Janusz Głowacki "Z głowy"

Janusz Głowacki znany jest przede wszystkim z felietonów w tygodniku “Kultura” i z tomów opowiadań “Nowy taniec la-ba-da”, “Wirówka nonsensu” oraz dramatów “Polowanie na karaluchy”, czy “Antygona w Nowym Jorku”.
Najnowsza książka “Z głowy” została opublikowana na jesieni ubiegłego roku. W zasadzie jest to zbiór szkiców autobiograficznych, opisujących zarówno Warszawę lat 60-tych i 70-tych, jak i perypetie autora na Zachodzie, gdzie pozostał po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Szkiców napisanych z typowym dla Głowackiego humorem, ironią i dystansem, prezentujących w zabawny i sympatyczny sposób folklor PRL-u, różnego typu absurdy, a zwłaszcza galerię postaci z tych czasów. Jak choćby Janusz Minkiewicz, który na pytanie ile codziennie pije odpowiadał: “Łatwiej mi będzie powiedzieć, ile piję, kiedy nie piję. Otóż, kiedy nie piję, to piję pół litra”. Czy parkingowy z sąsiedztwa, o którym opowiada następującą anegdotę: “Niedawno szedłem wieczorem do domu, a z drugiej strony murku wystawała głowa parkingowego. “Panie Januszu - zawołał - niech pan pozwoli”. Parę razy mocno potrząsnął moją ręką: “Pan nawet nie wie, jak ja pana szanuję. Przepraszam, że w tej chwili oddaję mocz”. Pomyślałem, że chyba jednak powinienem wrócić do Polski..“. Anegdot i opowieści tego typu jest w książce więcej, więc czytamy, co chwila wybuchając gromkim śmiechem.
Ale gdzieś w połowie książki zaczynamy orientować się, że tak naprawdę kryje się w niej także druga, znacznie bardziej gorzka, choć równie absurdalna opowieść, opowieść o życiu, karierze i świecie show-biznesu. Tłem są tu perypetie autora na Zachodzie, począwszy od pierwszego telewizyjnego wywiadu z grudnia 1981, poprzez premierę “Kopciucha” w Nowym Yorku, bezdomnych z Tompkins Square Park, uzupełnione opowieściami o Gombrowiczu, Kosińskim i Rosji. O ile ta pierwsza książka choć bawi, to jednak pozostaje tylko zbiorem dobrze napisanych anegdot i historii z nieistniejącego już świata, to ta druga, równie dobrze napisana - choć nie bawi - to zastanawia i stawia pytania.
