Po godzinachpodróże i książki · Jerzy Stawicki

Wąwóz Skaczącego Tygrysa

Obieżyświat

Wąwóz Skaczącego Tygrysa (w wersji angielskiej: Tiger Leaping Gorge) to legendarny wąwóz /przełom rzeki Jangtze, noszącej na tym odcinku nazwę Jinsha Jiang, w Yunnanie w Chinach. Rzeka Jangtze płynie w tej części Chin na południe i właśnie nieco przed wąwozem skręca gwałtownie na północny wschód. To właśnie miejsce nazywane jest pierwszym zakrętem Jangtze, a skały, które zmieniły bieg rzeki w gruncie rzeczy zmieniły bieg historii świata, powodując, że rzeka nawodniła południowe rejony Chin, umożliwiając rozwój cywilizacji chińskiej.

Tzw. górna trasa trekkingowa wzdłuż wąwozu jest bardzo znana i wymieniana we wszystkich przewodnikach, łącznie z Lonely Planet, jako jedna z największych atrakcji Yunnanu. Czy faktycznie zasługuje na taką opinię? Moja odpowiedź to: po trzykroć tak: jest to chyba najpiękniejsza trasa, jaką wędrowałem w górach. Wąwóz Jangtze przeciska się między dwoma pasmami górskimi: Śnieżnymi Górami Jadeitowego Smoka, z najwyższym szczytem dochodzącym do wysokości 5895 m npm., a Górami Haba, których najwyższe partie przekraczają 4000 m npm, zaś sama rzeka płynie na poziomie około 1900 m. Ścieżka biegnie trawersem po zachodniej stronie wąwozu, stale więc towarzyszą nam widoki na stronę wschodnią z zaśnieżonymi szczytami Gór Jadeitowego Smoka, których szczyty czasem przesłaniają chmury, no i oczywiście widoki w głąb wąwozu, na płynącą tam rzekę i położoną powyżej niej drogę.

Zaczęliśmy naszą wędrówkę w miasteczku Qiatou nad dopływem Jangtze. Po uiszczeniu opłaty za wstęp do wąwozu (50 yuanów) zaczęliśmy wspinać się w górę, Droga a następnie ścieżka wiodła najpierw przez zabudowania miasteczka, a następnie przez kolejne wioski. Kierunek: Naxi Family Guest House, położony 2 godziny marszu od Qiatou. Jak nie zgubić właściwej ścieżki? Po prostu pytać napotkanych tubylców o ten Guest House, co w języku chińskim brzmi: Naxi yage. I po około 2 godzinach dochodzimy do wioski Nuoyu, położonej na wysokości około 2200 m i znajdujemy GH. Na pierwszy dzień wystarczy: teraz tylko kolacja, z zimnym piwem z browaru w Dali oraz podziwianie szczytów szybko ginących w zapadającym mroku.

Drugiego dnia zaczynamy od wspinania się drogą 28 zakrętów. Naliczyliśmy ich co prawda 31, ale bez względu na ich liczbę jest to najbardziej męczący odcinek trasy w górach: w ciągu 2 godzin wchodzimy na najwyższy punkt trasy, na wysokość ponad 2600 m npm. Teraz będzie już “z górki”. I tak jest faktycznie: ścieżka prowadzi trawersem, czasem trochę w dół, czasem trochę do góry. Mijamy kolejną wioskę i kolejne guest housy. A na szlaku nie spotykamy żadnych wędrowników. W Chinach, gdzie turyści masowo - w chińskim znaczeniu tego słowa - docierają wszędzie, to po prostu ewenement. Turystów z plecakami spotykamy dopiero w Half Way Guest House w wiosce Bendiwan, gdzie odpoczywamy i jemy lunch. Kolejny odcinek trasy i “zaczynają się schody”. Dalej wąska ścieżka trawersem, ale tym razem pojawiają się dość przepaściste miejsca; nieco dalej zaś wodospad, który po prostu przepływa przez naszą ścieżkę. Z boku woda, na ścieżce woda, w dole 300 metrowa przepaść. No nie: nie było aż tak strasznie, poradziliśmy sobie i z tymi troszkę trudniejszymi miejscami.

Nasz cel na drugi dzień to Tinas Guest House, położony przy tzw. dolnej drodze, ale wysoko ponad poziomem Jangtze. Docieramy tam około 16:30. Jak to w górach: pogoda zmieniła się i zaczęło padać, więc ostatni odcinek - zejście do drogi - zajmuje nam więcej czasu. Trzeba uważać, bo zrobiło się ślisko. Na szczęście nie grozi już zjazd aż na dno wąwozu. W Tinas bierzmy pokój na 2-im piętrze części hotelowej (jest także hotel), z widokiem na Górę Jadeitowego Smoka. Wieczorem siedzimy na tarasie, patrząc na góry, obserwując spadające gwiazdy i wsłuchując się w ryk środkowego przełomu Jangtze, leżącego poniżej naszego hotelu.

Tak, to cudowne miejsce. “It is a miracle place” - taki napis towarzyszy miejscom, gdzie wg kultury Dongba w Yunnanie składa się modlitwy i życzenia. Ten Wąwóz Skaczącego Tygrysa to kolejne takie miejsce, które odwiedziliśmy. O tych innych miejscach, jak i o kolejnym dniu w Wąwozie - bo to nie był koniec wędrówki szlakiem skaczącego tygrysa - opowiem w jednym z kolejnych miesięcy. Zapraszam zaś już dziś.

Wąwóz Skaczącego TygrysaNaxi Family Guest HouseWąwóz Skaczącego Tygrysa

Wąwóz Skaczącego TygrysaWąwóz Skaczącego TygrysaWąwóz Skaczącego Tygrysa

Wąwóz Skaczącego TygrysaWąwóz Skaczącego TygrysaWąwóz Skaczącego Tygrysa