Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Modica: barok, czekolada i … Ottimo

Obieżyświat

Jesteśmy nadal w południowo-wschodniej części Sycylii i wędrujemy szlakiem „Hill towns”, czyli niesamowitych barokowych miasteczek , z których każde jest .. inne!. Pamiętacie – z poprzedniej relacji - urocze stare miasto Noto, zabudowane siatką równo wytyczonych uliczek, wokół centralnego Corso Vittorio Emanuele?

Modica ma zupełnie odmienną topografię. Tak naprawdę są to trzy miasta: Modica Alta (Wysoka), Modica Bassa (Niska) i nowa – położona spory kawałek od nich (a dlaczego ma to znaczenie, opowiem później) - dzielnica Modica Sorda. Dwie pierwsze części leżą jakby wzdłuż ulic, stanowiących trzy części litery Y: Modica Alta w widłach, w dodatku na stromym zboczu, Bassa na dole i także na zboczach wzgórz. Pierwsze wrażenie przy wjeździe do Modici, do tej litery Y jest takie, jakby wjeżdżało się do koryta rzeki, do której za chwilę (drugie ramię Y) dochodzi druga. Ale to nie tylko wrażenie! Dawniej faktycznie płynęły tam dwie rzeki, jednak zostały zasypane po powodzi na początku xx wieku. Także – jak Noto – Modica została odbudowana po trzęsieniach zmieni w XVII wieku, także w stylu … baroku sycylijskiego. Drugie wrażenie, już przy spojrzeniu z dołu (z koryta dawnej rzeki), to jak byśmy znajdowali się w kanionie, na którego zboczach wyrosły dziesiątki kościołów, pałaców i najzwyklejsze domostwa. A wszystko to w jednolitym jasno-szarym odcieniu. No po prostu coś pysznego! Zobaczcie zresztą sami.

ModicaModica

Jeszcze bardziej pyszna jest w Modice … czekolada! I to w dodatku specjalna czekolada: bez mleka, tylko z masy kakaowej, cukru – który ze względu na niższą temperaturę produkcji nie topi się – i różnych przypraw. Ta metoda „zimnej” produkcji czekolady pochodzi z … Meksyku, od Azteków, a przywędrowała do Modici wraz z Hiszpanami. W sklepiku najstarszej na Sycylii fabryki czekolady Antica Dolceria Bonajuto znaleźć można więc czekoladę pepperoni (tak, tak – z dodatkiem papryki), czekoladę z cynamonem i wanilią, a także bardziej tradycyjne: pomarańczową i waniliową. Także tam nabyliśmy inny przysmak Modici: ciastko nazywane aranciata. To po prostu kawałki skórki pomarańczowej, gotowanej w miodzie. Problem z nim jest tylko taki, że ciastka wielkości dużego pączka nie da się zjeść za jednym razem.

ModicaModica

W Modice zresztą, żeby mieć siły wdrapywać się na strome zbocza Modica Alta, by podziwiać z bliska i w środku te widoczne z dołu dziesiątki kościołów i pałaców, trzeba naprawdę najpierw skupić się na czymś „dla ciała”, by później już spokojnie skoncentrować się na czymś „dla ducha”. I tym czymś dla ciała – oprócz czekolady – jest kawa. I to najlepsza kawa na świecie (jak napisałem w poście na Facebooku), kawa specjalna: caffe macchiato con scaglie di ciocolata modicana e canella. Po prostu cudo, z kawałkami modicańskiej czekolady i canellą. I właśnie w Caffe Macchiato, położonej zresztą cudownie w widłach litery Y, na Piazza Municipio spotkaliśmy Ottimo (z tytułu tej opowieści). Spotkać Włocha na Sycylii to naprawdę nic takiego. Ale spotkać Włocha, który jest miłośnikiem Mazur i Tatr (w ogóle jest miłośnikiem natury), który interesuje się historią współczesną Polski i Ukrainy, Solidarnością, zna Wałęsę (no nie osobiście) i z którym można porozmawiać także po … rosyjsku, i który serwował nam tą najlepszą kawę na świecie, to już coś! Mille grazie Ottimo, mille grazie!

ModicaModicaModica

Czas więc na „coś dla ducha” w Modice. Wspinamy się więc do katedry św. Jerzego, jednego z patronów miasta. A w niej jest nie tylko św. Jerzy walczący ze smokiem, ale także równoleżnik. No nie, nie zwariowałem od tego piekielnego, sycylijskiego upału. Autentyczny równoleżnik na podłodze kościoła – zobaczcie zresztą sami. Inne niesamowite miejsce w Modice to kościół San Nicolo Inferiore. Tak naprawdę, to ze starego kościółka – odkrytego przypadkiem w 1980 - zachowała się tylko nawa, ukryta w gąszczu modicańskich domów. W środku podziwiać można prawdziwe cuda: freski bizantyjskie z XII wieku: Chrystusa Pantokratora, w otoczeniu m.in. św. Piotra, św. Wita i św. Michała Archanioła. Niestety zdjęć w krypcie robić nie można, więc jeśli chcecie zobaczyć te freski, to musicie wybrać się do Modici.

I jeszcze jedno spotkanie, tym razem współczesne – z komisarzem Salvo Montalbano. Bohaterem powieści kryminalnych Andrea Camilleri, których akcja rozgrywa się właśnie na południu Sycylii. Naprawdę – mimo upału – dalej zachowuję trzeźwość umysłu. Jak więc mogłem spotkać komisarza Montalbano? Rozwiązanie zagadki jest niezwykle proste: otóż w Modice kręcono wiele scen serialu telewizyjnego z Luca Zingaretti w roli głównej. I w tych właśnie miejscach znaleźć można tablice informacyjne, opisujące kręcone sceny. Dla miłośników komisarza – a więc i dla mnie – gratka niesamowita!

Modica

Ale nawet komisarz Montalbano nie rozwiązałby zagadki przeniesionego - z okazji święta patrona miasta św. Piotra – przystanku autobusowego, z którego mieliśmy wracać do Noto. Dopiero z pomocą tubylców i Ottimo wyjaśniło się, że przystanek w tym właśnie tygodniu będzie w zupełnie innej części miasta, w Modica Sorda.

No tak, to właśnie Sycylia: tu wszystko może się zdarzyć, tu czas płynie zupełnie inaczej, tu wszystko jest „na luzie”. I między innymi dlatego tak uwielbiam tę wyspę.