
Czeremcha – Festiwal wielu kultur i narodów 22-24 lipca 2011
Lipiec to tradycyjnie miesiąc Festiwalu Wielu Kultur i Narodów “Z wiejskiego podwórka”, odbywającego się w Czeremsze na Podlasiu. Właśnie zakończyła się, trwająca w dniach 22-24 lipca XVI-a edycja tego festiwalu. Dla nas były to już trzecie odwiedziny w Czeremsze. Tradycyjnie też “średnio” dopisała pogoda: burza nad Czeremchą przeszła 3-ego dnia. Za to w sobotę było naprawdę ładnie.
Organizatorem festiwalu jest wywodząca się właśnie z Czeremchy kapela “Czeremszyna”. Od kilku lat udaje im się zaprosić do grania w Czeremsze kapele z różnych stron Europy, przede wszystkim jednak z Europy środkowo-wschodniej. W tym roku w ciągu trzech dni wystąpiło 13 zespołów, m.in. z Białorusi, Ukrainy, Czech i Węgier.
Szczególnie sympatycznie, także ze względu na pogodę było w sobotę. Zaczęło się od występów Teatru A3 “Zmysły Baby” z Polski. Spektakl był “ruchomy” – artyści przemieszczali się po terenie festiwalowym, w każdym nowym miejscu skupiając wokół siebie gromadkę widzów. Po terenie poruszały się i wielkie dłonie i wielkie oczy. Po teatrze przyszła kolej na … bębniarzy – zespół Młode Djembe. Grali – oczywiście na bębnach – różnorodne rytmy: kubańskie, afrykańskie i azjatyckie. A bębnów też było mnóstwo: djembe, conga, cubaza. A do tego gwizdek afrykański, którym posługiwała się Agnieszka Kołczewska – lider zespołu.


Najbardziej spodobał się nam kolejny zespół – polsko-ukraiński Čači Vorba ,czyli szczera rozmowa. Tak właśnie bałkańscy Cyganie mówią o muzyce. Ich muzyka to skrzyżowanie różnych form: muzyki etnicznej, jazzu oraz muzyki weselnej. No i oczywiście dominowały rytmy cygańskie, wschodnie: z Bułgarii, Rumunii, ale także z Grecji. Rewelacyjna była Maria Natanson - wokalistka, grająca także na skrzypcach. Po koncercie udało się nam nabyć pierwszą płytę zespołu (CD), nagraną w … Niemczech! Prowadzący koncert przedstawił zespół, cytując “Songlines Magazine”: jako “jeden z najbardziej dynamicznych zespołów folkowych z Europy Wschodniej”. A po przesłuchaniu CD w drodze powrotnej do Warszawy muszę powiedzieć, ze czekam na kolejną “Tajno Biav”, która ma się ukazać w połowie sierpnia. A jakbyście chcieli wiedzieć więcej o zespole, jego muzykach oraz planowanych koncertach, zajrzyjcie na www.cacivorba.pl. Wszystkim miłośnikom żywiołowej muzyki w klimatach wschodnich – gorąco polecam.



Tego dnia wystąpili jeszcze: ukraiński zespół Drymba Da Dzyga, grający folk-rocka oraz słowacki Bara Bura i znany białoruski zespół Troitsa. W niedzielę zaś Bubliczki, Czeremszyna oraz Voo Voo. Ale niedzielna ulewa oraz koncerty – to zupełnie inna historia.
Festiwal w Czeremsze to nie tylko koncerty. Towarzyszą mu także warsztaty, wystawy oraz kilkanaście stoisk z “rożnymi różnościami”. Znaleźliśmy na nich i CD z muzyką występujących zespołów i słowackie wina, kolorowe wiatraczki dla dzieci, a także obrazki z kotami oraz gipsowe – chyba – aniołki przecudnej urody. Te ostatnie zostały oczywiście w naszej wiejskiej chałupie.
Kolejny – 17-ty już festiwal – za rok w lipcu. Będę na pewno. A Was zapraszam już dziś.
