Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Grabarka – Święto Przemienienia Pańskiego 19 sierpnia

Obieżyświat

Czytelnicy bloga pewnie pamiętają, że zimą 2009 roku wędrowałem przez Podlasie szlakiem słynnej ikony Spasa Izbawnika: od Mielnika, przez Górę Prowały do Grabarki i opisałem wędrówkę na: Od Mielnika przez Górę Prowały do Grabarki
Tym razem zawędrowałem na Grabarkę 20 sierpnia, dzień po Święcie Przemienienia Pańskiego. To dobra okazja i do przypomnienia historii świętego miejsca prawosławia i do kolejnego spojrzenia na Grabarkę przez obiektyw aparatu.

Przypomnę, że historia Grabarki w pobliżu Siematycz zaczęła się w 1710. Gdy okolice Mielnika i Siemiatycz nawiedziła epidemia cholery, to starcowi z siemiatyckiej parafii trzykrotnie przyśnił się sen, że ludzie mogą uratować się przed śmiercią, gdy udadzą się na wzniesienie na uroczysku Suminszczyna w pobliżu wsi Grabarka i gdy będą pili wodę z leżącego u jej podnóża źródełka. Sen faktycznie się spełnił, ludzie uratowali się, a cholera ustąpiła. Od tego czasu wieść o świętem miejscu rozprzestrzeniała się po okolicy. Na górze nazywanej od tej pory Grabarką stanęła cerkiew Przemienienia Pańskiego. W ciągu tych 300 lat Grabarka stała się miejscem przyciągającym pielgrzymów. Największe uroczystości odbywają się na Spasa, czyli Święto Przemienienia Pańskiego, przypadające 19 sierpnia. W tym roku gościem na Grabarce był prezydent Bronisław Komorowski.

GrabarkaGrabarka

Z opowieści znajomych Podlasian wyłania się fascynujący obraz obchodów Święta: pielgrzymi obchodzący cerkiew na kolanach, nocne pieśni na cmentarzu, kolejki pątników oczekujących na spowiedź, całonocne modlitwy. My niestety nie mogliśmy odwiedzić Grabarki w dniu Święta – trafiliśmy tam następnego dnia. Nie żałowaliśmy: Grabarka w zasadzie o każdej porze roku jest naprawdę fascynującym miejscem, a w zasadzie zbiorem miejsc. Po pierwsze warto zatrzymać się przy Świętym Źródełku i napić wody, mającej – wg opowieści – uzdrawiającą moc. Pielgrzymi często także myją się w strumyku wypływającym ze źródełka, pozostawiając na okolicznych drzewach chusteczki. Bardzo dużo pozostało ich po Święcie Spasa.

GrabarkaGrabarka

Drugim fascynującym miejscem jest „las krzyży”, pozostawionych przez pielgrzymów. Właśnie z tymi krzyżami pielgrzymi obchodzą na kolanach trzykrotnie cerkiew Spasa, po ich poświęceniu pozostawiają na Świętej Górze.

GrabarkaGrabarkaGrabarka

GrabarkaGrabarkaGrabarka

W tym roku na Grabarce można było obejrzeć plenerową wystawę fotografii poświęconych Świętej Górze. Zdjęcia rozwieszone między sosnami w pobliżu domu pielgrzyma pokazywały pielgrzymów, krzyże, nową – odbudowaną po pożarze cerkiew, ale także starą cerkiew zaraz po pożarze. Na jednym ze zdjęć wypatrzyliśmy „naszego batiuszkę”.

Grabarka

Na pewno powrócimy na Grabarkę jesienią, by zobaczyć, jak wygląda Święta Góra w jesiennych złoto-czerwono-żółtych barwach. Byliście tam kiedyś? Jeśli nie, to gorąco polecam. Odwiedźcie też przy okazji kolorowe cerkiewki Podlasia, opisane w Kolorowe cerkiewki na Podlasiu . Może też zakochacie się w tej krainie?