
Spacer po murach Rodos
W pierwszym tekście o murach miasta Rodos dotarliśmy do roku 1480 i do obrony miasta przed armią Mehmeda II Zdobywcy. Co było dalej? Czy i kto szturmował mury twierdzy? Z jakim skutkiem?
Czas teraz na odpowiedzi na te pytania. Łatwo się domyślić, że kolejnym atakującym byli znowu Osmanowie. Tym razem był to sułtan Sulejman Wspaniały w 1522 roku. Był on następcą swojego ojca, Selima I, który podbił Egipt i cały Bliski Wschód, i uczynił Imperium Osmańskie naprawdę wielkim państwem. Wielkim imperium władającym zarówno Azją Mniejszą, dużą częścią Europy, w tym także Belgradem, terenami niemalże po Wiedeń. A także Egiptem i oczywiście terenami Ziemi Świętej i całym dzisiejszym Bliskim Wschodem.
Można się więc było spodziewać, że Sulejman Wspaniały, kontynuując ekspansję Imperium Osmańskiego we wschodniej części Morza Śródziemnego, zaatakuje Rodos. Co więc powinni zrobić rycerze świętego Jana, spodziewając się ataku osmańskiego? To proste: umocnić swoje mury.
Tak też się stało za czasów wielkiego mistrza Pierre’a d’Aubussona, tego, który dowodził obroną miasta Rodos podczas oblężenia w 1480 roku przez armię Mehmeda II Zdobywcy. Mury zostały wzmocnione i rozbudowane: pogrubione do blisko 12 metrów i podwyższone niemal do wysokości wież. Powiększona została też fosa, o której opowiadałem w poprzednim tekście. Warto wspomnieć, że druga połowa XV wieku to okres szybkiego rozwoju sztuki oblężniczej, a także artylerii. Już przecież Mehmed Zdobywca, oblegając Konstantynopol w 1453 roku, używał naprawdę wielkich armat. W drugiej połowie XV wieku sztuka budowy armat i wykorzystanie prochu rozwinęły się jeszcze bardziej.


Godło wielkiego mistrza, Pierre’a d’Aubussona, krzyż o ośmiu zakończeniach, taki jak krzyż maltański, można zobaczyć w wielu miejscach na murach.
Zaś na terenie Parku Pałacu Wielkiego Mistrza, w jednym z zachowanych budynków można zobaczyć chorągwie wielkich mistrzów zakonu, w tym także wielkiego mistrza Pierre’a d’Aubussona i innych. Możecie je zobaczyć na zdjęciach dołączonych do tego tekstu.
Kolejne oblężenie Rodos rozpoczęło się w lipcu 1522 roku, kiedy to Sulejman Wspaniały osobiście poprowadził na Rodos jeszcze większą armię niż ta z 1480 roku. Według źródeł siły obrońców wynosiły około 500 rycerzy i tak zwanych serwientów. Obronę miasta wspomagało ponadto około 1000–1500 innych rycerzy.
Sulejman wyciągnął wnioski z poprzedniego, nieudanego oblężenia z 1480 roku i postanowił zaatakować miasto nie od morza, ale od lądu. Wykorzystywał przy tym tunele i podkopy oraz umieszczane w nich miny, tak jak to było wcześniej podczas oblężenia Konstantynopola przez jego pradziadka. W tej podziemnej walce obrońcy mieli w swoich szeregach wybitnego inżyniera, specjalistę od sztuki fortyfikacji owych czasów – Włocha Gabriela Tadiniego, który sabotował budowę tuneli i podkładanie min przez atakujących. Był to więc – niejako z boku oblężenia – wielki pojedynek mistrzów sztuki inżynierskiej, sztuki minerskiej.
Po sześciu miesiącach oblężenia, pod koniec 1522 roku, wielki mistrz L’Isle-Adam postanowił poddać miasto. Sułtan Sulejman Wspaniały, uznając postawę, wolę walki i umiejętności rycerzy Zakonu Świętego Jana, pozwolił im odpłynąć z wyspy z całym dobytkiem. W tym z ikoną Matki Boskiej z Filerimos, o której pisałem w innym tekście o Rodos. Nie było to jednak ostatnie spotkanie Joannitów z Sulejmanem Wspaniałym. W 1565 roku Sulejman postanowił zdobyć Maltę, która od 35 lat była nową siedzibą Joannitów, wtedy nazywanych rycerzami maltańskimi. To oblężenie Malty zakończyło się wielkim niepowodzeniem. Można więc przypuszczać, że sułtan mógł wtedy bardzo żałować, że pozwolił wyjechać Joannitom z wyspy Rodos 40 lat wcześniej. Co ciekawe, w styczniu 1523 roku jednym z rycerzy opuszczających wraz z wielkim mistrzem L’Isle-Adam wyspę Rodos był rycerz z Prowansji, Jan Parisot de la Valette. Rycerz, który jako wielki mistrz dowodził obroną Malty w 1565 roku i od którego imienia pochodzi nazwa stolicy Malty – La Valletta.



