
Szwajcaria … nad Bugiem
Szwajcarię w środku Europy, ze stolicą w Bernie znamy chyba wszyscy. Szwajcarię Saksońską w dolinie Łaby niedaleko Drezna znają już chyba tylko nieliczni. A czy znacie Szwajcarię nad Bugiem w Polsce? Jeśli nie, to zapraszam do tego pięknego zakątka naszego kraju.
Wystarczy pojechać z Warszawy na wschód, do Terespola na granicy z Białorusią, a następnie kilka kilometrów na północ wzdłuż Bugu do wsi Neple (dla geografów i miłośników GPS-ów: 52º07’N, 23º31’E). Na końcu wsi, po prawej stronie drogi traficie na znaki rezerwatu Szwajcaria Podlaska, a także na ścieżkę przyrodniczą Szwajcaria Podlaska, przechodzącą przez rezerwat.
Rezerwat Szwajcaria Podlaska, został utworzony w 1995 roku w obrębie Podlaskiego Przełomu Bugu. Zajmuje 24 ha między Bugiem, a szosą do Janowa Podlaskiego. Wędrowaliśmy przez rezerwat od jego północnej strony, od wiaty turystycznej położonej na wysokiej skarpie Bugu, z widokiem na jedno z zakoli rzeki i na stronę białoruską ze słupkami granicznymi. Widoki naprawdę imponujące: oczywiście to nie Mt.Blanc i Davos, lecz pięknie: przyroda, cisza i majestat wolno płynącego Bugu. Ścieżka schodzi następnie 20 m wąwozem w dół do samego brzegu rzeki. Cechą charakterystyczną Szwajcarii Podlaskiej są właśnie głębokie wąwozy, porośnięte drzewami i krzewami, hamujące procesy rozmywania. Następnie wędrujemy terasą zalewową z zarastającym starorzeczem. Towarzyszą nam komary oraz przelatujące szybko nad wodą malutkie i kolorowe zimorodki. Na tym terenie spotkać można także: łabędzia niemego, bączka oraz perkoza rdzawo szyjego – tym razem jednak udało im się ukryć przed nami. Trafiamy także na malutką piaszczystą plażę nad Bugiem. Po prostu raj: cisza, szum rzeki, gdyby tylko jeszcze wyszło słońce, to pewnie rozłożylibyśmy się na dłuższe plażowanie. Ścieżka przyrodnicza wspina się następnie na skarpę, górującą nad ujściem Krzny do Bugu. Wśród drzew można trafić na wspaniały punkt widokowy na ujście Krzny oraz na Bug płynący od południa. Potem zaś ścieżka prowadzi wzdłuż Krzny, następnie przez pola i wychodzimy na szosę w Neplach. Ten odcinek ścieżki to tylko jakieś 2.5 kilometra, obserwując ptaki oraz roślinność można na niej spędzić nawet kilka godzin.



Równie ciekawa, choć o zupełnie innym charakterze jest druga część ścieżki wiodąca po lewej stronie szosy, z dala od Bugu. Po pierwsze wędrujemy przez pozostałości parku dworskiego w majątku Niemcewiczów. W kościele w Neplach znajdują się epitafia dziadka i ojca Juliana Ursyna Niemcewicza. Sam Julian Ursyn Niemcewicz urodził się w drugiej części majątku, leżącej obecnie po stronie białoruskiej. W majątku bywał także car Aleksander I, który – wg lokalnych opowieści był kochankiem żony właściciela majątku – Julii Mierzejewskiej. Car był podobno ojcem Juliana Augusta, urodzonego w 1817 roku. W 1825 roku był – na pewno – ojcem chrzestnym chłopca. Dwa lata później chłopiec spadł z konia, złamał nogę i w wyniku gangreny wkrótce zmarł. Na miejscu upadku do dziś stoi krzyż ufundowany przez rodziców. I jeszcze raz znajoma postać: jednym z kolejnych właścicieli majątku był inżynier Stanisław Kierbedź – tak, ten twórca mostu Kierbedzia w Warszawie.



I jeszcze jedna ciekawostka na trasie ścieżki przyrodniczej, tzw. kamienna baba. Stoi ona na niedużym pagórku na zachód od drogi do Janowa. Jak widać na zdjęciu jest to głaz w kształcie krzyża, lub … baby z konturami twarzy. Pochodzenie głazu nie zostało wyjaśnione do dziś. Istnieje teoria, ze pochodzi z czasów przedchrześcijańskich i jest związany z jakimś kultem pogańskim.
Szwajcaria Podlaska - piękne i tajemnicze miejsce. Mamy tu i nieskażoną przyrodę, wspaniałe widoki, kawałek historii i niewyjaśnione do dziś tajemnice. Jeśli więc będziecie kiedyś na Wschodzie Polski – zobaczcie ten zakątek. Koniecznie.
