Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Marci Shore "Kawior i popiół"

Mól książkowy

Amerykańska historyk Marci Shore napisała książkę o Polsce, o historii, w okresie od końca I Wojny Światowej do roku 1968, grupy pisarzy związanych z lewicą. Książkę doprawdy fascynującą, precyzyjnie, z odwołaniem do wielu źródeł i dokumentów opisującą z jednej strony ich tragiczne losy, z drugiej strony książkę próbującą znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego - jak to mówi podtytuł - przeżyli “oczarowanie i rozczarowanie marksizmem”.

Bohaterami jest, jak to napisał Aleksander Wat, “siódemka rewolucyjnych literatów”, tj. Hempel, Wandurski, Stande, Jasieński, Stawar, Broniewski i sam Wat. To główni bohaterowie. Towarzyszą im także losy Tuwima, Słonimskiego, Ważyka, Iwaszkiewicza oraz Wandy Wasilewskiej i Janiny Broniewskiej, a także Sterna, Stryjkowskiego i Przybosia. Część z nich w okresie międzywojennym związana była z futuryzmem, od którego później odeszła, cześć należała do grupy poetyckiej Skamander. W zasadzie wszyscy oni związani byli z lewicą, a część z nich z Komunistyczną Partią Polski. W ich losach autorka pokazuje jakże splątane i jakże tragiczne losy intelektualistów tej naszej części Europy. Skamamder zadebiutował w listopadzie 1918 w kawiarni “Pod pikadorem”, wkrótce potem także futuryści z Watem, Sternem i Jasieńskim zaczęli publikować swoje wiersze i wydawać, owiane do dziś zresztą legendą, czasopisma literackie. Idolem był dla nich rewolucyjny poeta Włodzimierz Majakowski, z którym zresztą spotkali się w czasie jego wizyty w Warszawie w 1927 roku. Za swoją działalność polityczną i publicystyczną niektórzy z nich trafiali do polskich więzień. Niektórzy, jak Hempel, Bandurski i Stande trafili do Związku Radzieckiego i zostali zamordowani w okresie czystek 1937 roku. Niektórzy po rozpoczęciu II Wojny znaleźli się we Lwowie i mogli doświadczyć w praktyce ustroju sowieckiego. Broniewski, Wat, Peiper i Stern zostali aresztowani przez NKWD, co stało się dla z nich (z wyjątkiem Sterna, który został zwolniony) początkiem okresu więzień i zsyłki. Po II Wojnie wrócili do Polski i aktywnie włączyli się w budowę nowego ustroju.

Zgadzam się z profesorem Andrzejem Walickim, który w swoich zapiskach w dzienniku na temat tej książki napisał, że “główną wartością książki (..) wydaje mi się to właśnie, że ujmuje ona problem polskiej “żydokomuny” w sposób historyczny, sytuacyjny, z intencją zrozumienia, a nie “rozliczania” i ze świadomym dystansem wobec antykomunistycznego triumfalizmu”. Naprawdę, dzięki temu historycznemu, sytuacyjnemu podejściu jesteśmy w stanie zrozumieć wybory bohaterów książki, a także zrozumieć tamte czasy. Dodatkowo dużo miejsca autorka poświęca na wzajemne relacje bohaterów swojej książki. Fascynująca jest opowieść o miłości Oli i Aleksandra Watów, równie fascynująca opowieść o przyjaźni Wasilewskiej i Broniewskiej, czy przyjaźni Broniewskich już po ich rozstaniu. Zresztą sama autorka w jednej z rozmów stwierdza “ważnym dla mnie tematem jest książki jest przyjaźń. (..) jaką rolę w historii odgrywa przyjaźń”.

Na jedno z pytań stawianych w książce - “dlaczego pokolenie awangardowych poetów z początku lat dwudziestych stało się pod koniec lat dwudziestych pokoleniem rewolucyjnych marksistów?” kilka wariantów odpowiedzi znajdujemy w rozdziale “Czy historia idzie dalej?” - nie będę ich tu przedstawiał, zajrzyjcie po prostu do tego rozdziału.

Tak jak napisałem na początku: to fascynująca książka. Pokazuje i tło historyczno-społeczne i konkretnych ludzi, ich fascynacje, miłości, przyjaźnie oraz ich wybory. Pokazuje też straszliwy mechanizm Historii, funkcjonujący gdzieś ponad ludźmi, ponad ich wyborami i decyzjami. Naprawdę mądra książka. Liczę, że będzie miała wielu czytelników.