Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Dolina Ciechanii

Obieżyświat

Koniec roku skłania do podsumowań, a także do powrotów do najlepszych wspomnień i do najpiękniejszych miejsc. Pójdziemy więc tym tropem i zawędrujemy do doliny Ciechanii w Beskidzie Niskim. Dolina Ciechanii to jedno z tych urokliwych miejsc, “gdzieś na końcu świata”, do których wracam każdego roku i pragnę też powrócić w nowym 2007 roku.

Dolina Ciechanii znajduje się na samym południu polskiego Beskidu Niskiego na terenie Magurskiego Parku Narodowego, tuż przy granicy ze Słowacją, niedaleko Huty Polańskiej i schroniska “Hajstra”. Jeszcze w 2004 roku do doliny Ciechanii można było dotrzeć niebieskim szlakiem z Grabu, lub z Huty Polańskiej, można też było zjechać do niej na rowerze z drogi Ożenna-Krempna. W 2006 niebieski szlak mijał dolinę i szedł wzdłuż granicy, co jednak nie przeszkodziło w kolejnych odwiedzinach w tym cudownym miejscu.

Ciechania, po łemkowsku Tychania - to była łemkowska wieś, której nazwę należałoby poprawnie przetłumaczyć na Zacisze. Istniała od XVI wieku, a w drugiej połowie XIX wieku liczyła 340 greko-katolickich mieszkańców. Historia XX wieku, w szczególności dwie wojny, ciężko doświadczyła wieś i jej mieszkańców. Po II Wojnie ci mieszkańcy, którzy przeżyli wyjechali do ZSRR.

Dziś to miejsce szczególnie piękne wiosną i wczesnym latem. Po dawnej wsi nie pozostało praktycznie już nic. Wśród drzew odnaleźć można fundamenty domostw, miejsce po cerkwi św. Mikołaja, a niedaleko miejscowy cmentarz z mocno zniszczonymi nagrobkami. Przy drodze wiodącej na północ doliny spotkać można przydrożną, kamienną kapliczkę. Idąc z Huty Polańskiej warto powędrować drogą wzdłuż doliny na północ do wspomnianej kapliczki, następnie zawrócić i zachodnim stokiem, mijając po drodze cmentarz, skierować się ku granicy polsko-słowackiej. Jeszcze w maju w niektórych miejscach spotkać można zalegające płaty śniegu. Zielenią się łąki, wśród których kwitną chabry, a czasem spotkać można rzadki dziewięćsił bezłodygowy. Cicho tu i spokojnie, słychać szum wiatru, a widok na dolinę znad granicy jest niezapomniany.

Szukacie takich urokliwych miejsc, z dala od cywilizacji, miejsc do których wcale nie łatwo dotrzeć, ale jak już raz dotrzecie, to z pewnością będziecie wracać. Może więc spotkamy się w przyszłym roku w dolinie Ciechanii?