
Rzym szlakiem fontann
Jesienny Rzym powitał nas słońcem i bezchmurnym niebem. Świetne warunki do wędrówki po mieście - nie będziemy jednak wędrowali szlakiem znanych miejsc i zabytków. Tym razem zapraszam na wędrówkę szlakiem fontann.
Rzymskie fontanny to naprawdę jeden ze znaków “wiecznego miasta”. I chyba nie ma innego miasta na świecie, które miałoby więcej wody i fontann niż Rzym. Niektóre z nich wyszły spod dłuta wielkich mistrzów, jak Bernini, inne to zwykłe bezimienne, ujęcia wody, w niektórych woda tryska niemal na wszystkie strony, w innych tylko ledwo się sączy. Niektóre z nich zdobią centralne place i miejsca Rzymu, inne poukrywane są na podwórkach i wewnętrznych dziedzińcach.
I o dziwo są też różne typy fontann. Najprostsze to fontanella - zwykłe podwórkowe ujęcie wody, pojawiające się często także na ulicach. A żeby z takiej fontanelli napić się wody wystarczy zatkać palcem wylot, a wtedy woda tryśnie do góry przez niewielki otwór. Niektóre z nich wcale nie przypominają zwykłych ujęć wody. Moją ulubioną, nietypową fontanellą jest Facchino - tragarz (foto). Tragarz był zresztą jednym z tzw. mówiących posągów, czyli miejscem na którym wieszano satyryczne komentarze do bieżących wydarzeń. Takie fontanny, z których można napić się wspaniałej wody zwane są “nasoni” - wielkie nosy, oczywiście ze względu na swój kształt. Inny typ to tzw. mostre - monumentalna fontanna, zbudowana, by zaznaczyć koniec akweduktu. Taką fontanną jest górująca nad Zatybrzem Fontana dell’Acqua Paola, upamiętniająca ponowne otwarcie w 1612 roku akweduktu zbudowanego przez cesarza Trajana w 109 roku. Najbardziej znaną mostre jest fontanna di Trevi, w której w “Dolce vita” Felliniego kąpała się Anita Ekberg.
Większość z rzymskich fontann to prawdziwe dzieła sztuki. Taka jest na przykład fontanna maszkaronów na malowniczej Via Giulia, biegnącej wzdłuż Tybru niedaleko Campo dei Fiori. Na podwórkach pałaców przy tej ulicy znajduje się zresztą wiele różnych mniejszych i większych fontann. Urocza jest także fontanna delle Tartarughe (żółwi), w której czterech smukłych młodzieńców stojących na delfinach pomaga czterem żółwiom wspiąć się na najwyższy basen fontanny.
Do innych moich ulubionych, spośród mniej znanych, należą fontanna książek i fontanna amfor. A są jeszcze: fontanna pszczół, pinii, czy lwów. No i oczywiście kilka słynnych, wspaniałych fontann, jak czterech rzek na Pizza Navona (która w czasie naszego pobytu w Rzymie była restaurowana), czy fontanna z zatopioną łodzią położona u stóp Schodów Hiszpańskich.
Fontann w Rzymie jest naprawdę tak wiele, że z pewnością można by napisać książkę. Może kiedyś w przyszłości wrócę do nich w naszej rubryce.









