
Od Mielnika przez Górę Prowały do Grabarki
Tym razem zapraszam na zimową wędrówkę przez nadbużański fragment Podlasia, a wędrować będziemy śladami słynnej ikony Spasa Izbawnika. Startujemy w małym miasteczku Mielnik nad Bugiem, kilkanaście kilometrów od wschodniej granicy z Białorusią. Dziś Mielnik, o którym pierwsze historyczne wzmianki pochodzą z połowy 13 wieku, jest miasteczkiem turystycznym, dawniej natomiast gościł także królów Polski: Kazimierza Jagiellończyka i Aleksandra oraz Zygmunta, był także stolicą ziemi mielnickiej, tu także Aleksander wydał akt zwany unią mielnicką.
I właśnie w 13-tym wieku zaczyna się historia słynnej ikony. To właśnie w Mielniku około 1260 roku przed ikoną Spasa (Zbawiciela) modlił się król halicki Daniel. Ta ikona Chrystusa Zbawiciela nazywana jest Nierukotworennaja (nie ludzką ręką stworzona), przedstawia twarz Chrystusa, tak jak by odbiła się ona płótnie. Zaś przydomek Izbawnik mówi, że ikona ta zasłynęła wieloma cudami, chroniąc od nieszczęść, chorób, czy najazdów. Jest ona zaliczana do jedenastu najstarszych, najbardziej czczonych ruskich ikon. Dziś na miejscu cerkwi, w której znajdowała się ikona, stoją tylko dwa drewniane krzyże, w cerkwi w Mielniku można podziwiać współczesne freski przedstawiające Przemienienie Pańskie, także związane ze Spasem, nie wiadomo jednak, co stało się z samą ikoną.
Wg miejscowych opowieści święta ikona, dla zapewnienia jej bezpiecznego schronienia, została przeniesiona do Puszczy Mielnickiej, na górę Prowały. Tam właśnie miała stać drewniana cerkiew Przemieniania Pańskiego, w której przechowywano ikonę. Dziś na górze, na którą z ośnieżonej przecinki leśnej, wiodą drewniane schody nie ma już cerkwi; stoją tam jedynie drewniane krzyże. Na jednym z nich znajduje się napis dotyczący Spasa Izbawnika. Co więc stało się z ikoną? Zaginęła? Przewędrowała w jeszcze inne miejsce?
Powędrujmy i my przez Puszczę Mielnicką do niedalekiej Grabarki w pobliżu Siematycz. W 1710 okolice Mielnika i Siemiatycz nawiedziła epidemia cholery i wtedy właśnie starcowi z siemiatyckiej parafii trzy krotnie przyśnił się sen, że ludzie mogą uratować się przed śmiercią, gdy udadzą się na wzniesienie na uroczysku Suminszczyna w pobliżu wsi Grabarka i gdy będą pili wodę z leżącego u jej podnóża źródełka. Sen faktycznie się spełnił, ludzie uratowali się, a cholera ustąpiła. Od tego czasu wieść o świętem miejscu rozprzestrzeniała się po okolicy. Na górze nazywanej od tej pory Grabarką stanęła cerkiew Przemienienia Pańskiego. Może więc ikona Spasa była przechowywana właśnie na Świętej Górze? Istnieje hipoteza, że to nie cud doprowadził do powstania Świętej Góry, lecz że było odwrotnie: to święte miejsce, namodlone - jak się to określa - było źródłem cudu 1710 roku.
Co naprawdę stało się z ikoną Spasa i jakie były jej losy, nie dowiemy się pewnie już nigdy. Zawsze jednak możecie - tak jak ja zrobiłem to zimą 2009 roku - powędrować jej szlakiem od Mielnika, przez Górę i pobliskie źródełko Prowały, aż do Grabarki. Powędrujcie także na Grabarkę w dniu święta Spasa, czyli Zbawiciela, obchodzonego wg kalendarza gregoriańskiego 19 sierpnia. A w przyszłym roku, roku 300-ech setnej rocznicy cudu na świętej Górze, na pewno w kierunku Grabarki wędrować będzie wielu pielgrzymów. A może przybędzie też ikona Spasa Izbawnika?








