

To, że Łódź była w drugiej połowie XIX wieku Ziemią Obiecaną, wiemy chyba wszyscy. O tym, że Łódź była wtedy najszybciej – obok Nowego Yorku – rozwijającym się miastem świata, wiedzą tylko nieliczni. Na początku XX wieku Łódź liczyła blisko pół miliona mieszkańców, a w 1830 roku – na początku jej rozwoju - zaledwie 737 mieszkańców! To właśnie w Łodzi uruchomiono w 1839 roku pierwszą w Królestwie Polskim maszynę parową. To w Łodzi powstały fortuny Karola Scheiblera, posiadacza największej w Europie fabryki bawełnianej, Ludwika Grohmana oraz Izraela Poznańskiego. Izrael Kalmanowicz Poznański i jego imperium to jeden z symboli Ziemi Obiecanej. I o tym imperium i jego historii opowiada ten tekst, a okazją do jego powstania były kilkakrotne moje odwiedziny w Łodzi w październiku 2012.

Imperium Poznańskiego jest fascynującym przykładem wzlotu, upadku i przekształceń wielkich fortun i wielkich fabryk na przestrzeni ostatnich 150 lat. Jest też wspaniałą egzemplifikacją przebiegu na ziemiach polskich – kolejno: rozwoju kapitalizmu, kryzysu lat I Wojny Światowej oraz Wielkiego Kryzysu lat 30-tych, budowy i rozwoju socjalizmu oraz ponownego nadejścia kapitalizmu. Szybkiemu powstaniu zakładu w XIX wieku, towarzyszył równie szybki upadek w latach 90-tych XX wieku. Na szczęście jednak historia zakładów dopisała jeszcze jeden, równie fascynujący rozdział na początku XXI wieku. Dziś na terenach zakładu Poznańskiego, w części dawnych budynków fabrycznych mieści się największy w Europie kompleks handlowo-rozrywkowy „Manufaktura”, uznana zresztą przez mieszkańców Łodzi, za główną atrakcję miasta. Opowiedzmy jednak tę historię po kolei.

manufakturamanufaktura

Pierwsza tkalnia Poznańskiego powstała na terenach przy ulicy Ogrodowej w 1872 roku. W ciągu następnych 20 lat powstał wielki kompleks przemysłowy obejmujący tkalnie, przędzalnie, bielnik, farbiarnie, magazyny, sklep firmowy. W skład kompleksu wchodził także pałac rodziny Poznańskich, kantor fabryczny, a także osiedle dla tysięcy zatrudnionych w zakładach robotników oraz szkoła i szpital. Charakterystycznym elementem kompleksu była wielka ceglana brama fabryczna od ulicy Ogrodowej, z zegarem oraz wspaniałą żelazną bramą z ozdobną literą P, symbolizującą właściciela. Sam Poznański pracował zresztą na początku u Karola Scheiblera, potem stał się jego największym konkurentem. Ta rywalizacja przeniosła się także na … cmentarze - mauzoleum Poznańskiego na cmentarzu żydowskim jeszcze większe od grobowca Scheiblera na cmentarzu ewangelickim.

Zakłady rozwijały się szybko do początku XX wieku. Jednak rewolucja 1905 roku, z licznymi strajkami i lokoutami oraz I Wojna Światowa, okupacja niemiecka oraz zmiany polityczne w Rosji (Rewolucja Październikowa) spowodowały i zniszczenia i utratę głównego rynku zbytu. Firma popadła w długi i została przejęta przez udziałowców włoskich.

manufakturamanufakturamanufaktura

Jeśli bywaliście – tak jak ja - w Łodzi w latach 80-tych i 90-tych XX wieku, to pewnie trafiliście na ulicę Ogrodową, wzdłuż której z jednej strony stał wielki, 5-cio piętrowy budynek przędzalni z czerwonej cegły, z drugiej zaś 2-piętrowe budynki osiedla robotniczego. To właśnie w tym wielkim budynku i w wielu innych, położonych za nim znajdowały Zakłady Przemysłu Bawełnianego Poltex, wcześniej noszące imię Juliana Marchlewskiego. Bo – podobno – Marchlewski przez jakiś czas był zatrudniony w zakładach. Marchlewski przyczynił się też do uratowania rozbieranej już słynnej bramy od ulicy Ogrodowej. Brama miała być zniszczona jako symbol „zgniłego” kapitalizmu, jednak gdy okazało się, ze przechodził przez nią właśnie Marchlewski rozbiórka została wstrzymana!

Zakłady Poltex, jak i inne łódzkie fabryki przemysłu włókienniczego nie przetrwały zmiany ustrojowej w Polsce w latach 90-tych XX wieku. Produkcję najpierw ograniczano, potem wstrzymano; wielki kompleks stał i niszczał. Dopiero w 1999 roku teren zakupiła francuska firma Apsys i rozpoczęła się budowa wielkiego kompleksu handlowo-rozrywkowego, który rozpoczął działalność w 2006 roku pod nazwą „Manufaktura”. Większość budynków fabryki Poznańskiego została zachowana i zmodernizowana. W dawnej przędzalni przy ulicy Ogrodowej mieści się ekskluzywny hotel; w tkalni wysokiej - Muzeum Sztuki – MS2; tak jak 100 lat temu do Manufaktury prowadzi brama z zegarem i kutą żelazną bramą z literą P. W innych budynkach mieszczą się restauracje, sklepy, kawiarnie, a także kluby, kręgielnie. W budynku drukarni mieści się m.in. malutkie Muzeum Fabryki, gdzie zobaczyć można działające krosna mechaniczne, poznać cykl produkcyjny materiałów bawełnianych, a także zobaczyć sztandary, legitymacje i różne przedmioty z czasów dawnych Zakładów Przemysłu Bawełnianego z okresu PRL.

manufakturaManufaktura w Łodzimanufaktura

Manufaktura – jako kompleks handlowo-rozrywkowy – prezentuje się naprawdę wspaniale. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Świetnym pomysłem było stworzenie tzw. Rynku, w środkowej części kompleksu fabrycznego, tam gdzie dawniej były stawy. Na Rynku odbywają się różnego typu imprezy i koncerty, latem jest tam m.in. boisko do piłki plażowej, zimą lodowisko. Z Rynkiem sąsiaduje wielki eklektyczny pałac rodziny Poznańskich, w którym obecnie mieści się Muzeum Historii Miasta Łodzi. Klatkę schodową pałacu z pewnością pamiętacie z filmu Andrzeja Wajdy.

pałac Poznańskiego

W punkcie informacji turystycznej na Rynku wypożyczyć można audioguide, opisujący ponad 2 godzinną trasę spacerową po obiektach fabryki Poznańskiego, dziś stanowiących obiekty „Manufaktury”. Wędrując po „Manufakturze” wśród ceglanych XIX wiecznych budynków czujemy się niemal, jak w XIX Łodzi, tyle że nie towarzyszy nam hałas maszyn włókienniczych, tylko gwar i śmiech gości centrum handlowego. Polecam tą wycieczkę przez 150 lat fascynującej historii fabryki i ludzi z nią związanych.