
Belem i odkrycia geograficzne
W listopadzie 2011 znalazłem się w następującej lokalizacji N 38º41’53.90”. W 9º12’18.04”. czyli w Belem, dzielnicy Lizbony położonej niedaleko ujścia Tagu do Oceanu Atlantyckiego. Gdy stałem na prawym brzegu Tagu w oddali, w zachodzącym słońcu widać już było tylko fale Atlantyku. Oczyma wyobraźni dało się jednak zauważyć coś jeszcze: XV-to i XVI-to wieczne karawele, które 500 lat temu żeglowały na Zachód i Południe w kierunku Afryki i Indii.
To właśnie tu, w Belem zobaczyć można dwa cudowne obiekty architektury manuelińskiej: klasztor Hieronimitów oraz wieżę Belem, oba powstałe w XVI wieku. Dawniej klasztor stał nad brzegiem Tagu, a wieża w środku koryta rzeki, dziś jednak koryto jest znacznie cofnięte. Klasztor z jego niesamowitą fasadą oraz wspaniałym, wewnętrznym dziedzińcem oraz krużgankami, czy to rano, czy to oświetlony późną nocą robi niesamowite wrażenie. Także w niedużej, 5-cio piętrowej wieży spędzić można mnóstwo czasu, podziwiając czy to posąg Matki Boskiej z Dzieciątkiem – Matki Boskiej Szczęśliwego Powrotu, opiekunki żeglarzy podczas wypraw morskich, czy też renesansową loggię, czy też zdobiące wieżę sfery armilarne i kamienne liny okrętowe, będące symbolem morskiej potęgi Portugalii.






Ale nie o architekturze, nawet najwspanialszej, chciałbym dziś napisać, lecz o odkryciach geograficznych XV i XVI wieku. Bo właśnie tu, w maleńkiej Portugalii narodził się Wiek Wypraw, w czasie którego Europa odkryła resztę świata. Chronologia portugalskich odkryć prezentuje się doprawdy imponująco: Azory: 1427, Przylądek Bajador: 1434, Zielony Przylądek: 1444, Gwinea: 1460, Przylądek Dobrej Nadziei: 1488, Indie – Calicut: 1498, Madagaskar: 1500, Brazylia: 1500, Molukki: 1512, Rzeka Kantońska: 1516. A to przecież nie jest pełna lista odkryć! I to właśnie stąd, z Lizbony wyruszali portugalscy odkrywcy tych - przed chwilą wymienionych - miejsc. To właśnie stojąca w środku Tagu Wieża Belem była ostatnim obiektem, jaki widzieli oddalając się na szerokie i straszne wody Atlantyku, nazywanego “zielonym morzem ciemności”.



Nic więc dziwnego, że właśnie w Belem znajduje się jedyny w swoim rodzaju Pomnik Odkryć Geograficznych. Pomnik ten, odsłonięty w 1960, dla uczczenia 500-tnej rocznicy śmierci księcia Henryka Żeglarza – sponsora wielu z tych wypraw - ma 52 metry wysokości i kształt … karaweli! Bo właśnie ten typ statku, o szerokim, obłym kadłubie, z trzema trójkątnymi żaglami, i liczącą około 20 osób załogą, odegrał ogromną rolę w pierwszych wyprawach wzdłuż wybrzeży Afryki. Na jego żaglach widniał Krzyż Zakonu Chrystusa, którego mistrzem był książę Henryk, a na pokładzie zawsze znajdowały się padrao, kamienne krzyże, ustawiane przez portugalskich odkrywców w miejscu lądowania na nowym lądzie. Taki jak padrao ustawiony w 1482 przez Diogo Cao w Kongo. I właśnie na Pomniku Odkrywców można zobaczyć i księcia Henryka Żeglarza, który, stojąc na dziobie karaweli trzyma w dłoni makietę … karaweli. To książę założył pierwszą na świecie szkołę nawigatorów, czyli szkołę morską w Sagres i on patronował pierwszym wyprawom i odkryciom Madery, Azorów i Zielonego Przylądka. Obok niego zobaczyć można i Vasco da Gamę, i Pedro Alvares Cabrala, Ferdynanda Magellana, Bartolomeu Dias i inne postacie żeglarzy, poetów i pisarzy. Jest także padrao z Konga. A na bokach Pomnika zobaczyć można portugalski herb oraz miecz domu królewskiego Aviz.



Ze szczytu Pomnika rozpościerają się niezapomniane widoki: na pobliską Wieżę Belem i wzburzony Atlantyk – na zachód, na klasztor Hieronimitów i stadion klubu Belenese - na północ oraz na most 25 Kwietnia i Posąg Christo Rei na drugim brzegu Tagu – na południowy wschód. Zaś u podnóża Pomnika zobaczyć można kamienny kompas z mapą świata, pokazującą szlaki wielkich wypraw.

Naprawdę magiczne miejsce. Jak nie byliście, to polecam. Ja wrócę tam na pewno, by raz jeszcze pokłonić się Henrykowi Żeglarzowi, spojrzeć na Wieżę Belem i … zjeść w Antiga Confeitaria de Belem słynne pasteis de Belem, czyli babeczki wypełnione kremem.
