
Petersburg i rewolucja październikowa
W tym miesiącu nadal pozostaniemy na wschodzie. Tym razem znacznie, znacznie bliżej - w Petersburgu. Listopad to przecież rocznica rewolucji październikowej - już niedługo minie 100 lat od tego wydarzenia. Zobaczmy więc te miejsca, w których kształtowała się historia świata.
Naszą wędrówkę zacznijmy od Dworca Finlandzkiego To właśnie tutaj przybywszy do stolicy w dniu 3 kwietnia Lenin wygłosił swoje przemówienie stojąc na samochodzie pancernym. Dziś w tym miejscu pomnik przypomina wydarzenia sprzed lat. Kolejne miejsce to Razliw koło Petersburga. Tu znajduje się szałas rybacki, w którym ukrywał się Lenin w lecie 1917 roku. Tu także zaczął pisać jedno z dzieł, które przez wiele lat zajmowało czołowe miejsce na półkach bibliotek - “Państwo i rewolucja”. Stąd też wyjechał do sąsiedniej Finlandii, z której powrócił do Petersburga w kabinie lokomotywy jako palacz w dniu 7 października.
Wydarzenia 25 października zainicjował wystrzał z krążownika “Aurora”. Aurora dziś zacumowana jest na Bolszej Newce i oczywiście przyciąga wielu zwiedzających. Można zarówno zadumać się stojąc przy historycznej armacie, z której padł strzał, jak i zobaczyć wnętrze zawierające małe muzeum. Strzał z “Aurory” był sygnałem do szturmu na Pałac Zimowy, którego tak naprawdę broniło 300 Kozaków i garstka kadetów. Dziś nad Pałacem Zimowym powiewa zupełnie inna flaga, a car Aleksander I od 173 lat nadal spogląda na miasto z wysokiej na 47 metrów kolumny. A na placu można od czasu do czasu natrafić na duchy pięknych rewolucjonistek w charakterystycznych czapkach z czerwoną gwiazdą.
Wiele innych miejsc w Petersburgu przypomina okres rewolucji październikowej. Przed Instytutem Smolnym, z którego Lenin dowodził rewolucją i gdzie do marca 1918 mieściła się siedziba władz, nadal stoi pomnik Lenina. W willi Krzesińskiej, siedzibie komitetu centralnego bolszewików w 1917 mieści się obecnie Muzeum Historii Politycznej Rosji. Tu też można zobaczyć wiele pamiątek z tamtych czasów, m.in. plakaty, takie jak ten na zdjęciu.
Minęło blisko 100 lat od wydarzeń w Petersburgu. Nie ma już bolszewików, Lenin spoczywa w mauzoleum, “po Moskwie nie suną już sanie” i tylko znany słoweński filozof Slavoj Żiżek analizując dzieła Lenina napisał kilka lat temu “Rewolucję u bram”. Pozostały miejsca przypominające dawne dzieje, a do nich będzie można powrócić i za następne sto lat. Świat zaś jest zupełnie inny. A czy lepszy? A to - jak mawiał Kipling - jest zupełnie odrębna historia.




