
Mury Rodos – spacer fosą
Uwielbiam stare, zwłaszcza średniowieczne miasta i miasteczka. Ostatnio, we wrześniu 2026 roku, do listy moich ulubionych dołączyło kolejne miasto: Rodos.
Zostało ono założone w 408 roku przed naszą erą dzięki bardzo ciekawej inicjatywie politycznej. Trzeba wyjaśnić, że piąty i szósty wiek przed naszą erą w Grecji to epoka tak zwanych miast-państw, czyli polis. Na wyspie Rodos w piątym wieku przed naszą erą istniały trzy takie miasta: Lindos, Kamiros i Ialissos. I właśnie w 408 roku p.n.e. przedstawiciele tych trzech miast porozumieli się i założyli miasto Rodos na północnym cyplu wyspy. To nowe miasto Rodos otrzymało prawo do rządzenia całą wyspą.
O tych trzech starożytnych miastach — Lindos, Kamiros i Ialissos — oraz o tym, co można dziś, w 2026 roku, zobaczyć na ich miejscu, przeczytacie w innym tekście.
Teraz przeskoczę do roku 1309, kiedy to Rodos zdobyli Joannici, czyli rycerze zakonu świętego Jana. Bo do tej pory wyspa była w posiadaniu Wenecjan, a potem Genueńczyków. W wyniku pewnej genueńskiej intrygi, o której też możecie gdzieś przeczytać w źródłach, w 1309 roku na wyspę przybyli Joannici i po trwającym jakiś czas szturmie zdobyli także miasto Rodos. Miasto w tym czasie było zamieszkane przez Greków, a wcześniej należało do Bizancjum, czyli do Rzymu Wschodniego. I jak każde miasto w średniowieczu miało oczywiście także mury. Joannici rozbudowywali mury miasta, czyli rodyjską twierdzę, wykorzystując także fundamenty wcześniejszych bizantyjskich budowli i umocnień.


Rodzi się oczywiście pytanie: dlaczego jednym z pierwszych działań Joannitów po zdobyciu miasta było umocnienie i pogrubienie murów? Co takiego działo się w tym czasie, w tym zakątku Europy?
By uzyskać odpowiedź na to pytanie, wystarczy po pierwsze spojrzeć na mapę, a po drugie — do kalendarza.
Mapa pokazuje nam, że wyspa Rodos jest położona bardzo, bardzo blisko Azji Mniejszej. A teraz kalendarz. Rok 1309 to w zasadzie początek ekspansji Turków Osmańskich z Azji Centralnej do Anatolii, czyli do Azji Mniejszej. Ich pierwszym większym sukcesem było zdobycie miasta Brusa, którego nazwę po zdobyciu zmienili na Bursa. W 1326 roku miasto stało się pierwszą stolicą Imperium Osmańskiego, a nazwa miasta pozostała niezmieniona do dziś.
W kolejnych latach następował pochód Osmanów na zachód. Zdobywali kolejne greckie miasta na zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej, a następnie także przyczółek na półwyspie Gallipoli. To już część europejska. Potem wdarli się do Tracji, podbijając tereny obecnej Bułgarii, Macedonii i Serbii. Pewnie niektórzy z Was pamiętają i znają bitwę Imperium Osmańskiego z koalicją serbsko-bośniacką w 1389 roku na Kosowym Polu.
Ten postęp Osmanów na zachód przez Azję Mniejszą do Europy oznaczał, że wyspa Rodos stała się przyczółkiem chrześcijaństwa w tej wschodniej części Morza Śródziemnego. W dodatku bardzo przeszkadzała Osmanom, no bo Joannici, jako świetni żeglarze, kontrolowali ten rejon wschodniego Morza Śródziemnego, atakując tureckie okręty. Więc można się było spodziewać ataku ze strony Imperium Osmańskiego, które, tak jak już napisałem, rosło i rosło w siłę.
Zagrożenie atakiem tureckim Osmanów to jeden z powodów, dla których miasto Rodos musiało posiadać bardzo potężne mury. Był też drugi powód. Rycerzy zakonu św. Jana było niewielu. Garnizon w mieście zwykle liczył około sześciuset osób, czasem nieco więcej, czasem mniej. Obrona miasta tak nielicznym garnizonem, ewentualnie zasilonym rycerzami z innych państw europejskich, wymagała po prostu solidnej fortecy, solidnych murów, solidnych bram i solidnych baszt.
Dlatego też Joannici wykorzystali fundamenty wcześniejszych bizantyjskich budowli i umocnień. I właśnie z czasów bizantyjskich pochodzi fosa, która została przez nich pogłębiona miejscami do 20 metrów.
Ciekawostka! Fosa nie była jednak przeznaczona do zalania wodą. Cel był inny. Wróg miał tu zostać zaskoczony, zatrzymany kulami armatnimi i strzałami z łuków, a następnie uwięziony w obrębie tejże fosy.
Oczywiście do obrony miasta potrzebne są nie tylko mury i rycerze. Potrzebna jest też organizacja obrony, dlatego warto wspomnieć o organizacji zakonu Rycerzy Świętego Jana. Zakon dzielił się na tak zwane języki albo skrzydła, które grupowały rycerzy z danego kraju albo jego rejonu.



