
Tak blisko, a tak mało znane, czyli pałace w Natolinie i Otwocku Wielkim
Tym razem pozostaniemy w Warszawie i jej najbliższych okolicach. Polecam dwa mało znane, a tak blisko położone pałace: w Natolinie i w Otwocku Wielkim. Tak bardzo mało znane, gdyż przez wiele lat w ogóle nie były udostępnione zwiedzającym, pozostając w administracji władz państwowych. Pałac w Natolinie zresztą nadal jest udostępniamy tylko w okresie letnim i tylko w ograniczonych godzinach. Natomiast pałac w Otwocku Wielkim jest dostępny dopiero od czerwca 2004 i mieści - nadal urządzane - Muzeum Wnętrz.
Pałac i park w Natolinie to najcenniejszy zabytek romantyczny stolicy. Jest to dawna rezydencja księcia Augusta Czartoryskiego, hrabiego Stanisława Kostki Potockiego i hrabiego Aleksandra Potockiego. Na terenie parku, oprócz pałacu podziwiać także można mauzoleum córki Aleksandra Potockiego - Natalii, most Mauretański, Rzymski Akwedukt oraz Świątynię Dorycką. Sceneria samego parku jest wręcz niesamowita - to przecież Las Brokilon z filmu “Wiedźmin”, który tu m.in. był kręcony, podobnie, jak i sceny polowania z “Pana Tadeusza” A. Wajdy. W parku natolińskim odbyło się w 1964 roku ostatnie polowanie w Warszawie, w którym w roli głównego łowczego wystąpił Nikita Chruszczow. Na ścieżkach parku premier RP Tadeusz Mazowiecki przygotowywał swoje pierwsze przemówienie sejmowe.




Natomiast pałac w Otwocku Wielkim to wspaniały przykład baroku, jedna z najcenniejszych rezydencji barokowych w Polsce, powstała w 2-iej połowie XVII wieku. Jej projekt jest przypisywany Tylmanowi z Gameren. W pałacu bywał król August II Mocny i car Piotr Wielki. W okresie stanu wojennego w pałacu internowany był Lech Wałęsa. Obecnie w pałacu tworzone jest Muzeum Wnętrz i dlatego na razie (wrzesień 2004) do zwiedzania udostępnione są tylko dwie sale na piętrze: sień ze wspaniałymi dekoracjami stiukowymi oraz sala balowa a także sale na parterze. Za zamkniętymi - niestety - drzwiami, kryją się m.in. sala Horacego, z XVII-wiecznymi malowidłami oraz sala Marynistyczna z fajansowymi holenderskim płytkami. Natomiast na tympanonie (na zdjęciu) widoczny jest kozionogi bożek Pan, grający na fletni, a w tle tańczą szalone bachantki.
Pałac leży na sztucznej wyspie, w starym parku. Szumią drzewa pamiętające czasy Jana III, w wodzie błyskają olbrzymie karpie. Cisza i spokój sprzyjają kontemplacji - podobnie, jak i Natolin to naprawdę przeurocze miejsce!
