Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Andrea Camilleri "Pies z terakoty"

Mól książkowy

Wakacje sprzyjają lżejszym lekturom, takim jak kryminały. Jednak “Pies z terakoty” Andrei Camilleri - to coś więcej niż zwykłe kryminały. Jest to trzecia wydana w Polsce (pozostałe dwie to “Kształt wody” i “Złodziej kanapek”) powieść z komisarzem Montalbano, prowadzącym dochodzenia w fikcyjnym sycylijskim miasteczku Vigata. Coś więcej, gdyż - podobnie, jak i jego dwie pozostałe powieści - “Pies z terakoty” wykracza poza ramy tradycyjnej powieści kryminalnej. To tak naprawdę świetnie napisany kryminał z elementami powieści obyczajowej, a czasem także z elementami moralitetu. Od prowadzonego aktualnie śledztwa komisarza bardziej zainteresuje zagadka innej zbrodni, popełnionej przed 50 laty i jej mocno zawikłanych okoliczności.

Serce czytelnika podbija przede wszystkim sam komisarz Salvo Montalbano. Niezależny, inteligentny, z poczuciem honoru i sprawiedliwości, czasem podejmujący działania na skróty, czasem zaś - jak w “Kształcie wody” - rozstrzygający samodzielnie sprawy niemal ostateczne. Czyta i “Lamparta” i Leonarda Sciascię. Trochę podobny, trochę odmienny od Phillipa Marlowe z “Głębokiego snu” - tak samo jednak wzbudza sympatię, podziw i uznanie. Zgadzam się też ze stwierdzeniem tłumacza książek A.Camilleri - Jarosława Mikołajewskiego, który w rozmowie z pisarzem stwierdza, że “z etycznego punktu widzenia Montalbano to zdegradowany społecznie potomek księcia Saliny z “Lamparta” di Lampedusy”.

Komisarz Montalbano doczekał się już serialu telewizyjnego z Lucą Zingarelli w roli głównej, wielu przekładów i fan klubów. Wkrótce w Polsce ukaże się kolejna powieść A.Camilleriego z komisarzem, jako głównym bohaterem pt. “Głos skrzypiec”.