
Vysoka Lipa i Czeska Szwajcaria
Wreszcie w sierpniu 2011 zrealizowaliśmy nasz stale odkładany plan: odwiedziny w Czeskiej Szwajcarii. Spójrzcie na mapę pogranicza Polski, Czech i Niemiec: widać na niej dwie “wypustki” wchodzące w sąsiednie kraje: worek turoszowski oraz rejon Sluknova, otoczony niemal ze wszystkich stron przez Niemcy. To właśnie tam, niedaleko Decina w Czechach i Drezna w Niemczech znajdziecie Czeską Szwajcarię. Tak naprawdę to są tam dwie Szwajcarie: obok Czeskiej także Saksońska (Sächsische Schweiz), bardzo ze sobą “współgrające”.
Szwajcaria na pograniczu Czech i Niemiec? Skąd takie porównanie? Nazwa parku Szwajcaria pochodzi od nazwy niemieckiej (saksońskiej) części Łabskich Piaskowców, którą nadali w XVIII wieku szwajcarscy malarze epoki romantyzmu, portrecista i pejzażysta Anton Graff oraz grafik i miedziorytnik Adrian Zingg. Wykładali na Akademii w Dreźnie, pracując jednocześnie od 1776 r przy rekonstrukcji Galerii Drezdeńskiej. Niepowtarzalne piękno i romantyzm terenów nad Łabą tak urzekły Szwajcarów, że nazwali ten region swoją Szwajcarią na obczyźnie. My zamieszkaliśmy w sercu Czeskiej Szwajcarii w niedużej wiosce Vysoka Lipa. Wędrowaliśmy jednak po obu częściach Szwajcarii nad Łabą.
Czeska, a także Saksońska Szwajcaria to obszar niedużych górek o wysokości do 500-600 m n.p.m. ze skałami piaskowcowymi o nieprawdopodobnych kształtach, punktami widokowymi niemal na cały ten rejon, uroczymi dolinami rzek Kamienicy i Krynicy, pełen wspaniałych szlaków pieszych i rowerowych oraz pamiątek i zabytków architektury i sztuki ludowej. Jeśli do tego dodać wspaniałe lasy i przyrodę, brak tłumów na szlakach (choć nie na wszystkich), wyśmienite czeskie piwo i życzliwych ludzi, to Czeska Szwajcaria okazuje się być wspaniałym miejscem na aktywny urlop. Opowieść o Czeskiej Szwajcarii zacznę od najbardziej znanych miejsc, a więc i takich, gdzie ludzi jest nieco więcej: Pravčickiej Brany oraz przełomu rzeki Kamienicy.
Pravčická Braná to największa naturalna skalna brama w Europie powstała w wyniku erozji. Można do niej dotrzeć z Hřenska nad Łabą: najpierw 2 km drogą asfaltową, potem przez kolejne 2 km drogą leśną oraz finalnym stromym podejściem na 415 m n.p.m. Wymiary bramy są naprawdę imponujące: rozpiętość łuku u podstawy to 26.5 m, wysokość otworu 16 m, szerokość 7-8 m, a jej najwyższa część leży 21 m powyżej podstawy. Dawniej (jeszcze w XIX wieku) turyści mogli nawet przespacerować się ścieżką na górze bramy, co ilustrują stare pocztówki. Teraz jednak można tylko obserwować bramę z jej podnóża oraz z kilku punktów widokowych. Widać z nich zresztą nie tylko bramę, lecz także sporą część Czeskiej Szwajcarii, a także piaskowce nad Łabą oraz odległy szczyt Śnieżnika. Droga do bramy jest stosunkowo łatwa, stąd też przy wejściu formuje się kolejka, a punkty widokowe są wręcz oblegane. Ale naprawdę warto wspiąć się na te 415 metrów. Brama jest naprawdę wspaniała, a widoki przy słonecznej pogodzie niezapomniane.


Jeszcze chyba piękniejsza jest rzeka Kamienica, będąca dopływem Łaby i wpadająca do Łaby we wspomnianym wcześniej Hřensku i jej przełom. Na najciekawszy odcinek rzeki można dotrzeć pieszo z Vysokiej Lipy: najpierw szlakiem niebieskim, potem żółtym. Dochodzi się wtedy do ścieżki nad rzeką, która biegnie częściowo brzegiem, częściowo zaś na specjalnych metalowych półkach nad rzeką. Najpierw byliśmy tam bezpośrednio po sporych deszczach: rzeka była wzburzona, w kilku miejscach kipiel wydawała przerażające odgłosy, a i przeprawy łodzią przez przełom były – ze względu na wysoki poziom wody – wstrzymane. Żółty szlak prowadzi bowiem do przystani łodzi. Dalej nad wodą nie ma żadnej ścieżki, są tylko wysokie na kilkadziesiąt metrów skały; konieczna jest przeprawa łodzią. Po kilkuset metrach znowu zaczyna się ścieżka nad rzeką, po czym – po około 3 kilometrach – natrafiamy ponownie na przystań łodzi i skały nad samą wodą. Konieczna jest druga przeprawa łodziami. Pierwszy przełom to tzw. Dziki Wąwóz, drugi to wąwóz Edmunda. Nazwa pochodzi od imienia jednego z przedstawicieli rodziny Clary-Aldringen, właścicieli tego obszaru, bardzo zasłużonej dla rozwoju turystyki na tych terenach oraz dbałości o przyrodę. Wyprawa doliną Kamienicy to absolutny “must”: jest tam naprawdę uroczo.






Inne fantastyczne miejsca położone są w pobliżu wioski Jetřichovice. Są to – położone na czerwonym szlaku – Mariina skala, czyli punkt widokowy na wysokiej na 428 metrów skale, z naprawdę wspaniałymi widokami na środkową część Czeskiej Szwajcarii oraz Vileminina stena – skalisty taras z równie pięknymi widokami. Trzecim punktem na tym szlaku jest Rudolfuv kamen – piaskowcowy szczyt z malutkim drewnianym pawilonem, w środku którego znajduje się … portret księcia Rudolfa Kinskiego, którego tereny łowieckie znajdowały się w pobliżu. A wdrapać się na sam szczyt nie jest wcale łatwo. Widoki z niego są po prostu niezrównane! Skąd takie nazwy skał? Odpowiedź jest niezwykle prosta: są to imiona przedstawicieli rodu Kinskich, którzy upodobali sobie te tereny i spędzali w nich wielu czasu, polując, wędrując po drogach i odpoczywając nad strumieniami. Z kamienia Rudolfa można wrócić do Jetřichovic idąc najpierw szlakiem czerwonym, a następnie wracając na południe szlakiem zielonym. Cała wyprawa zajmuje kilka godzin; trzeba się sporo powspinać. Widoki po drodze są fantastyczne, podobnie jak i piwo na końcu trasy.






Jeśli więc możecie spędzić w Czeskiej Szwajcarii tylko weekend, to już wiecie gdzie powędrować. Myśmy byli tam trochę dłużej, więc udało się nam powędrować także innymi, mniej popularnymi, a równie pięknymi szlakami i odkryć wspaniałe ciekawostki. Niektóre z nich, ukryte w skalach, dolinach rzek i na szczytach, nazywane przez Czechów “drobnymi pamatkami” są po prostu rewelacyjne. Opowiem więc o nich już wkrótce.
