Konstanty Ildefons Gałczyński "Skumbrie w tomacie"

W naszej rubryce - zgodnie z zapowiedzią - prezentujemy przede wszystkim literaturę piękną, różnych zresztą gatunków. Pojawił się tu także dramat (“Wujaszek Wania” Czechowa), jak i zbiór aforyzmów (“Myśli nieuczesane” St.J. Leca). Czas więc na kolejną nowość - na poezję! Zaczynamy od jednego z moich ulubieńców - Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i pochodzącego sprzed 70 lat wiersza “Skumbrie w tomacie”.
SKUMBRIE W TOMAClE
Raz do gazety “Słowo Niebieskie”
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
przyszedł maluśki staruszek z pieskiem.
(skumbrie w tomacie Pstrąg)
- Kto pan jest, mów pan, choć pod sekretem
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
- Ja jestem król Władysław Łokietek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)
Siedziałem - mówi - długo w tej grocie,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
dłużej nie mogę… skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)
Zaraza rośnie świątek i piątek.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Idę na Polskę robić porządek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)
Na to naczelny kichnął redaktor
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
i po namyśle powiada: - Jak to?
(skumbrie w tomacie pstrąg)
Chce pan naprawić błędy systemu? ..
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Był tu już taki dziesięć lat temu.
(skumbrie w tomacie pstrąg)
Także szlachetny. Strzelał. Nie wyszło.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Krew się polała, a potem wyschło.
(skumbrie w tomacie pstrąg)
- Ach, co pan -mówi? - jęknął Łokietek
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
łzami w redakcji zalał serwetę.
(skumbrie w tomacie pstrąg)
- Znaczy się, muszę wracać do groty,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
czyli że pocierp, mój Władku złoty!
(skumbrie w tomacie pstrąg)
Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Chcieliście Polski, no to ją macie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)
