Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Nasza rodzina kopciuszków – ciąg dalszy

Obieżyświat

Jak pamiętacie z poprzedniej opowieści o naszej rodzinie kopciuszków (Podglądanie przyrody “Nasza rodzina kopciuszków”) pisklęta kopciuszków opuszczają gniazdo po 12–16 dniach. Zastanawialiśmy się więc, co zastaniemy w naszej chałupie, gdy przyjedziemy w połowie czerwca i czy będzie okazja do ponownego spotkania z naszymi kopciuszkami i czy pochwalą się swoim potomstwem?. Kolejna relacja z “podglądania przyrody” poniżej.

Przyjeżdżamy w połowie czerwca i … małych w gnieździe już nie ma, dorosłe zaś pojawiają się tylko od czasu do czasu. Zaczynamy więc “polowanie” na kapciuszki: “młode” i “stare”. Przez cały dzień nie mieliśmy szczęścia: kopciuszki jakby “wymiotło”. Dopiero wieczorem, koło 20-tej usłyszeliśmy charakterystyczne dźwięki jak uderzanie kastanietami, lub deseczkami o siebie. Są i to … małe. Latają tym razem z tyłu chałupy, czasem nawet wlatują na werandę, czasem zaś siadają na daszku pobliskiej drewutni. No to zacząłem prawdziwe polowanie z teleobiektywem w ręku. Efekty zobaczycie na poniższych zdjęciach.

kopciuszekkopciuszek

Drugiego dnia młode kopciuszki nie pojawiły się już przy naszej chałupie. Napotkaliśmy je natomiast baraszkujące w centrum wsi. Wyglądały naprawdę na zadowolone: przywitały się z nam i poleciały dalej!
Czyżby to koniec opowieści o rodzinie kopciuszków? Ciąg dalszy nastąpił przy kolejnej czerwcowej wizycie w okolicach Bożego Ciała. Przyjeżdżamy, zaglądamy do gniazda i .. uczucie deja vu. Samiczka sieci na gnieździe, tak jak poprzednio, samczyk co pewien czas także podlatuje i siada na ganku. No tak: będą znowu młode. I gdy wyjeżdżaliśmy wyglądało na to, że młode już wykluły: jeden z ptaszków siedział na płocie z pokarmem dla młodych w dziobie!.

kopciuszekkopciuszekkopciuszek

Czy więc znowu spotkamy się z naszą, coraz liczniejszą rodziną kopciuszków? Czy znowu uda się polowanie z teleobiektywem? Raz jeszcze proszę o chwilę cierpliwości. Kolejna relacja z “podglądania” przyrody w końcu lipca.