I tu mała dygresja. Jeśli chcecie wędrować szlakiem Sulejmana Wspaniałego, to zapraszam oczywiście do Stambułu: do pałacu Topkapi, w którym mieszkał, i do meczetu Sulejmana Wspaniałego, zbudowanego przez wielkiego architekta Sinana. Obok tego meczetu znajduje się türbe Sulejmana, czyli jego grobowiec. Obok grobowca sułtana jest tam grobowiec jego polskiej żony Roksolany, która była branką z terenów współczesnej Ukrainy, z okolic Rohatynia. Trafiła ona do haremu sułtana i zdobyła miłość Sulejmana Wspaniałego. Jako pierwsza kobieta w historii została żoną sułtana. Po tym ślubie sułtan nie interesował się już żadnymi innymi kobietami z haremu. Ot, taka ciekawostka prowadząca od wyspy Rodos do Stambułu i Rohatynia na kresach Rzeczypospolitej.
W poprzednim tekście o murach i mieście Rodos zapraszałem na wędrówkę po murach, od pałacu Wielkich Mistrzów aż do bramy św. Jana. Teraz zaś zaproszę do wędrówki dnem fosy. Można bowiem obejść mury miasta Rodos, idąc fosą między grubymi murami i zewnętrznymi umocnieniami. Wejście do fosy znajduje się na północy, niedaleko portu. Jak wejdziecie do fosy, to pierwsze wyjście znajduje się na południu murów blisko bramy św. Jana. To wyjście to mały wyłom w murach, który łatwo jest przegapić, a którym można przedostać się do południowej części miasta Rodos. Można też oczywiście wędrować fosą dalej, aż do bramy włoskiej, znajdującej się w pobliżu portu.
Dopiero spacer fosą pokazuje, jak olbrzymia była twierdza Rodos i jak wysokie są mury od dna fosy do ich wierzchołków. No i ciekawostka: wędrując fosą, można natknąć się na miejsca, gdzie w murach znajdują się jeszcze kamienne kule, prawdopodobnie wystrzeliwane z dział Sulejmana Wspaniałego. Kilka z tych miejsc z osmańskimi kulami zobaczycie na zdjęciach ilustrujących ten tekst.
Warto też przespacerować się nie tylko fosą i murami, lecz także wejść w obręb miasta, podziwiając bramy murów miejskich. Przede wszystkim bramę Wolności na północy, bramę Świętego Pawła i bramę Arsenału w pobliżu bramy Wolności i portu handlowego, a także bramę Świętego Jana. Niektóre z nich zobaczycie także na zdjęciach.
Bardzo polecam też nocny spacer po samym mieście Rodos i wzdłuż bram. Choć oświetlone są w zasadzie tylko restauracje, same bramy także są nieco oświetlone i wspaniale wyglądają wieczorową porą.


W tym i we wcześniejszym tekście opowiadałem o fosie, murach i bramach zarówno średniowiecznego, jak i współczesnego miasta Rodos. Zdjęcia pokazują, jak te mury wyglądają w 2026 roku. A jak wyglądało średniowieczne Rodos?
Zobaczcie poniżej panoramę Rodos na rycinie Erharda Reuwicha, pochodzącej z dzieła Peregrinatio in Terram Sanctam Bernharda von Breydenbacha, powstałego po podróży w 1483 r., a wydanego w 1486 r. A także mapę miasta Rodos J. Perrier’a z 1842 roku z dzieła Voyages pittoresque dans l’Empire Ottoman, której kopię udało mi się kupić w jednej z galerii miasta.


Wyspa i samo miasto Rodos to naprawdę fascynujące miejsce.
Bardzo, bardzo polecam miłośnikom historii, starożytnych i średniowiecznych miast, ikon – i nie tylko.
