
Wilno - gotyk, barok i lekcja historii
Tym razem zapraszam do założonego przed wiekami przez Wielkiego Księcia Giedymina i związanego przez stulecia z historią Polski - Wilna. Tu w widłach Wilii i Wilenki wznosi się góra Giedymina zwieńczona zamkiem, z którego wieży roztacza się piękny widok na odrestaurowaną, jedną z największych w Europie Środkowej wileńską starówkę. Wilno to przede wszystkim Ostra Brama oraz cmentarz na Rossie, ze słynnym napisem “Matka i serce syna”.
Wilno to dla mnie przede wszystkim wspaniałe kościoły. O trzech z nich krótko więc opowiem. Po pierwsze to malutki kościół św. Anny, kościół gotycki, zbudowany 500 lat temu. “Zdumiewająco lekki, pełen harmonii i gracji” - ten opis z przewodnika nie oddaje jednak niesamowitego wrażenia, jakie ogarnia wędrowca stającego przed tą budowlą. To ten właśnie kościół Napoleon Bonaparte chciał na dłoni przenieść do Paryża.
Zupełnie, ale to zupełnie odmienny jest kościół św. Piotra i Pawła na Antokole, z niespotykanym, wspaniałym wystrojem wnętrza - tysiącami gipsowych rzeźb, którymi pokryte są mury, sklepienie i kopuła kościoła. Rzeźby te komponowane wg koncepcji “teatru świata”, którego widzem jest Bóg. Wrażenia we wnętrzu po prostu nie da się opisać.
I wreszcie kościół św. Jana, znajdujący się w zabudowaniach uniwersytetu wileńskiego. Wnętrze to prawdziwa lekcji historii Polski. Znajduje się tu pomnik Adama Mickiewicza, stojący w miejscu, gdzie zwykł był on słuchać mszy, pomnik Antoniego Odyńca i popiersie profesora Dowkonta. Tu także znaleźć można tablicę upamiętniającą T.Kościuszkę, popiersie St.Moniuszki - organisty w tym właśnie kościele, a także pomnik Wł.Syrokomli. A napotkawszy pracujących w kościele Polaków można tą lekcję historii uzupełnić opowieściami z ostatnich 50 lat.
Gorąco polecam wiec podróż do Wilna i taką sentymentalną wędrówkę polskimi śladami, które choć dalej widoczne, to zdają się stopniowo zacierać i zanikać.