Najpierw w zakonie dominowali Francuzi, więc były w nim trzy języki: Francja, Owernia i Prowansja. Następnie do zakonu dołączyli także Niemcy, rycerze z Hiszpanii i Portugalii, a także z Anglii. Wobec tego system obrony był taki, że każdy z tych języków miał oddzielny odcinek muru do obrony. I tak, Francja broniła północno-zachodniej części fortyfikacji miasta, od tak zwanej Wieży Francuskiej do bramy Amboise. Było to w północno-zachodnim rogu obwarowań miasta.
Następny odcinek, licząc przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, był broniony przez Niemców. Kolejny odcinek, do Bramy Owernii, bronili rycerze z Owernii, a następny odcinek — rycerze Aragonii. Był też oczywiście odcinek broniony przez Anglików, a także przez Włochów.
Mury miasta musiały oczywiście posiadać bramy. Bram jest aktualnie 11 i tak też było od początku. Warto popatrzeć na niektóre z nich, jak na przykład na bramę Ambrożego, bramę Amboise, pochodzącą z 1512 roku, a położoną w północno-zachodniej części.
Na razie opowiadałem o murach, teraz czas na opowieść o oblężeniach miasta Rodos. Pierwsze wielkie oblężenie nastąpiło w 1444 roku, a oblegającymi byli egipscy mamelucy. Rycerze Joannici obronili miasto, obronili wyspę, chociaż najeźdźcy splądrowali sporą jej część.
Kolejne oblężenie to rok 1480. To bardzo ważna data w historii zarówno Europy, jak i Imperium Osmańskiego. Sułtanem był wtedy nadal Mehmed II, Mehmed Zdobywca. Sułtan, który w 1453 roku zdobył Konstantynopol i od tej pory kontynuował ekspansję Imperium Osmańskiego w Europie. Do końca 1479 roku Mehmed Zdobywca szykował swoją wielką armię do ataku na Rodos. Jaki był cel tego ataku? Mianowicie w 1480 roku, w tym samym czasie, kiedy wojska tureckie szturmowały Rodos, inne wojska wylądowały na końcu włoskiego buta, w Apulii, i posuwały się na północ. Zdobyły Otranto i zamordowały biskupa Otranto. Kierunek i cel były jasne: zdobycie Rzymu.
Wielki szturm na mury Rodos rozpoczął się 27 lipca 1480 roku. Oblężenie trwało 89 dni i Turcy już, już niemal wtargnęli do miasta, ale dzięki skutecznemu kontratakowi grupki rycerzy, z wielkim mistrzem, 57-letnim Pierre’em d’Aubussonem na czele, zostali odparci.
Tak więc bliskie już zwycięstwo Turków przerodziło się w sromotną klęskę i ucieczkę. Rodos ocalało. To zwycięstwo Joannitów nad wojskami Imperium Otomańskiego miało wielkie znaczenie dla całej Europy. Na skutek tej porażki Mehmed II wstrzymał działania w południowych Włoszech. Rzym nie został zdobyty, a w kolejnym roku Mehmed II Zdobywca zmarł. Na swoim grobie kazał napisać nie o swoich wspaniałych podbojach, w tym o zdobyciu Konstantynopola, lecz o swoich ostatnich klęskach: „Zamierzałem podbić Rodos i podporządkować sobie Włochy”.


Jeśli zaś chcecie zobaczyć mauzoleum Mehmeda Zdobywcy, to zapraszam do Stambułu, do meczetu Mehmeda II, obok którego znajduje się jego turbe, czyli grobowiec. Napiszę o moich ulubionych miejscach w Stambule już wkrótce.
Można więc powiedzieć, że obrona Rodos w 1480 roku była tak ważna, bo tak naprawdę obroniła cywilizację zachodnią przed imperium osmańskim.
Te średniowieczne mury miasta Rodos, rozbudowane potem przez Wielkiego Mistrza Pierre’a d’Aubussona, stoją do dziś. Mają 4 kilometry długości i, co ciekawe, można po nich spacerować, tak jak zrobiliśmy to we wrześniu 2026 roku.
Wejście na mury znajduje się bardzo blisko Pałacu Wielkiego Mistrza, czyli w północno-zachodniej części murów. Można przespacerować się ich wierzchołkiem na południe, do Bramy św. Jana. Widok z jednej strony na fosę między murami a kolejnymi umocnieniami, a z drugiej na samo miasto wewnątrz murów, jest doprawdy niesamowity.
Bardzo, bardzo polecam ten spacer.
W mojej historycznej wędrówce po mieście Rodos dotarliśmy do roku 1480 i do zwycięskiej obrony miasta przed armią Mehmeda II Zdobywcy. Co było dalej? Czy i kto jeszcze szturmował mury twierdzy? Z jakim skutkiem? O tym napiszę w kolejnej części opowieści o murach Rodos.
