
Miasto Dürera - Norymberga
Tym razem podróż ….. służbowa. Tak właśnie w połowie maja 2006 celem wyjazdu była nie tyle Norymberga, ile siedziba firmy Lucent Technologies, gdzie wraz z Ralfem Müllerem prowadziliśmy szkolenia z zakresu zarządzania projektami i zarządzania portfelem projektów dla kadry kierowniczej i kierowników projektów. Niejako przy okazji udało się także pospacerować po starówce miasta Dürera, pierników, wieprzowych kiełbasek, piwa dymnego i zjazdów NDSAP. Ale po kolei.
Po pierwsze więc Lucent Technologies. Na terenie firmy nie można robić zdjęć, załączam jednak zrobione przed siedzibą firmy, położoną na peryferiach Norymbergi.
Po drugie, choć tak naprawdę po pierwsze, Norymberga to miasto Albrechta Dürera, który mieszkał tu w latach 1509-1528. Blisko jednej z bram miasta zachował się oryginalny dom mistrza (zdjęcie), a przy pobliskiej Dürerstrasse stoi jego pomnik. Dzieła mistrza można podziwiać w Germańskim Muzeum Narodowym, w tym jedyne dzieło o tematyce mitologicznej “Herakles płoszący ptaki z bagna symfalijskiego”.
Norymbergę warto też odwiedzić z powodów …. kulinarnych. Słynne - chyba nie tylko w całych Niemczech - są cienkie wieprzowe kiełbaski, tzw. Nürnberger Bratwurst, podawane zwykle po 6, 8 lub 12 sztuk z dodatkiem sałatki ziemniaczanej (pycha!) lub kwaśnej kapusty (jak ktoś lubi, to czemu nie). A do tego specjalne “Rauchbier”, czyli piwo dymne (zdjęcie), rzeczywiście mające zapach i smak dymu. Na deser zaś polecam Nürnberger Lebkuchen, czyli pierniki, często produkowane z dodatkiem przypraw korzennych. Co ciekawe, zwykle spożywane są one tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia, jednak Norymberga jest tu wyjątkiem - można je kupować przez cały rok. Polecam zwłaszcza te z firmy Schmidt - mam kilka ich okrągłych pudełek (już niestety pustych).
Norymberga to także zjazdy faszystów spod znaku NSDAP oraz słynny proces norymberski. Tu właśnie w 1927 roku, a potem regularnie co rok, odbywały się zjazdy NSDAP i parady hitlerowskie. Warto pamiętać i o tych czasach spoglądając z zamku na dachy starówki miasta (zdjęcie).
W taki oto sposób i służbowa podróż trafiła do rubryki “obieżyświat”. Może tak będzie i z następną? Dowiecie się może już niedługo. Zapraszam więc już dziś.




